Zobacz wyniki ankiety: Czy wobec Ciebie zastosowano kiedykolwiek karę cielesną?

Głosujących
9. Nie możesz głosować w tej sondzie
  • Tak

    6 66.67%
  • Nie

    3 33.33%
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 19
  1. #1
    Obserwator
    Dołączył
    March 07
    Postów
    44
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Exclamation DZIECKO - czy należy je karcić??

    Na początek zastrzegam sobie :wyklad: , iż w tym wątku termin "karcenie" ma wyłącznie znaczenie pejoratywne.

    Wyniki są (moim zdaniem) zatrważające :wlosy_staja_deba: Blisko 1/4 młodzieży wskazała na "sprawianie lania" czy inaczej tzw. "klaps" jako stosowaną wobec nich metodę wychowawczą :/ Retrospektywne relacje osób dorosłych wskazały tzw. "klaps" jako jedną z metod karcenia stosowaną wobec nich samych. Z kolei spośród sytuacji rodzinnych, które charakteryzują się emocjonalnym karceniem dziecka najpowszechniejsze są wygórowane oczekiwania rodziców wobec dziecka. Wiąże się to z niezadowolenia rodziców, wynikającego z niespełniania przez dziecko oczekiwań dotyczących jego cech bądź osiągnięć :-? . 47% dzieci co najmniej raz doświadczyło poniżających form agresji werbalnej ze strony rodziców. Problem w równej mierze dotyka "rodzin problematycznych" oraz tzw. "dobrych rodzin": klapsy i bicie ręką stosowało wobec dzieci 82% rodziców z warszawskich rodzin o wysokim statusie socjo-ekonomicznym. Blisko 25% przyznawało, że robi to często, 5%, że bardzo często. Solidne lanie sprawiało swoim dzieciom 38,5% rodziców, większość rzadko. 4,5% przyznało, że dzieje się tak często. Do bicia pasem bądź innym przedmiotem przyznało się 44% badanych (3,5% - dość często) :wlosy_staja_deba: .
    Okazuje się również, że wiek dziecka ma znaczenie w przypadku wymierzania takich "kar": dzieci w wieku przedszkolnym są częściej bite przez matki, natomiast starsze - dzieci w wieku szkolnym - przez ojca

    Myślę, że te dane i tak nie są obiektywne, bo problem, z uwagi na delikatną materię, nie jest możliwy do określenia (mam na myśli skalę). Jednak uważam, że jest czymś złym i zaczyna mieć znamiona "choroby cywilizacyjnej", spowodowanej m.i. chęcią odreagowania rodziców na dzieciach za niepowodzenia dnia codziennego :-?

    Czy wystarczy uświadamianie rodziców (że źle robią) oraz dzieci (gdzie mają szukać pomocy) i szerokie propagowanie tematu wśród opinii publicznej aby osoby stosujące taką formę nie czuły się bezkarne??

  2. #2
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    158
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Exclamation

    Kiedy jeszcze nie miałem dziecka - po doświadczeniach mojego dzieciństwa - twierdziłem , że nie będę bił swoich dzieci. Ba - sam nawet w to wierzyłem...
    Niestety życie zweryfikowało moje stanowisko...
    niektóre dzieci wręcz stanowią same dla siebie zagrożenie i to dosłownie...
    Wtedy - w sytuacji gdy tłumaczenia nie odnoszą skutku nie pozostaje nic innego jak tylko "siłowe wymuszenie posłuszeństwa".
    Przykre , ale skuteczne zabezpieczenie - zwłaszcza małego , często nie rozumiejącego zagrożeń - dziecka przed nim samym i jego (często) niebezpiecznymi pomysłami....
    :uwaga:

  3. #3
    Obserwator
    Dołączył
    June 06
    Postów
    162
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał gajer32
    Przykre , ale skuteczne zabezpieczenie - zwłaszcza małego , często nie rozumiejącego zagrożeń - dziecka przed nim samym i jego (często) niebezpiecznymi pomysłami....
    zgadzam się - do tego naprawdę wydaje mi się że powinniśmy rozróżnić klapsa od bicia!

    Śmiać mi się chce jak słyszę pseudoekspertki (będące na topie tzw. psycholożki - co za paskudny słowotwór...) twierdzące, że 2-3 letniemu dziecku można wytłumaczyć spokojnym, rzeczowym wykładem bądź dyskusją, że wkładanie palców do gniazdka elektrycznego może je zabić...
    Ja wiem tyle że dyskusja z trzylatkiem nt. prądu elektrycznego może być mało skuteczna, w efekcie skończyć się może tragicznie. W związku z tym lepiej w mało przyjemny, może nawet bolesny sposób dziecku zakodować, że:
    Kod:
    rączki + gniazdko = auuua
    niż przeżywać rodzinną tragedię z powodu nieszczęśliwego wypadku.

  4. #4
    Obserwator
    Dołączył
    May 05
    Postów
    117
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał luise Zobacz post
    "sprawianie lania" czy inaczej tzw. "klaps"
    - lanie: bicie mocno, długo, paskiem lub czym innym, tak, żeby bolało
    - klaps: uderzenie raz, lekko, tak żeby NIE bolało,często przez pieluchę.

    Jeżeli badanie tego nie rozróżniało, to było do (tam gdzie się daje klapsa).

    Lanie - faktycznie kiepski sposób.
    Klaps - często dziecko znajduje się w stanie podobnym do histerii lub euforii - generalnie tak się rozbrykało, że nie panuje nad sobą. Z takiego stanu można je wyrwać właśnie klapsem - podobnie jak osobę dorosłą z histerii "policzkiem".

    Proponuję dodanie do regulaminu zakazu wypowiadania się na temat wychowania dzieci osobom, które ich nie mają. Ew. zrobienia wyjątku dla doktorów psychologii i pedagogiki.

    PS.

    Co to za badanie? Kto je prowadził? Gdzie można zobaczyć oryginał wyników?

  5. #5
    Obserwator
    Dołączył
    March 07
    Postów
    44
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Lightbulb

    Cytat Napisał gajer32 Zobacz post
    Kiedy jeszcze nie miałem dziecka - po doświadczeniach mojego dzieciństwa - twierdziłem , że nie będę bił swoich dzieci. Ba - sam nawet w to wierzyłem...
    Niestety życie zweryfikowało moje stanowisko...
    niektóre dzieci wręcz stanowią same dla siebie zagrożenie i to dosłownie...
    Wtedy - w sytuacji gdy tłumaczenia nie odnoszą skutku nie pozostaje nic innego jak tylko "siłowe wymuszenie posłuszeństwa".
    Przykre , ale skuteczne zabezpieczenie - zwłaszcza małego , często nie rozumiejącego zagrożeń - dziecka przed nim samym i jego (często) niebezpiecznymi pomysłami....
    :uwaga:
    Czy Ty chcesz przez to powiedzieć, że dziecko, małe, stanowiące "same dla siebie zagrożenie i to dosłownie..." zrozumie "siłowe wymuszenie posłuszeństwa".??

    Hmmm..., baaardzo w to wątpie; nie zgadzam się z tym
    Dlaczego miałabym się zgodzić:?: :!: Jak sam napisałeś wyżej, dziecko stanowi samo dla siebie zgrożenie w różnych sytuacjach - zgoda, lecz stanowi, bo nie rozumie istoty zagrożenia, że o terminie już nie wspomnę Po to jesteśmy my - dorośli Nie ważne czy to będą rodzice ( na których oczywiście spoczywa największa odpowiedzialność za wychowanie i sprawowanie opieki), dziadkowie, opiekunka, pani w szkole czy przedszkolu - wszyscy jesteśmy po to, aby możliwymi sposobami ustrzec dziecko przed wyrządzeniem krzywdy sobie czy komuś innemu Mamy do tego różne - nieinwazyjne - środki!!!! Problem lezy jedynie i AŻ w naszej wyobraźni, postrzeganiu zdarzeń i realnej ocenie, a później (jeżeli zachodzi potrzeba, bo nie twierdzę, że taka nie ma prawa się zdarzyć) zastosowaniu odpowiedniej kary, jednak NIE cielesnej!!!

    Jeżeli jednak wyobraźnia rodzica jest tak bardzo ograniczona, że jedynym pomysłem na ukaranie nieposłusznego dziecka jest zastosowanie kary cielesnej, to cóż.....hmmm, gratuluję i wpółczuję, bo jest mi takich rodziców czy wychowawców po prostu SZKODA!!!!

    W osiaganiu "sukcesu" w procesie uczenia posłuszeństwa dziecka powinno się stosować inne środki, które nie muszą kojarzyć się i nie powinny! z siłowym rozwiązaniem problemu (czy wymuszaniem tego posłuszeństwa)!!

    Czy sami lubimy, kiedy ktoś cokolwiek próbuje na nas wymusić? Jak reagujemy wtedy na taką próbę?? Przecież większy sukces - co ja piszę większy - MUROWANY - na pewno odnosi ten, kto drogą perswazji lub przy użyciu innych pomysłów dociera do danej osoby

    Wymuszanie czy inne siłowe sposoby, to domena ludzi, którym brak jest pomysłu na dany problem, mają za mało ciepliwości lub po prostu nie zależy im na znalezieniu innego wyjścia z sytuacji

  6. #6
    Obserwator
    Dołączył
    March 07
    Postów
    44
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał kubakas Zobacz post
    zgadzam się - do tego naprawdę wydaje mi się że powinniśmy rozróżnić klapsa od bicia!


    Problem w tym, że większość rodziców nie potrafi rozróżnić klapsa od bicia, mówiąc realnie - granica między klapsem a biciem zaciera się i to jest w tym wszystkim najbardziej przykre


    Śmiać mi się chce jak słyszę pseudoekspertki


    Czy to była uwaga, która powinnam odebrać personalnie? czy też używasz terminologii generalizując - stosując do ogółu??

    Ja wiem tyle że dyskusja z trzylatkiem nt. prądu elektrycznego może być mało skuteczna, w efekcie skończyć się może tragicznie. W związku z tym lepiej w mało przyjemny, może nawet bolesny sposób dziecku zakodować, że:
    Kod:
    rączki + gniazdko = auuua
    niż przeżywać rodzinną tragedię z powodu nieszczęśliwego wypadku.

    A słyszałeś o specjalnych "ochraniaczach" na gniazdka elektryczne?
    Oczywiście, że małemu dziecku, które nie postrzega rzeczywistości oczyma dorosłego trudno jest tłumaczyć jak dorosłemu, jednak używanie klapsa za każdym razem, kiedy dziecko nie stosuje się do naszych poleceń lub w ogóle wyprzedza pewne sytuacje (zanim nam przyjdą one do głowy) jest co najmniej prymitywne; chcesz zatem powiedzieć, że klaps to JEDYNY sposób zażegnanie przykrych sytuacji?

  7. #7
    Obserwator
    Dołączył
    March 07
    Postów
    44
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał jkruza Zobacz post
    - lanie: bicie mocno, długo, paskiem lub czym innym, tak, żeby bolało
    - klaps: uderzenie raz, lekko, tak żeby NIE bolało,często przez pieluchę.

    Jeżeli badanie tego nie rozróżniało, to było do (tam gdzie się daje klapsa).

    Lanie - faktycznie kiepski sposób.
    Klaps - często dziecko znajduje się w stanie podobnym do histerii lub euforii - generalnie tak się rozbrykało, że nie panuje nad sobą. Z takiego stanu można je wyrwać właśnie klapsem - podobnie jak osobę dorosłą z histerii "policzkiem".

    Proponuję dodanie do regulaminu zakazu wypowiadania się na temat wychowania dzieci osobom, które ich nie mają. Ew. zrobienia wyjątku dla doktorów psychologii i pedagogiki.

    PS.

    Co to za badanie? Kto je prowadził? Gdzie można zobaczyć oryginał wyników?

    z godnie z terminologią zamieszczoną w "Słowniku języka polskiego"
    klaps to <<uderzenie dłonią na płask, najczęściej w pośladki>> więc nie ma wzmianki o pieluszce rozumiem, że jest to stosowany przez Ciebie sposób karcenia?? To Twoje zdanie, lecz problem i wątek jest przeznaczony do ogółu Jak podają badania, link do strony zaraz podam, ogół zachowuje się inaczej i stosuje inne metody; Rozszerzę link abyś róznież miał spojrzenie na inne metody krzywdzenia dzieci, ja mój wątek zawęziłam do przysłowiowego "klapsa"

    Lanie, to z kolei (zgodnie z tym samym źródłem) pot. <<bicie kogoś>> nie są więc ważne "pomoce" czy założenia z góry, że długo, że ma boleć itd

    Rzecz w tym, że i jedna i druga forma to nic innego jak kontakt fizyczny, inwazyjne załatwienie "sprawy". W moim wątku poruszamy różne formy karcenia, piętnując jednak te inwazyjne, dlaczego? Bo interesuje mnie czy i jeśli tak, są wśród nas (forumowiczów) ludzie, którzy znaja i stosuja inne sposoby? Dlaczego o to pytam? Bo być może problem tkwi w świadomości społecznej. Ty uważasz, że "często dziecko znajduje się w stanie podobnym do histerii lub euforii - generalnie tak się rozbrykało, że nie panuje nad sobą. Z takiego stanu można je wyrwać właśnie klapsem...", nie ganię Cię za to ani nikogo kto myśli podobnie, ale mam prawo do własnego zdania i takie wypowiadam. Stoje na straży stanowiska, że w dzisiejszych czasach, kiedy granica między klapsem a laniem zupełnie ulega zatarciu, lepiej powstrzymać sie od stosowania takich form i zwrócić się w kierunku innych, które nie ograniczają się do jednego

    Pominę Twoją uwagę nt dodania czegoś tam do regulaminu A może spełniam postawione przez Ciebie wymagania
    W każdym razie, to akurat jest bez znaczenia, bo każdy ma prawo zabrać głos i wypowiedzieć swoje zdanie w interesującym go temacie a wykształcenie i inne stosowne do wątku aspekty nie powinny mieć i myślę, że nie maja tu znaczenia


    Polecam linki:
    http://www.preventchildabuse.org/index.shtml
    http://www.przemoc.com.pl/materialy2.html
    http://www.przemoc.com.pl/
    http://www.niebieskalinia.pl/index.p...ign=statystyki

    Temat jest pracochłonny i jego studiowanie nie jest proste, ale taka jest poniekąd moja praca

    pozr.

  8. #8
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Odpowiadając na pytanie czy należy karcić dzieci, odpowiedź brzmi TAK, ale rodzaj kary powinien być równoznaczny do przewinienia. Rodzice znając dobrze swoje dziecko będą wiedzieli czy skuteczniejszy będzie klaps czy też inne kary jak np szlaban na komputer, TV czy komórkę.
    W moim przekonaniu klapsy są jak najbardziej wskazanie, lanie/bicie zdecydowanie NIE.

  9. #9
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    158
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Exclamation

    Cytat Napisał selena Zobacz post
    Odpowiadając na pytanie czy należy karcić dzieci, odpowiedź brzmi TAK, ale rodzaj kary powinien być równoznaczny do przewinienia. Rodzice znając dobrze swoje dziecko będą wiedzieli czy skuteczniejszy będzie klaps czy też inne kary jak np szlaban na komputer, TV czy komórkę.
    W moim przekonaniu klapsy są jak najbardziej wskazanie, lanie/bicie zdecydowanie NIE.
    Święte słowa Seleno.
    Psycholodzy dziecięcy mają w swojej pracy jeden podstawowy kłopot...
    Ten że dzieci są jeszcze lepszymi psychologami dla dorosłych...
    :los:

  10. #10
    Obserwator
    Dołączył
    March 07
    Postów
    44
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał selena Zobacz post
    Odpowiadając na pytanie czy należy karcić dzieci, odpowiedź brzmi TAK, ale rodzaj kary powinien być równoznaczny do przewinienia. Rodzice znając dobrze swoje dziecko będą wiedzieli czy skuteczniejszy będzie klaps czy też inne kary jak np szlaban na komputer, TV czy komórkę.
    W moim przekonaniu klapsy są jak najbardziej wskazanie, lanie/bicie zdecydowanie NIE.
    Witam

    W takim razie ustalmy granicę, bo jak napisałam wcześniej - w rzeczywistości granica ulega zacieraniu - skutkuje to tym, że rodzicom coraz łatwiej o "przecholowanie";

    Tematem, którym poruszyłam chcę spowodować ustalenie granicy, gdzie kończy się klaps, a zaczyna bicie, że o laniu już nie wspomnę

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bronił rodziny i zabił, czy należy stawiać mu zarzut?
    By Krzysiek in forum PRAWO I BEZPRAWIE
    Odpowiedzi: 21
    Ostatni post / autor: 02-09-08, 14:07
  2. wieczne dziecko - paranoja, czy uzasadniona terapia
    By Krzysiek in forum Dom i Rodzina
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 07-03-07, 01:25
  3. Komputer, internet, dziecko, wychowanie....
    By Anonymous in forum Dom i Rodzina
    Odpowiedzi: 43
    Ostatni post / autor: 01-12-05, 08:56
  4. Kolejny "postępowiec" zgwałcił dziecko!
    By StefanDetko in forum PIENIĄDZE, POLITYKA, WŁADZA
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 07-03-05, 20:19
  5. księżyna zabija dziecko
    By Anonymous in forum PIENIĄDZE, POLITYKA, WŁADZA
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 01-08-04, 23:26

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer