Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12
  1. #1
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cyberspowiedź prawda czy żart?

    Cyberspowiedź przyszłość czy żart?


    • Czy oszukiwałem innych w Internecie, chcąc przedstawić siebie w lepszym świetle?
    • Czy umyślnie kreowałem siebie na lepszego, zdolniejszego, bogatszego, przystojniejszego?
    • Czy wywyższałem się prowadząc internetowe rozmowy?
    • Czy korzystając z list dyskusyjnych, forum, czatów celowo występowałem przeciw innym ludziom, aby dać upust swojej fałszywej, jedynie internetowej elokwencji?
    • Ileż to racy zwabiony pozorną anonimowością w internecie poniżałem, oczerniałem, pogardliwie wypowiadałem się o innych?
    • Czy podkreślałem własną osobę, lekceważąc słuchanie i czytanie wypowiedzi innych osób?
    • Czy zdarzało mi się nie szanować czyjejś prywatności i przekonań?
    • Czy zaślepiony swoją wyjątkowością ograniczałem swobodę publicznego wyznawania praktyk religijnych?

    A może Internet pozwala rozwijać się chciwości:

    • Czy potrafiłem dzielić się z innymi przydatnymi i wartościowymi informacjami znalezionymi w sieci?
    • Czy zazdroszcząc popularności w Internecie, celowo oczerniałem innych?
    • Ileż razy zmieniałem zdanie, ukrywałem własne poglądy, aby zdobyć uznanie, szacunek, aprobatę?
    • Czy przebywając pośród osób niewierzących wstydziłem się i ukrywałem swoją wiarę, tylko po to, aby nie zostać odrzucony?
    • Czy pragnąłem zdobyć przyjaźnie innych za wszelką cenę, nie zważając tym samym na własną godność?
    • Czy moje funkcjonowanie w wirtualnym świecie opierało się na permanentnych oczekiwaniu pochwał ze strony innych?
    • Czy próbowałem wydobyć od innych informacje o nich, ich problemach, aby zaspokoić chęć posiadania?
    • Czy dążyłem za wszelką cenę do wzrostu popularności mojego bloga, strony internetowej etc.?
    • Czy okradałem innych ściągając nielegalnie z Internetu muzykę, filmy, programy?
    • Czy używałem nielegalnego oprogramowania?
    • Czy pragnąłem czatowej i forumowej popularności?

    Internet to także możliwość propagowania nieczystości:

    • Czy korzystając z Internetu zaglądałem na strony pornograficzne?
    • Czy nie oszukiwałem współmałżonka/współmałżonki, dziewczyny/chłopaka szukając nieczystych wirtualnych znajomości?
    • Czy nie używałem Internetu jako środka do rozładowywania napięć seksualnych?
    • Czy cechowała mnie rozwiązłość w rozmowach z innymi internautami?
    • Czy ograniczałem dzieciom dostęp do stron pornograficznych?
    • Czy deprawowałem w sieci osoby nieletnie?

    Podobnie jak w realnym życiu za naszym przyzwoleniem możemy kształtować tutaj zazdrość:

    • Czy zazdrościłem innym wykreowanego w Internecie wizerunku?
    • Czy nie podważałem autorytetu userów, operatorów, moderatorów chcąc w ten sposób zdobyć uznanie innych ludzi?
    • Czy nie nazbyt łatwo przyjmowałem informacje od innych ludzi jako prawdziwe, autentyczne, tym samym wzbudzając swoją zazdrość?
    • Czy kierowany zazdrością kopiowałem wypowiedzi innych, przywłaszczając sobie internetową własność prywatną i cudze zasługi?

    Nieumiarkowanie to jedno z najpoważniejszych zagrożeń:

    • Czy zdarzało mi się spędzić cały dzień przed komputerem?
    • Czy zaniedbywałem swoje obowiązki, rodzinę, praktyki religijne kosztem wielogodzinnego przebywania w sieci?
    • Czy racjonalnie wykorzystywałem swój wolny czas?
    • Czy zastanawiałem się jak niezdrowe jest przesiadywanie przed komputerem?
    • Czy nie zaniedbywałem snu kosztem przyjemności serfowania i czatowania?
    • Czy stałem się niewolnikiem Internetu?
    • Czy potrafiłem oddzielić rzeczy ważne od przyjemnych?
    • Czy zaniedbywałem realne kontakty na rzecz wirtualnych znajomości?
    • Ileż to razy zapominałem o modlitwach, ponieważ „zasiedziałem się” przy komputerze?

    Czasem przyzwalamy na rozwój gniewu:

    • Czy wykorzystywałem Internet do rozładowywania własnych emocji?
    • Czy obwiniałem osoby przebywające w sieci, za własne niepowodzenia, porażki?
    • Czy złapany w iluzję anonimowości przebywania w Internecie stawałem się wulgarny i opryskliwy?
    • Czy zakładałem maskę w momencie włączenia komputera, gdyż w rzeczywistości nie miałem odwagi dać upustu swojej złości?
    • Czy łatwiej mi przychodziło okazywanie gniewu za pomocą Internetu? Czy potrafiłem pohamować swoje emocje i słowa?

    Niekiedy poważnym grzechem, który tu pielęgnujemy jest lenistwo:

    • Czy zaniedbywałem swój rozwój w realnym świecie, gdyż ten wirtualny wymagał ode mnie mniejszego zaangażowania?
    • Czy zaniedbywałem modlitwę po nocy spędzonej przy komputerze?
    • Ile razy przywłaszczyłem sobie cudze prace, ponieważ to ograniczało mój własny wysiłek?
    • Czy korzystanie z Internetu ograniczało później moje działanie w realnej rzeczywistości?
    • Czy moja obecność w sieci ograniczała się jedynie do rozrywki?

  2. #2
    Obserwator
    Dołączył
    March 06
    Postów
    399
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Nie wiem skąd to wzięłaś, ale świetnie zrobione Prawdziwe.

  3. #3
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Pod tym adresem znalazłam ten rachunek sumienia.

    http://www.genesis.net.pl/Spowiedz-p...net_61482.html

    ciekawa wypowiedź odnośnie spowiedzi przez internet są też na tej stronce.

    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z..._internet.html

  4. #4
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    123
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Wierz w Internet i PC !
    To ! Tamto na grze ! Wystrzegajcie si takich *herezji* !

    Albowiem, dobre dla osb ktre wierz w Boga.
    Nie dla ateistw, czy inne wiary.
    I bezsensowne w niektrych punktach.

    Oglnie mam nadziej e to art.
    Albo prowokacja, zaley od punktu widzenia.

    Poniewa jeli jacy desperaci zaczn tego uywa, z caym szacunkiem do nich, bo zapewne jeli tak si stanie, to bd tylko ofiarami, to szybko strona z takimi 'spowiedziami' czy te strony stan si patne.

  5. #5
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    158
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Unhappy

    Albowiem powiadam Wam , Drodzy Bracia i Siostry:
    W Boga wierzę i wiara właśnie , choć Katolikiem jestem - do kościoła chodzić mi nie pozwala...
    Kuriozum - powiecie?
    Myślę , że nie...
    Jeśli poczytacie Pismo Święte dokładnie (mam na myśli stary testament) i poobserwujecie zachowania księży ...
    Spowiadam się przed bogiem i tylko On ma prawo mnie rozgrzeszać , nie inny grzesznik...
    Tym bardziej sprzeciwiam się spowiedzi przez net!
    Chyba że Bóg ma swój serwer i swoją stronę...ale nie znam adresu...
    :???:

  6. #6
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał gajer32 Zobacz post
    Jeśli poczytacie Pismo Święte dokładnie (mam na myśli stary testament) i poobserwujecie zachowania księży ...
    Spowiadam się przed bogiem i tylko On ma prawo mnie rozgrzeszać , nie inny grzesznik...
    Tym bardziej sprzeciwiam się spowiedzi przez net!
    Chyba że Bóg ma swój serwer i swoją stronę...ale nie znam adresu...
    :???:
    O zachowaniu księży można by godzinami mówić, ale póki co to wierzący i praktykujący katolik nie ma wyjścia i spowiada się przed księdzem.

  7. #7
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    123
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Kcibym si.

    Jeli nie ufam komu.. (Jakbym wierzy, to by na pierwszym takim miejscu znalaz si ksidz ktremu miabym si spowiada, jeli bym go nie zna duej, i nie wiedzia o nim wicej ni to e 'to ksidz').. to na pewno mu o niczym nie powiem. Std pytanie.

    Czy ludzie wierzcy chodz do kocioa i spowiadaj si bo 'tak trzeba' i tyle, czy te z powodu tego e naprawd chc 'odciy' swojej duszy od 'grzechw' ?

    Uwaga, nie podwaam tu niczyjej wiary. To prywatna sprawa kadego w co wierzy, i jak to praktykuje o ile to nie wcina si w innych.

    To jest bynajmniej moje zdanie.
    Poza tym, co znaczy 'wierzcy niepraktykujcy' ?

  8. #8
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Rennard Zobacz post
    Czy ludzie wierzcy chodz do kocioa i spowiadaj si bo 'tak trzeba' i tyle, czy te z powodu tego e naprawd chc 'odciy' swojej duszy od 'grzechw' ?

    Uwaga, nie podwaam tu niczyjej wiary. To prywatna sprawa kadego w co wierzy, i jak to praktykuje o ile to nie wcina si w innych.

    To jest bynajmniej moje zdanie.
    Poza tym, co znaczy 'wierzcy niepraktykujcy' ?

    Wierzcy i praktykujcy katolik przede wszystkim wierzy w Boga a poza tym obchodzi wita kocielne, (nie mam tu na myli tylko rocznych swit) przyjmuje sakramenty wite, zachowuje przykazania kocielne, co niedziela uczestniczy we mszy wietej itp
    Wierzcy a niepraktykujcy wierzy w Boga, ale moe w samotnoci pomodli si w domu bez chodzenia do kocioa.
    Ja tak to w skrcie rozumiem.

    Spowied to indywidulna sprawa kadego. Jeden si spowiada bo tak mwi 4 przykazanie kocielne, inny idzie do spowiedzi bo czuje potrzeb oczyszczenia swojej duszy z grzechw.

  9. #9
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    158
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Exclamation

    Cytat Napisał selena Zobacz post
    Spowiedź to indywidulna sprawa każdego. Jeden się spowiada bo tak mówi 4 przykazanie kościelne, inny idzie do spowiedzi bo czuje potrzebę oczyszczenia swojej duszy z grzechów.
    W takiej sytuacji (myślę) dla ateisty odpowiednikiem księdza :ksiadz: będzie psychoanalityk...

    , ale odbiegamy od tematu cyberspowiedzi...
    A dla mnie to to samo co 0-700-XXX-XXX
    Tylko narazie jeszcze za darmoche(?)
    :hmmm:

  10. #10
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał gajer32 Zobacz post
    W takiej sytuacji (myślę) dla ateisty odpowiednikiem księdza :ksiadz: będzie psychoanalityk...
    Niezupełnie tak ... przed księdzem wyznajesz swoje grzechy bo grzech jest obrazą Pana Boga a ksiądz łącznikiem człowieka z Bogiem.
    Przed psychoanalitykiem przedstawiasz sytuacje z którymi sobie nie radzisz.
    Psychoanalityk podczas rozmowy dociera do sedna problemu i stara ci się pomoc, ale taka terapia może trwać dość długo a ksiądz wysłucha twoich grzechów i po chwili od konfesionału odchodzisz z odpuszczoną ci winą (bądź nie) zanim na nowo nie nagrzeszysz.

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Cała prawda o kościele katolickim?
    By r-mi in forum FILM, MUZYKA, KSIĄŻKI
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 05-10-06, 15:56
  2. Prawda o operowcach
    By Anonymous in forum OPROGRAMOWANIE
    Odpowiedzi: 55
    Ostatni post / autor: 09-04-06, 10:36
  3. Cała prawda o metalowcach
    By konkordpl in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 22-07-05, 10:58
  4. Systemy operacyjne - cala prawda
    By konkordpl in forum OPROGRAMOWANIE
    Odpowiedzi: 28
    Ostatni post / autor: 10-04-05, 00:16
  5. Cała prawda o WTC
    By deep_file in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 01-11-04, 15:57

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer