Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 22
  1. #1
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Związek z ograniczoną odpowiedzialnościa

    "Miłość nie potrzebuje małżeńskiej obrączki - twierdzą jedni, a inni dodają, że najważniejsze jest, aby to, jaką formę przybierze związek, zaakceptowały obie strony."

    http://facet.interia.pl/seks/news/zw...ia,878732,2629

    Nie widzę nic złego w tym, że jakaś para żyje bez ślubu, najważniejsze jest to że dwoje ludzi się kocha i chce być razem. Jest to niejako przedsionek małżeństwa, sprawdzenie się w różnych sytuacjach i upewnienie się czy potrafią być razem na dobre i złe.

    Co sądzicie o takich związkach?

  2. #2
    Obserwator
    Dołączył
    January 07
    Postów
    493
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Do specjalnie religijnych nie należę. Prawdę mówiąc chyba już tylko chrzest mnie łączy z Kościołem. Ale mimo wszystko uważam ślub i małżeństwo za rzecz świętą.
    Nie widzę problemu, jeśli ktoś sobie chce mieszkać latami z przyjaciółką/przyjacielem - ich wybór. Jednak odnoszę wrażenie, że to nie jest to. Może to zabrzmi głupio, ale małżeństwo chyba jakoś zobowiązuje..mocniej?? Jak się pokłócisz z takim przyjacielem, to zawsze można odejść. W małżeństwie nie podejmuje się tak pochopnie decyzji o rozwodzie. Poza tym spotkałem przypadki właśnie takich "niepotrzebujących papierka", gdzie nagle ona odchodziła z hasłem "skoro mnie kochałeś, to czemu mi się przez tyle lat nie oświadczyłeś" - zaznaczam - przy początkowej deklaracji właśnie "wolnego" związku. Nie balibyście się, że skoro potrafi żyć z wami "luźno", tzn. że tak naprawdę nie chce się wiązać na lata i w dowolnej chwili może zawrzeć identyczny układ z innym??

    Inną sprawą jest chyba podejście urzędowe. Czyli ile spraw można załatwić będąc małżeństwem. Jeszcze inną dzieci - co jak co, ale żyjemy w katolandzie i tzw. "nieślubne" dziecko może nie mieć zbyt prostego życia w przyszłości.

    Podsumowując - jest to pewnego rodzaju wolność, ale na mój gust podana w zdecydowanie nieodpowiedzialnej formie.

  3. #3
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Co kto lubi, lub potrzebuje.
    Jedni potrzebują trwałego, sakramentalnego związku, inni papierka nie chcą, sa tacy, dla których nawet wierność to za wiele. Wszystko jest w porządku, dopóki dwoje ludzi (a niech tam czasem więcej) ma podobne potrzeby, dobrowolnie zgadza się na taki układ i nikt nikogo nie oszukuje. Ich prywatna sprawa. Znam takich.
    Bo jeśli ktoś kogoś oszukuje, mataczy i nie liczy się z potrzebami i podejściem drugiej osoby… to jest największe świństwo.

  4. #4
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 06
    Postów
    145
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Wszystko jest w porządku, dopóki dwoje ludzi (a niech tam czasem więcej) ma podobne potrzeby, dobrowolnie zgadza się na taki układ i nikt nikogo nie oszukuje. Ich prywatna sprawa. Znam takich.
    Zgadzam się z Tobą, tak powinno być, ale niestety nie żyjemy w idealnym społeczeństwie. Wszystko jest dobrze póki w takiej "rodzinie" nie dzieje się coś złego, typu choroba czy śmierć, bo wtedy zaczynają się schody. Wszystko co partnerzy zgromadzili wspólnie zaczyna należeć do rodziny tego, który odszedł, do łóżka chorego, również dopuszcza się tylko oficjalną rodzinę itp. itd. To tylko ten bardziej materialny aspekt sprawy, ale są przecież i inne. Decyzję o miejscu pochowania i pogrzebu też podejmuje oficjalna rodzina a ten "partner" nie ma nic do powiedzenia. Nie wiem, może zbyt kocham swojego męża, ale nie chciałabym znaleźć się w sytuacji, w której ktoś inny podejmowałby za mnie dramatyczne decyzje dotyczące Jego przyszłości.
    RRybak ma rację, lęk przed związaniem się ślubem jest związany z brakiem poczucia jedności , jakie powinno łączyć ludzi decydujących się na ten krok. Biorąc ślub bieżesz przecież na siebie również obowiązek opieki nad swoją drugą połówką "na dobre i na złe".

  5. #5
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Z wypowiedzi pani psycholog o takich związkach.

    "Młodzi ludzie argumentują coraz częściej, nie decydując się na ślub, taką decyzję tym, że w dzisiejszych czasach jest dla nich ważniejszym zachowanie szeroko pojętej autonomii, niż małżeństwo jako takie. Także coraz liczniejsze przykłady młodych małżeństw rozwodzących się po roku, czy zaledwie kilku latach wspólnego życia nie są przykładem, na którym można by się wzorować."

    "Głównym argumentem wysuwanym przez osoby, którym nie spieszno by połączyć się węzłem małżeńskim jest możliwość "rozwiązania" wspólnych dotychczas losów z dnia na dzień - nie ma "zbędnych" formalności podczas trwania związku, można pójść w każdej chwili swoją drogą - bez przeżyć rozwodowych i "przepychanek" związanych na przykład z podziałem wspólnego majątku."


    Powiedzcie mi proszę, gdzie w tych wypowiedziach jest miejsce na uczucie?
    Związek dwojga ludzi z papierkiem czy bez, powinien się opierać na wzajemnej miłości, szczerości, zaufaniu a nie z góry zakładać rozstanie.

  6. #6
    Obserwator
    Dołączył
    March 07
    Postów
    3
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Dlaczego ludzie biorą ślub, skoro jest im dobrze bez? Powodów jest kilka (ważność przypadkowa): presja rodziny, chęć posiadania dzieci - legalnych, chęć wyjścia za mąż - po prostu ( bo koleżanki już powychodziły), miłość szczera i autentyczna poparta wiarą w to, że tak będzie zawsze, łatwiej dostać kredyt na mieszkanie dwojgu niż w pojedynkę itd. Mam wrażenie, że w świętość małżeństwa mało kto wierzy, zważywszy na lawinowo rosnącą ilość rozwodów; ileż jest par żyjących z sobą bez miłości, ale z obrączką na palcu?
    Co w sytuacji, gdy się kochają szczerze, ale jedno marzy o małżeństwie, a drugie nie chce go wcale? Minusem małżenstwa jest rutyna i lenistwo wynikające z przyzwyczajenia - dziewczynie kupuje się kwiaty z byle okazji, żonie z okazji Dnia Kobiet. Chłopakowi daje się całusa na ulicy, mężowi odmawia się nawet możliwości przytulenia w małżeńskim łóżku. Bez obrączki boimy się, że ukochana osoba odejdzie, z obrączką, że już nic więcej nas nie spotka.

  7. #7
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał polinne Zobacz post
    Co w sytuacji, gdy się kochają szczerze, ale jedno marzy o małżeństwie, a drugie nie chce go wcale?
    bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz.

    Do powodów, dlaczego dwoje ludzi wstrzymuje się przed małżeństwem dodam jeszcze koszty ślubu i wesela. Wesele można zastąpić skromnym obiadem ale ślub kosztuje: obrączki, opłaty w kościele, fotograf, samochód, ubranie dla młodych, sama suknia to koszt ok 1000 złotych. To nie jest mała kasa.

  8. #8
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Lightbulb

    Wesele można zastąpić skromnym obiadem ale ślub kosztuje: obrączki, opłaty w kościele, fotograf, samochód, ubranie dla młodych, sama suknia to koszt ok 1000 złotych. To nie jest mała kasa.
    A co, kościoła i księdza nie można zastąpić?
    Mało kto o tym wie, ale nawet oficjalny Katechizm tego nie wymaga. Dla ważności ślubu koscielnego nie jest wymagany nawet ksiądz (choć zaleca się, a może nawet trzeba - z formalnych powodów potem to potwierdzić), a tylko obecność świadków i wypowiedzenie formuły. W uzasadnionych i nagłych przypadkach nawet obecność świadków nie jest konieczna.
    Informacja o tym nie jest rozpowszechniana z oczywistych względów. :kasa:

  9. #9
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Jurgi Zobacz post
    A co, kościoła i księdza nie można zastąpić?
    Mało kto o tym wie, ale nawet oficjalny Katechizm tego nie wymaga. Dla ważności ślubu koscielnego nie jest wymagany nawet ksiądz (choć zaleca się, a może nawet trzeba - z formalnych powodów potem to potwierdzić), a tylko obecność świadków i wypowiedzenie formuły. W uzasadnionych i nagłych przypadkach nawet obecność świadków nie jest konieczna.
    Informacja o tym nie jest rozpowszechniana z oczywistych względów. :kasa:
    Zaskoczyłeś mnie tą informacją o ślubie bez księdza.
    W naszej tradycji już tak się utarło że ślub bierzemy w kościele, ksiądz błogosławi obrączki, które młodzi sobie zakładają przy świadkach i najważniejsze są te formalności potwierdzające.

  10. #10
    Obserwator
    Dołączył
    June 07
    Postów
    7
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    My też długo czekaliśmy ze ślubem!!mieszkaliśmy sobie przez prawie 5 lat na "kocią łapę" i powiem że gdyby nie to że za pół roku pojawi się maleństwo to byśmy go wogóle nie brali!!

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Związek zawodowy
    By babcia_samo_zło in forum Pracownicy i ich problemy
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 16-11-06, 20:43
  2. Aukcje i odpowiedzialność
    By Tumi in forum PIENIĄDZE, POLITYKA, WŁADZA
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 01-11-06, 01:13
  3. Odpowiedzialność administratora za forum
    By PaneQ in forum PRAWO I BEZPRAWIE
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 27-10-06, 05:33
  4. Najsmutniejsze zwięrzątko na świecie...
    By Krzysiek in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 04-01-06, 11:27
  5. Sieć Wi-Fi i zagadnienia prawne z tym związane
    By Siriah in forum PRAWO I BEZPRAWIE
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 23-02-05, 08:58

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer