Zobacz najwyżej oceniony post w tym temacie. Kliknij tutaj

Strona 1 z 9 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 88
  1. #1
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 06
    Postów
    145
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Wink Słońce czy solarium ?

    Wielkimi krokami zbliżają się dni, gdy trzeba będzie odsłonić nieco nasze wdzięki. Jak myślicie lepiej opalać się na słońcu czy wziąźć kilka sesji na solarium ?
    Wśród swoich znajomych mam gorących zwolenników tak jednej jak i drugiej opcji, ale sama nie mam wyrobionego zdania. Osobiście jeszcze nigdy nie byłam w solarium i nie wiem czy to jest zdrowszy czy "gorszy" sposób na opalanie. A co Wy wiecie na ten temat ?

  2. #2
    Obserwator
    Dołączył
    April 07
    Postów
    336
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Osobiście wolę naturalne słonko, ale przyznam się, że mój jedyny argument brzmi: "no bo pownieważ"

    Natomiast Twoje pytanie skłoniło mnie do poszperania, i wyszperałem m. in.:
    http://www.mediweb.pl/beauty/wyswietl.php?id=910
    http://www.poradnikzdrowie.pl/site/1606_1699.htm

    Krótko podsumowująć: co za dużo to niezdrowo, nizależnie co wybierzesz.
    Po lekturze powyższych artykułów odniosłem wrażenie, że solarium może być dobrym zamiennikiem zwykłego słońca, jednak czycha tam tak wiele innych zagrożeń (grzbica, wadliwe lampy), że chyba jednak lepiej pozostać przy tradycyjnych metodach.
    8)

  3. #3
    Obserwator
    Dołączył
    May 06
    Postów
    21
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Post

    W moim przypadku to ani jedno ani drugie. Nie jestem w stanie wytrzymac lezac na sloncu dluzej niz kilka minut, czytac jest ciezko bo swiatlo odbija sie od kartki i bola oczy. Jest goraco, czlowiek sie poci i caly lepi. Solarium jeszcze gorzej - zamkniety w swiecacej trumnie - klaustrofobia.
    Jedyne co pozostaje to rower bez koszulki lub siatkowka na powietrzu.

    Taktyka narzeczonej polega na odwiedzeniu kilka razy solarium i przyzwyczajeniu skory przed dawka naturalnego UV. Potem to juz tylko opiekanie jak w piekarniku: 15 minut na jednej stronie, 15 na drugiej az do pierwszych poparzen. Ja w tym czasie siedze w cieniu i slucham jaki to jestem bialy.

  4. #4
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    826
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    lezac w cieniu na plazy czlowiek tez sie opala tylko wolniej

    wiec ksiazka w reke i caly dzien pod parasolem, z przerwami na plywanie (podczas ktorych tez sie opalasz )

    dla mnie to brzmi jak dobry urlop

  5. #5
    Obserwator
    Dołączył
    April 06
    Postów
    252
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał majkelos Zobacz post
    Jedyne co pozostaje to rower bez koszulki lub siatkowka na powietrzu.
    o tak....siatkówka też "bez koszulki"....hehe Polecam też efekt axe hehe

  6. #6
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 06
    Postów
    145
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
    Chyba ten leżak w cieniu z dobrą książką to najlepszy pomysł :razz:
    Dla ładnej opalenizny nie zaryzykuję kontaktu z grzybicą a nie mam zaprzyjaźnionej kosmetyczki, do której miałabym zaufanie.
    Zastanawiam się jeszcze nad samoopalaczami, szczególnie na nogi, które w cieniu opalają się najtrudniej. Stosował ktoś te preparaty ?

  7. #7
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Solarium to morderstwo dla skóry, dawka promieniowania uv jest tam o wiele groźniejsza niż na słońcu! Kremy z wysokimi filtrami na plażę, zero solarium, balsamy brązujące do ciała i tyle.

  8. #8
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Do opalania preferuję słonko, ale nie typowe leżenie i wystawiania swojego ciała na promienie słoneczne.
    Opalać sie można również w ruchu i popieram przedmówców, którzy twierdzą że dobrym sposobem jest jazda na rowerze czy gra w piłkę.

  9. #9
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Spotkałem się z ciekawym artykułem naukowym, który dowodził, że zagrożenie rakiem ze strony Słońca to pic na wodę, nawet przy istnieniu "dziury ozonowej". Argument? Współczesne powietrze jest tak zapylone, że pochłania szkodliwego UV wielokrotnie więcej i skuteczniej, niż najgrubsza dziura ozonowa. Inaczej mówiąc - natężenie UV współcześnie jest wielokrotnie mniejsze, niż to, do jakiego zaadaptował się Homo Sapiens w ciągu swojej ewolucji. Dodatkowym dowodem były wyniki badań statystycznych, wg których znacznie większym czynnikiem rakotwórczym jest… sztuczne oświetlenie, w szczególności świetlówki i to osoby pracujące w warunkach sztucznego oświetlenia najczęściej chorują na raka skóry, a nie osoby dużo przebywające na słońcu.
    Że solarium to morderstwo dla skóry, to bym się zgodził. Ale - znowu wg pewnych badań - podobnym morderstwem dla skóry są kosmetyki, więc również wszelkie kremy z filtrem… Osobiście nie stosuję ani jednego, ani drugiego.

  10. #10
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Hmmm. Ja też spotkałam się z podobnym tekstem, że filtry UV w kremach to tylko podpucha. Ale i tak ich używam, bo empirycznie sprawdziłam, że działają ochronnie na moją skórę - po 2-tygodniowym pobycie w środku sezonu w bardzo upalnej Grecji nie spaliłam się na raka. I nie przybyło mi zmarszczek - dla mnie wystarczający argument

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer