Neostrada TP, czyli szybki i stały dostęp do internetu. Szybki - niesądze. Srednia wartość transferów z serwisów polskich i zagranicznych dla opcji (aktualnie) 640kbit/s wynosi raptem 430-430. Specjaliści z TP zapewniali, że przesiadka z 512 na 640, która związana jest z obniżeniem VAT`u (który zostanie najprawdopodobniej znów zostanie podniesiony) spowoduje podwyższenie prędkości transferu. Niestety zamiast przyspieszyć, Neostrada zwolniła. Płacimy za 2/3 faktyczniej usługi. Kolejnym "cudem" ma być wprowadzenie dla opcji 640 kbit/s przyspieszenia do 1Mbit/s. Jeśli to przyspieszenie będzie wyglądało tak jak w przypadku z 512 na 640, to możemy płacić 2 razy drożej niż powinniśmy, bo transfer będzie połową oferowanej przez TP prędkości. To naprawdę żenujące, ale to nie koniec rewelacji. Jak informował Dziennik Internautów oraz wszystkie inne serwisy z branży IT TP postanowiła wprowadzić 5 GB miesięczny transfer plików. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że są ludzie, którzy nie ściągają plików z internetu, żadnych filmów, muzyki czy czegokolwiek co nie jest legalne i zostaną strasznie pokrzywdzeni. Żeby wykorzystać w ciągu tygodnia (i to bez specjalnego wysiłku) cały limit jakim TP nas uraczy wystarczy oglądać transmisje strumieniowe - audycje radiowe, telewizyjne, animacje, czy cokolwiek innego. Postaram się przytoczyć Wam prosty przykład jak szybko można się pozbyć tych 5GB limitu...

1MBit/s to 128 kB/s realnego transferu. Czyli w ciągu minuty ściągamy 7680 KB - 7,5 MB. W ciągu godziny człowiek oglądający bądź słuchający muzyki przy takim transferze wykorzysta 450 MB. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że podczas pracy na komputerze lubię posłuchać dobrej muzyki. Dziennie pracuję jakieś 3-4 godzinki. Prostym rachunkiem obliczam, że dziennie wytransferuję jakieś 1350-1800 MB. Idąc dalej mogę śmiało stwierdzić, że w ciągu tygodnia wykorzystam nie 5GB (czyli 5120 MB) a jakieś 9450-12600MB. Napisałem, że jest to przykład w którym wcale nie używam jakichś liczb z kosmosu, tylko realne liczby. Licząc nawet, że będę słuchał tej muzyki czy oglądał TV przy połowicznym transferze daje to liczby, które pokazują jak łatwo wykorzystać cały limit w ciągu tygodnia. A gdzie obsługa poczty, gdzie surfowanie po stronach WWW? Czy ktoś z Was ma pomysł jak pokazać "specom" z TP jak bardzo krzywdzą klientów?

P.S. Nie jestem wrogiem TP, ale wydaje mi się, że chęć zysku i realizacji planu marketingowego zasłoniła im zdrowy rozsądek, co prowadzi tylko do pokrzywdzenia klientów i do spadku i tak bardzo niskich notowań firmy. Taka polityka może prowadzić tylko do zmienjszenia liczby klientów.