Strona 5 z 6 PierwszyPierwszy ... 3456 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 55
  1. #41


    Twoja ocena: Yes No

    WIESłAW JANUSZ MIKULSKI (ur.1959)


    *
    * *

    Moja Ojczyzna w TOBIE JEST
    moje szczęście w TOBIE JEST

    i wszelka miłość
    i piękno

    - wszelka prawdziwa radość
    JEST TYLKO w Tobie ...





    ECHO CMENTARNE

    - pogubiliśmy miłość
    wśród rynsztokowych
    kalkulacji
    wśród pieniędzy
    i własnościowych mieszkań


    i posiadłości tego świata ...




    *
    * *

    Boże
    dla Ciebie żyję
    dla Ciebie
    u m i e r a m

    w Tobie moje
    źródła
    i ujścia
    moje wszystkie

    wśród czerwieniejącego
    zachodem słońca
    k r z y ż a ...














    MUZYKA I CI CO PRZYSZLI

    ostatnia muzyka świata
    brzmi krótko

    i ludzie krótko stoją
    w ostatni czas ...

    2003.05.31




    *
    * *

    życie bez miłości to cmentarz
    a dni to grobowce
    w których osamotnieni
    boleśnie tęsknimy - - - - - - - -
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

    2003.06.17





    *
    * *

    wszystkie barwy piękna
    są w Tobie

    wszystkie kolory miłości
    wszystkie spełnienia i sny - -
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

    w pokoju nr 303
    w Domu Wypoczynkowym
    "NAUCZYCIEL"
    w Ustroniu - Jaszowcu,
    2005.07.25, godz. 00:03
















    *
    * *

    Ile pokoleń było przed nami
    ile po nas będzie ...


    - wszyscy jesteśmy
    pielgrzymami
    przechodniami tylko ...

    Ustroń - Jaszowiec,
    2005.07.28





    *
    * *

    nie zapominaj o miłości
    bo ona niesie ciebie wzwyż
    jak orła

    choć lotem swym zatacza
    krzyż

    nie zapominaj o miłości
    bo ona niesie ciebie wzwyż ...





    DLA ŻANETY

    zdzierają się nasze buty
    wolniejszy staje się krok
    płowieją barwne kostiumy
    witają znów Nowy Rok

    słońce jak wtedy świeci
    miłość jak wtedy drży
    niosę Ci mały bukiecik
    z rosą cichą jak łzy

    idę z Tobą wśród tłumu
    witryn sklepów krok w krok
    w jazgocie miejskim i szumu
    życzeń na Nowy Rok ...









    *
    * *

    Ptaki nad ziemią suną nisko
    chłód twarz przenika przenika twarz
    dołóż niech płonie nam ognisko
    wśród Twoich oczu iskier gwiazd

    ptaki nad ziemią suną nisko
    do swoich domów do swych gniazd
    dołóż niech płonie nam ognisko
    wśród Twoich oczu iskier gwiazd

    świat się uciszył drzewa szumią
    kołyszą dzień kołyszą nas
    dołóż niech płonie nam ognisko
    wśród Twoich oczu iskier gwiazd ...





    *
    * *

    noc bez gwiazd
    pełna chmur
    plącze się u nogi

    zegar jak żelazny
    wóz trzęsie czas
    snu drogi

    noc bez gwiazd
    żelazny wóz
    i Ty cicho śpiąca

    przelot chmur
    deszczowych chmur
    przelot chmur bez końca ...







    PO ZAKOŃCZENIU ROKU SZKOLNEGO

    wiedza bez miłości

    prowadzi donikąd ...










    *
    * *

    na Twój ołtarz
    przynoszę zielone drzewo
    krzyża z Ciebie czerpię soki
    owocuję dla Ciebie
    Twoje owoce zrywają ci
    których posyłasz do mnie
    cieszę się z nimi Twoją miłością
    prawdą pięknem - -





    *
    * *

    Twój portret
    zawieszony na ścianie
    mojej pamięci przywołuje
    studenckie lata i radość
    życia ofiarowanego innym
    przywołuje trud nauki
    aby z bogactwem serca
    i zdobytą wiedzą
    iść i służyć ludziom ...





    *
    * *

    topimy się w błyszczącym
    blichtrze słów
    w słowach co nie niosą
    odpowiedzi
    w zabawie i uciesze ciał
    na chwilę na chwilę ...






    DZIĘKCZYNIENIE BOGU
    PANIE,

    jesteś źródłem mojej poezji
    i wszystkiego cokolwiek jest
    we mnie dobre ...







    *
    * *

    chmury pędzlem wiatru
    układają się w potargane płótna
    w podcięte piłą korony drzew
    w zimne pasma wysokich gór
    w krzyk zachodzącego słońca ...







    R E F L E K S J A III

    gonimy czasem szczęście
    jak na karuzeli zmysłów
    niebo

    nazywamy miłością
    uplecione naprędce sploty
    zależności interesów

    dopiero Biblia przypomina
    nam prawdy o wszystkim
    a cmentarz ostrzega
    że czas jest krótki








    NASZE PRAWDZIWE WIĘZY

    nie złączą nas
    dźwięki muzyki
    szpalery rzeźb
    tunele kwiatów

    wypchane do szaleństwa
    portfele

    ale połączą nas
    i zwiążą
    wartości wartości ...








    *
    * *

    Trawy giną
    gdy nie mają wody

    człowiek niknie
    gdy mu brak miłości ...








    NACZELNA PUENTA

    Siej

    póki żyjesz








    *
    * *

    gdy nie ma w sercu Boga

    łamie się wszystko i ginie






    *
    * *

    dni czasem są jak stacje

    szybko mijanych szans



















    *
    * *

    miłość Twoja
    jak rwące wody
    wypełnia wyschnięte
    koryta rzek

    miłość Twoja
    zasłonami nocy
    otula zmęczone
    i śpiące serce

    miłość Twoja
    rozrzuca na nasze drogi
    kwiaty zieleń
    szczęście









    *
    * *

    wysyłamy listy w jedną stronę
    jak kamienie w głębie milczenia
    podajemy ręce wiatrom chłodnym
    łzy skraplamy w pomniki bohaterów

    otwieramy serca wśród oparów
    wódy z kieliszków pełnych alkoholu
    wytryskują jak fontanny uśmiechy
    szczerości okaleczone serca niecenzuralne słowa

    rozdajemy obietnice jak choinkowe cukierki
    podajemy sobie ręce życzymy pomyślnego następnego roku
    by potem ukryć się w żółwiej skorupie
    w pancerzach ciszy schować oczy dłoń ...














    *
    * *

    przemijamy jak opadłe liście
    zapisując w ziemi swego życia krok
    przemijamy jak zatrzymane strzałem śmierci
    rozpędzone ptaki

    przemijamy wrysowując w przeszłość
    ślady słów dążeń czynów
    przemijamy jak wody rzek
    wpływające do jednego oceanu śmierci

    przemijamy rodząc się naprawdę
    tchnieniem miłości świadczonej na ziemi
    przemijamy ale w swym cierpieniu
    które rodzi nowe życie które rodzi szczęście







    *
    * *

    jesteś słońcem
    co umyka i powraca
    rozświetlając mrok

    jesteś jak spokojny sen
    co falami zalewa światło dnia
    jak spokojny sen

    jesteś strumieniem muzyki
    orzeźwiającym mą duszę
    gdy zapada mrok




    *
    * *
    Czas zawiesił się nad nami
    jak świąteczna choinka
    na której Bóg wyczarował sny

    Ty przyszłaś do mnie jesienią
    gdy miłość świata jak drzewa
    gubiła liście

    patrzymy teraz w siebie a złota
    obręcz naszych serc
    jak świątynia wznosi się nad czasem


  2. #42
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Twórczości pana nie komentuję, natomiast ciekawa jestem jak pan się odniesie do dyskusji powyżej.

  3. #43


    Twoja ocena: Yes No

    Wiersze religijne (1)

    WIESłAW JANUSZ MIKULSKI
    (ur.1959)



    z cyklu „Ikar”

    *
    * *

    Jestem pełniejszy Tobą
    jak wysuszona skwarem
    rzeka

    Jestem bogatszy Tobą
    jak zasiana ziarnem
    ziemia

    Jestem jaśniejszy Tobą
    jak oświetlony gwiazdami
    mrok





    *
    * *

    Żonie

    Ten cichy jesienny liść
    weź ode mnie i przytul
    ja też tak spadnę jak liść
    wichrem porwany błękitu

    Ten cichy jesienny liść
    który włożyłaś do Biblii
    niech Ci jej miłość gra
    i niech Cię w sen uskrzydli

    A gdy go wyjmiesz z tych kart
    nie dozwól by się skruszył
    bo w nim me życie drga
    - niebieski odlot duszy ...




    *
    * *

    Tą moją mizerną miłością
    modlę się Panie co dzień
    pomiędzy snem a szarością
    syn Twój i ziemi przechodzień

    Ta moją mizerną miłością
    chęciami górnymi jak niebo
    modlę się Panie do Ciebie
    skrzydłami mojego śpiewu




    z cyklu "Ikar"







    *
    * *

    W Twojej łasce
    Jest moja siła
    Jak drzewa w słońcu
    I w ziemi

    Wrosłem w glebę
    Twoim rozkazem
    i żyję dotąd
    jak inni

    Czekam na Ciebie
    na deszcz Twój z nieba
    na wiatr co me serce
    rozgrzeszy

    na ptaki z nieba
    by z nimi śpiewać
    liśćmi co chcą
    się cieszyć ...




    *
    * *

    Zrosiłeś mnie swoją rosą
    w upalne lata dni
    i dałeś dech mym kłosom
    i dałeś blask mym kłosom
    piękniejszy niźli łzy


    Skropiłeś mnie swoją łaską
    gdy piekł potworny żar
    nabrałem Twego blasku
    i lśniłem Twoim blaskiem
    w upalny lata skwar ...












    z cyklu "Ikar"


    *

    * *


    Twoje słońce ogrzało mą duszę
    Twoje słowa zmieniły mą drogę
    Tyś mnie krzepił w czas deszczów i w susze
    Dzięki Tobie oddychać dziś mogę

    Tyś prowadził mój umysł od dziecka
    Tyś mnie uczył przez ludzi świat kochać
    Tobie tylko zawdzięczam dni szczęścia
    Tobie mówię dziś także: mnie prowadź

    Tyś mi barwy tej ziemi odsłonił
    Kwiaty ludzi i gwiazdy na niebie
    Twoje wszystko co dzisiaj mam w dłoni
    TWOJE WSZYSTKO I WSZYSTKO OD CIEBIE

    *
    * *

    Ty swą miłością wszystkim nam
    odsłaniasz barwy całej ziemi
    we wszystkim swą dobrocią trwasz

    Ty jedną miłość która śle
    jak słońce milion swych promieni
    rozdałeś wszystkim także mnie

    *
    * *

    Twój Krzyż
    to mój drogowskaz
    który na drodze stoi

    i ściąga burz
    pioruny
    i deszcz do oczu moich

    Twoje Pismo
    na drodze mojej
    świeci

    jak słońce
    co oświeca ogrzewa
    i piecze ...













    z cyklu „Ikar”

    *
    * *

    Ty mgły życia rozwiewasz swym blaskiem
    czas napełniasz radością o zmroku
    tak jak siewca rozrzucasz swa łaskę
    dzięki Tobie to wszystko jest wokół

    Twoje dłonie niosą światu rosę
    Twoja miłość rozlewa się wszędzie
    Ty przez ludzi przemawiasz swym głosem
    gdy chcą służyć Tobie jak narzędzie

    Tobie hołd i cześć i miłość świata
    Tobie życie nasze i śmierć i tęsknota
    gdy się plączą wśród dróg nogi nasze
    gdy się serce w grze świata wciąż miota





    z cyklu „Kielich jesieni”


    *
    * *

    jak Ci dziękować
    za sen i nadzieję
    za wiary kiście
    którymi się żywię
    za słowa Twego spadające
    krople gdy upał życia
    doskwiera na drogach


    jak Ci dziękować
    kiedy wszystko Twoje
    i wszystko w Tobie
    rodzi się i ginie
    i darem Twoim
    są owoce moje
    i moje serce
    co dla Ciebie bije ...







    * z cyklu „Kielich jesieni”
    * *

    rozmieniam czas
    na drobne pieniądze
    dni skarbona jak konary
    drzew pochyla się
    ku ziemi obiecanej
    spieszą się sekundy
    nieczułe na krzyk powrotu
    pospiesznie pospiesznie
    na tarczy wschodów
    i zachodów suną naprzód
    pełne drżenia do Ciebie
    który nie znasz czasu - -




    z cyklu „Krzyk wiatru”


    *
    * *

    Ty sny me osłoń
    które drżą
    jak płatki kwiatów
    gdy wieje wiatr

    Ty sny me otul
    dłonią swą
    gdy na nie spada
    ciszy grad

    Ty sny mi ukaż
    w nocy mgle
    kiedy nie widać srebra gwiazd
    gdy się zagubił świtu brzeg ...





    *
    * *

    idziesz jerozolimską drogą
    wśród gapiów i zdrajców
    wśród tych których miłość
    wypaliła się papierowym wierszem
    którą wystraszyły zbroje rzymskich żołnierzy
    idziesz Panie w jerozolimskim krzyku
    bardziej bolesnym od obojętności
    z krwawymi pręgami na plecach
    z pokrwawioną od cierni głową
    wśród gapiów na miejsce straceń
    umęczony już w Sercu Panie


    *
    * * z cyklu "Krzyk wiatru"

    Panie oto stągwie
    które napełniłem tęsknotą
    pełno wokół chorych
    trędowatych sparaliżowanych ślepych
    przyjdź i dotknij
    uzdrów
    umarłych przywróć życiu
    oczyma wypełnionymi po brzegi
    miłością przywróć spokój
    naszym duszom
    gdy stopy Twoje rosimy łzami
    gdy wchodzimy na drzewa
    naszych osamotnień
    wypatrując Ciebie




    z cyklu „Drżenie słońca”

    PROŚBA

    jestem małym dzieckiem
    na bezdrożach świata
    weź mnie za swą rękę
    poprowadź poprowadź

    płyną nebem chmury
    jak szalone lata
    weź mnie za swą rękę
    i prowadź i prowadź ...




    z cyklu „Bzy w słońcu”


    *
    * *

    jedno serce jak chleb
    podziel dla tysięcy
    do których mnie ślesz
    i objaśnij znaki na drodze
    gdy Emaus widać już
    wśród drzew
    jedno serce podziel
    dla tysięcy niech się karmią
    dobrocią Twą
    a mnie pozwól kłosów zrywać więcej
    gdy Twe zboża owocem się gną ...














    z cyklu „Kielich światła”



    *
    * *

    budujemy niebo
    z cegiełek dni
    czerwonych jak miłość

    gdy słowa zachodzą
    jak słońce
    w ciemność nocy

    budujemy życie
    gdy czas ucieka
    w cienie cmentarzy ...



    z cyklu „Kołysanie morza”


    *
    * *

    lato
    plaża
    i morze

    słońce
    i niebo
    przypieka

    chodzę brzegiem
    wśród fal
    szumu

    szukam czasu
    miłości
    człowieka ...
















    z cyklu „Ku słońcu”

    *
    * *

    Panie stoję obok Ciebie
    a Ty patrzysz na mnie

    umęczony za miłość
    umęczony za prawdę

    Panie Twoja miłość
    leczy mnie i dźwiga

    zmęczonego w drodze
    mocą Twego krzyża






    *
    * *

    ptaki nad ziemią fruną
    nisko
    ptaki tak nisko
    gdy pełno chmur

    idziemy w kłębach
    jesiennych liści
    idziemy w rosie
    i chłodzie chmur

    ściemnia się
    wiatr w koło pędzi
    wiatr pędzi w koło
    i drzewa gnie

    idziemy w strugach
    ziemskiego deszczu
    na drugą stronę
    na drugi brzeg ...







  4. #44


    Twoja ocena: Yes No

    WIESŁAW JANUSZ MIKULSKI (ur.1959)



    z cyklu „Marzenie słońca”



    *
    * *

    kiedy wznoszę do Ciebie serce
    niebo rośnie we mnie
    gwiezdną falą
    kołysze się kołysze się
    noc


    kiedy wznoszę do Ciebie serce
    cisza wzbiera się
    w morze tęsknoty
    morzem tęsknoty
    faluje noc ...






    z cyklu „Milczenie światła”

    *
    * *

    dotykam Cię jak ognia
    którym się nie parzę
    dotykam Cię jak światła
    które nie oślepia
    i płonie moje serce
    jak świeca na ołtarzu


    dotykam Cię jak głębi
    i kroczę po jej falach
    dotykam Cię jak burzy
    która nie zabija
    dotykam Twego ognia
    który mnie rozpala
    kiedy czas wije na mej twarzy
    śmierci pajęczynę











    z cyklu "Milczenie światła"


    *
    * *

    oplotłeś mnie pajęczyną bólu
    bo Twoje wyroki jak nici pajęcze
    powracają co dzień

    bo czas Twój napełniony
    jerozolimskim krzykiem
    odnawia się jak rana

    już nie jestem przymuszonym Szymonem
    ale Twoim echem które wzburza me żyły
    i wciąż czuję Twój Krzyż ...





    *
    * *

    czekam
    w płomieniach nadziei niebo otwarte
    na Ciebie czekam Panie

    Ty bielą drogi ścielisz
    puchową kołdrą ciszy otulasz
    ślady stóp

    czekam gdy przypływ nocy
    chłodną falą uderza w mą twarz
    Panie na Ciebie czekam































    z cyklu „Muzyka słońca”

    *
    * *

    Twoja miłość jak słoneczne morze
    na nim fale jak otwarte dłonie
    na Twej tafli złocą się promienie
    słońce wchłania ciemności i cienie

    na Twej tafli słońce gra radośnie
    promieniami co złocą się stale
    plusk muzyki jak sen się unosi
    skrzydełkami swymi grają fale

    Twoja miłość usłonecznia świty
    kiedy wschodzi jak słońce nad wodą
    błękitnieją schmurzone błękity
    w jego blasku niebiańską urodą ...






    z cyklu „Ostrołęcka Starówka”
    *
    * *

    na drogach mego życia
    ustawiłem zapory Twoich prawd
    kolumny swoich nadziei
    rozciągnąłem baldachim Twojej łaski
    nad moją ziemią – pocałunki słońca
    rodzą owoc
    ale Ty dajesz wzrost
    kwiaty moje wyciągają swe ręce
    do Ciebie
    konary pełne owoców
    padają na twarz przed Tobą ...
















    z cyklu „Płomień ciszy”


    MODLITWA

    nie dozwól mi
    pogubić się wśród witryn
    i neonów
    w jazgocie aut
    w oparach spalin
    w tłumie nieznanych
    twarzy w prawdach
    przeczących jedne drugim
    na pustkowiu chłodnej
    nocy na bezdrożach snu
    rozbudzonego bólem ...

    *
    * *

    nim dobiegnę do Ciebie
    zdyszany
    z bijącym sercem

    muszę przydźwigać
    na plecach
    swój własny krzyż

    nim dobiegnę do Ciebie
    muszę przydźwigać
    pomnożone talenty


    z cyklu „Pocałunek słońca”


    *
    * *

    zamieniłem swój czas
    w Twój ogród
    zasiałeś i posadziłeś w nim
    co chciałeś
    mnie powierzyłeś troskę
    o drzewa i kwiaty
    i owoce
    znoszę Ci każdego roku
    kosze swego trudu
    znoszę pod Twój Krzyż








    z cyklu „Przypływ światła”


    *
    * *

    pomóż mi przetłumaczyć miłość
    na język prostych
    szarych godzin
    gdy na żarówkach zbiera się
    wciąż kurz
    gdy zegarki krzyczą: idź
    gdy schodząc z trzeciego pietra
    mijam oplutą klatkę
    zapałki i pety
    gdy z jazgotem rusza
    koło mnie samochód
    i w deszczu tnąc kałuże
    zbryzguje mnie błotem
    gdy dzieci rodzą dzieci
    a ojcowie krzycząc
    wydają rozkazy
    gdy z prawie pustym portfelem
    mijam setki luksusowych aut
    gdy na ziemi wśród błota
    leży pijany bliźni ...
    gdy ... gdy ...



    z cyklu „Puchar ciszy”



    *
    * *

    słońce wszystkim daje światło
    słońce wszystkim
    dla narodów jedno Światło
    słońce wszystkich

    słońce wznosi rzeźby kwiatów
    drzew ogrodów
    dla narodów jedno Światło
    słońca wschody

    słońce słońce daje siły
    blask urodę
    jednym Światłem świeci ludziom
    jednym wschodem ...









    z cyklu "Puchar ciszy"
    *
    * *

    zanim przyjdzie sen
    trzeba jeszcze zamknąć
    namiot dnia

    myśli rozpędzone stado
    zatrzymać
    uciszyć

    zanim przyjdzie sen
    trzeba jeszcze okryć się
    płaszczem Twojej miłości

    myśli rozpędzone stado
    zatrzymać
    uspokoić w Tobie ...




    *
    * *

    ocieram Twoją twarz
    z kurzu i łez
    wśród pustej drogi

    przyciskam Krzyż Twój
    tulę pierś
    mój Boże drogi

    gonię swym sercem
    ślad Twoich stóp
    na pustej drodze

    nie widzę Ciebie
    a jesteś tu
    na mojej drodze ...

    w Lourdes, 1995 r.


    z cyklu „Pustynia słońca”

    *
    * *

    pędzę do Ciebie jak ptak
    ponad domami się wzbijam
    wysokie drzewa omijam
    tam gdzie prowadzi Twój ślad

    pędzę do Ciebie co sił
    wysoko w górę się wznoszę
    o nic drzewa nie proszę
    z chmur tylko rosę bym pił ...


    z cyklu „Pustynia światła”




    *
    * *

    w Twojej łasce
    jak w słońcu
    dojrzewam

    niby owoc
    który strąci
    wiatr

    w Twoim słońcu
    rumienię się
    czekam

    bym dla Ciebie
    już dojrzały
    spadł ...




    *
    * *

    życiu na drogę
    Twoja łaska
    i pełne słońca
    błogosławieństwo

    życiu na drogę
    Twoja prawda
    jak jego sztandar
    i zwycięstwo

    życiu na drogę
    krzyż codzienny
    który powala
    i podnosi

    i Twego słowa
    płomień święty
    który rozpala świat
    i wznosi ...










    z cyklu „Radość słońca”



    *
    * *

    gdy szliśmy przez cmentarz
    grobowy mrok rozświetliły
    tysiące płonących zniczy
    w kształcie krzyży i serc
    po mieście umarłych chodziło
    tysiące żywych wśród których
    rozpoznawaliśmy znane nam twarze
    groby bieliły się i czerwieniły
    niemą mową kwiatów
    przy alejkach siedzieli
    wtopieni w groby ludzie
    zamyśleni cisi
    w płomieniach grobowego światła





    *
    * *

    W srebrze światła
    księżyca w pełni
    jak w świetle reflektora
    pokazałaś mi pędzące ptaki
    gdzieś w ciemność
    cmentarz powiewał małymi
    płomykami pamięci
    ludzie nosili na rękach kwiaty
    w sercach tęsknotę
    przy pełni księżyca
    gdy nadszedł zmierzch


    *
    * *

    coraz bardziej pogrążam się w śnie
    czasu rzeką płynę pod Twe niebo
    coraz bardziej skraca się mój dzień
    coraz szybciej kres nocy dobiega

    coraz silniej słońce w górze lśni
    coraz większą zatacza tęsknotę
    więc przyspieszam a wraz ze mną dni
    słońcem płoną i całe są złote

    coraz głębiej dojrzewam w Twym śnie
    co mnie niesie falami tęsknoty
    coraz bardziej skraca się mój dzień
    niby liść ognisty i złoty ...




    z cyklu „Rozmyślania na piasku”


    *
    * *

    Póki mam siły Panie
    Tobie hołd niosę
    kosze mej pamięci
    pełne wdzięczności
    dźwigam


    Póki sił moich Panie
    Tobie hołd śpiewam
    niech wola Twa się
    święci
    w moich nocach
    i dniach ...

  5. #45
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    widziałem ścieżkę Czasu
    w której umieram trzymany przez Ciebie za rękę
    a Twoje łzy moczą moje siwe włosy

    i widziałem ścieżkę
    w której jutro mówię Ci: żegnaj
    a Twoje łzy ranią moje sumienie

    i jednego tylko nie rozumiem –
    czemu nie istnieją inne rozwiązania
    i jeszcze, czemu ich nie chcę

    czuję się jak wymieszane puzzle
    z dwóch niepasujących do siebie układanek
    w Twoich nieświadomych dłoniach

    Dość stary kawałek. Przygotowuję jego angielską wersję, co jest ostatnio moim nowym hobby.

  6. #46
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Krótki wiersz o życiu

    życie

    tylko procesy biochemiczne
    ruchy browna
    odchyłka w statystyce
    ewolucja i entropia

    a tyle bólu
    I wersja angielska:

    life

    only biochemical processes
    brownian motion
    statistical deviation
    evolution, entropy

    and so much of pain

  7. #47
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Nooo, Jurgi! Ja coś tam słyszałam, że piszesz, ale że aż tak? Idę czytać na wyśmiewisko

    PS Witam po dłuugiej przerwie

  8. #48
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Zina! Gdzie ty jesteś, jak cię ni ma?
    Zastanawiałem się niedawno, co tam u ciebie. A Wyśmiewisku (obecnie Wyśmiewisko Różności) stuknął niedawno rok, więc nie widzieliśmy się chyba naprawdę już dawno.

  9. #49
    Obserwator
    Dołączył
    July 09
    Postów
    11
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    wiersze mi się podobają gdyż są naprzemiennie radosne, zrozumiałe, mądre nacechowane inne tajemnicze powściągliwe wszystkiego czego trzeba jest w miarę, nawet rytm mi się podoba!

  10. #50
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Jurgi Zobacz post
    Zina! Gdzie ty jesteś, jak cię ni ma?
    Zastanawiałem się niedawno, co tam u ciebie. A Wyśmiewisku (obecnie Wyśmiewisko Różności) stuknął niedawno rok, więc nie widzieliśmy się chyba naprawdę już dawno.
    Oj, Jurgi, u mnie duuuużo zmian; przede wszystkim teraz to ja jestem Mama Zina w dodatku Pracująca Mama Zina i czasu mam maaaaluuutkooooo

    Byłam w lipcu na zlocie Atari i gdzieś tam w rozmowach ludzie Cię wspominali - wybrałbyś się wreszcie, co?

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. lektury nadobowiązkowe ;-)
    By Anna in forum FILM, MUZYKA, KSIĄŻKI
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 20-08-07, 22:33
  2. Zapraszam do mojej książki - Jak zostać czarodziejem
    By mklin in forum FILM, MUZYKA, KSIĄŻKI
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 23-07-06, 09:50

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer