Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12
  1. #1
    Obserwator
    Dołączył
    March 07
    Postów
    44
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Żona zarabia więcej...

    Odchodzi w zapomnienie (na szczęście) stereotyp żony zajmującej się wychowywaniem dzieci, której praca (zakładając, że pracuje) przynosi mniejsze dochody w porównaniu z pracą męża - teoretycznie w takiej sytuacji NIBY wszystko jest w porządku. Jednak ostatnimi czasy kobiety zaczynaja robić karierę, zarabiają duże pieniądze i zdecydowanie wychodzą poza rolę matki Polki. Jest to trudna do zniesiena sytuacją dla mężczyzny; wielu panów nie potrafi się z tym pogodzić. Jest im ciężko i powiedzmy mężczyźni nie najlepiej znoszą taką sytuację.

    Chciałabym poznać Wasz punkt widzenia na ten temat

  2. #2
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    758
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    To wszystko zależy od kobiety. Jeśli nie wywyższa się w tym co robi to jest wszystko ok. Przecież kobiety też nienawidzą gdy się pomniejsza ich osiągnięcia, bądź gdy facet jej mówi że "siedzi w domu i nic nie robi a on ciężko pracuje". Ale wiem o tym że zdarzają się sytuacje odwrotne.

  3. #3
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Każda kobieta powinna mieć szansę na robienie kariery, ale nie kosztem domu i rodziny. Tak to się dziwnie składa w dzisiejszych czasach* że kobiety stają przed trudnym wyborem: kariera czy rodzina. Matka, ktora sie decyduje na dziecko powinna być świadoma, że 9 miesięcy ciąży musi o siebie dbać, prowadzić spokojny tryb życia, nie przemęczać się itp Przynajmniej pierwsze trzy lata życia dziecka powinna poświęcić mu jak najwięcej czasu, co nie zawsze jest możliwe ze względu na pracę. Co prawda są tatusiowie, babcie, wykwalifikowane nianie, żłobki ale nie zastąpi obecności matki przy dziecku.
    Kobieta sama powinna dokonać wyboru czy bardziej zależy jej na rodzinie czy na karierze.

    Druga sprawa to jak mężowie widzą swoje małżonki, ktore robią karierę i zarabiają więcej od swoich mężów. Wydaje mi się że jedni są dumni, że ich wybranki awansują, inni są zazdrośni i to może prowadzić do konfliktów w małżeństwie.
    W związkach opartych na miłości i równouprawnieniu kariera małżonka nie ma chyba wielkiego znaczenia.

    * z moich obserwacji w rodzinie i wśród znajomych.

  4. #4
    Obserwator
    Dołączył
    June 06
    Postów
    162
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Przecież budżet domowy jest wspólny - to jakie ma znaczanie kto zarabia więcej a kto mniej? Chyba, że któreś z małżonków zaczyna się z tego powodu wywyższać - to już jest problem...

  5. #5
    Obserwator
    Dołączył
    March 07
    Postów
    44
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał kubakas Zobacz post
    Przecież budżet domowy jest wspólny - to jakie ma znaczanie kto zarabia więcej a kto mniej? Chyba, że któreś z małżonków zaczyna się z tego powodu wywyższać - to już jest problem...



    A mimo to, sytuację w której mąż zarabia więcej kobieta traktuje jakoś "normalnie" nie robi żadnego problemu; problem powastaje wtedy, kiedy sytuacja staje się odwrotna czyli jak napisałam na początku: ona zarabia więcej - mąż już wtedy (oczywiście nie każdy) źle zacżyna znosić takie sytuację;

    (zakładam więc zdrową sytuację, że nie ma mowy o jakimkolwiek wywyższaniu się - podkreślaniu faktu przez kobietę, że zarabia więcej) - gdzie tkwi proble i dlaczego tak się dzieje - czy to tylko kwestia męskiej psychiki? czy rozmowa z mężem załatwi problem??

    pozdr

  6. #6
    Obserwator
    Dołączył
    January 07
    Postów
    59
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    dokładnie tak selena
    Fakt niestety jest tylko taki ,że kobieta musi podjąć decyzje i wybrać
    ten moment kiedy może sobie pozwolić na przerwe w pracy i urodzić dziecko.Owszem czasem dzieje sie to przypadkowo ,ale w świecie świadomych i dobrze zarabiających kobiet to tylko marginalne wypadki.Raczej obserwuje w swoim środowisku ,ze kobiety odwlekają zajście w ciąże do niebezpiecznej granicy wieku okolicy 35 lat kiedy osiągną względną stabilizacje materialną i zawodową.Tak na marginesie znam pary gdzie małżonkowie prowadzą działalność gospodarczą razem i to zazwyczaj kobiety tam są ,,mózgiem,, Panie są bardziej kreatywne ,zdeterminowane i co ważne nieżle zorganizowane.

  7. #7
    Obserwator
    Dołączył
    March 07
    Postów
    44
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Exclamation

    Cytat Napisał selena Zobacz post
    Każda kobieta powinna mieć szansę na robienie kariery, ale nie kosztem domu i rodziny. Tak to się dziwnie składa w dzisiejszych czasach* że kobiety stają przed trudnym wyborem: kariera czy rodzina. Matka, ktora sie decyduje na dziecko powinna być świadoma, że 9 miesięcy ciąży musi o siebie dbać, prowadzić spokojny tryb życia, nie przemęczać się itp Przynajmniej pierwsze trzy lata życia dziecka powinna poświęcić mu jak najwięcej czasu, co nie zawsze jest możliwe ze względu na pracę. Co prawda są tatusiowie, babcie, wykwalifikowane nianie, żłobki ale nie zastąpi obecności matki przy dziecku.
    Kobieta sama powinna dokonać wyboru czy bardziej zależy jej na rodzinie czy na karierze.

    Druga sprawa to jak mężowie widzą swoje małżonki, ktore robią karierę i zarabiają więcej od swoich mężów. Wydaje mi się że jedni są dumni, że ich wybranki awansują, inni są zazdrośni i to może prowadzić do konfliktów w małżeństwie.
    W związkach opartych na miłości i równouprawnieniu kariera małżonka nie ma chyba wielkiego znaczenia.

    * z moich obserwacji w rodzinie i wśród znajomych.
    selenko

    znam wiele domów, w których dzieci są juz odchowane, żona wraca do pracy, zaczyna jej się tam lepiej układać, jest doceniana - niby wszystko OK - więcej więc zarabia, w w domu, jej układ z mężem przypomina (oczywiście z tego powdu) równię pochyłą

    zastanawiam się czy to kwestia męskiej psychiki? wiesz, męski syndrom (panowie - wybaczcie czyli stan nazwijmy to - ciągłego męskiego sytułowania czy pozycjonowania hierarchii?

  8. #8
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał luise Zobacz post
    selenko

    znam wiele domów, w których dzieci są juz odchowane, żona wraca do pracy, zaczyna jej się tam lepiej układać, jest doceniana - niby wszystko OK - więcej więc zarabia, w w domu, jej układ z mężem przypomina (oczywiście z tego powdu) równię pochyłą

    zastanawiam się czy to kwestia męskiej psychiki? wiesz, męski syndrom (panowie - wybaczcie czyli stan nazwijmy to - ciągłego męskiego sytułowania czy pozycjonowania hierarchii?
    To jest bardzo dobry układ w/g mnie, żona w młodym wieku rodzi dzieci, odchowa, po przerwie wraca do pracy i wówczas może poświecić sie swojej karierze zawodowej.
    Nie potrafię wczuć się w męską psychikę, ale tak na chłopski rozum to mąż przyzwyczaił się że to żona dba o dom, rodzinę tym bardziej jak korzystała z urlopu wychowawczego a nie rozumie, bądź też nie ma chęci na to, że teraz musi przejąć część obowiązków domowych, facetowi to się nie podoba i nie ma dla niego znaczenia że żona chce też dojść do czegoś w pracy, życiu, tylko buntuje się bo w/g niego jego połówka zaniedbuje go, jak wcześniej wspomniałam może to też być zazdrość.

    To takie moje czysto teoretyczne rozważania a jaka jest prawda to faceci powinni sie w tym temacie wypowiedzieć.

  9. #9
    Obserwator
    Dołączył
    June 06
    Postów
    162
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał luise Zobacz post


    problem powastaje wtedy, kiedy sytuacja staje się odwrotna czyli jak napisałam na początku: ona zarabia więcej - mąż już wtedy (oczywiście nie każdy) źle zacżyna znosić takie sytuację;
    (...)
    - gdzie tkwi proble i dlaczego tak się dzieje - czy to tylko kwestia męskiej psychiki? czy rozmowa z mężem załatwi problem??
    Dla mnie nie ma problemu, ale może dla innych facetów to kwestia wychowania, egoizmu, przeświadczenia, że ON, PAN DOMU musi zarabiać najwięcej, itp...

  10. #10
    Obserwator
    Dołączył
    March 07
    Postów
    3
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Jeżeli miedzy partnerami są zdrowe relacje, nie ma znaczenia, kto ile zarabia.
    Gorzej, gdy zaczyna się coś psuć, wtedy o pieniądze ludzie kłócą się najczęściej. Nie ma też problemu, gdy tych pieniedzy jest wystarczająco dużo, niezależnie od tego, kto je zarabia. Znam niestety układ, w którym mąż to typowy nieudacznik życiowy (znowu mi nie zapłacili w terminie i chyba już nie zapłacą, co mam robić?), a żona zasuwa od rana do nocy i jeszcze spotykają ją pretensje, że zarabia za mało - to chore. Z drugiej strony znam małżeństwo, w którym mąż zarabia świetnie, ale z lekceważeniem mówi do żony - co ty tam zarabiasz? na kosmetyki? a ona nie widzi w tym nic złego i mimo że kocha swoją pracę, zastanawia się nad jej porzuceniem.

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer