Strona 1 z 6 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 55
  1. #1


    Twoja ocena: Yes No

    Zapraszam do lektury moich wierszy. Oto one:

    WIESłAW jANUSZ MIKULSKI
    (ur.1959)



    z cyklu „Ikar”



    *
    * *

    Żonie

    Ten cichy jesienny liść
    weź ode mnie i przytul
    ja też tak spadnę jak liść
    wichrem porwany błękitu

    Ten cichy jesienny liść
    który włożyłaś do Biblii
    niech Ci jej miłość gra
    i niech Cię w sen uskrzydli

    A gdy go wyjmiesz z tych kart
    nie dozwól by się skruszył
    bo w nim me życie drga
    - niebieski odlot duszy ...


















    z cyklu „Krzyk wiatru”


    *
    * *

    Ty sny me słoń
    które drżą
    jak płatki kwiatów
    gdy wieje wiatr

    Ty sny me otul
    dłonią swą
    gdy na nie spada
    ciszy grad

    Ty sny mi ukaż
    w nocy mgle
    kiedy nie widać srebra gwiazd
    gdy się zagubił świtu brzeg ...























    z cyklu „Kołysanie morza”


    *
    * *

    lato
    plaża
    i morze

    słońce
    i niebo
    przypieka

    chodzę brzegiem
    wśród fal
    szumu

    szukam czasu
    miłości
    człowieka ...














    *
    * *

    w Twojej łasce
    jak w słońcu
    dojrzewam

    niby owoc
    który strąci
    wiatr

    w Twoim słońcu
    rumienię się
    czekam

    bym dla Ciebie
    już dojrzały
    spadł ...






















    z cyklu „Radość słońca”



    *
    * *

    gdy szliśmy przez cmentarz
    grobowy mrok rozświetliły
    tysiące płonących zniczy
    w kształcie krzyży i serc
    po mieście umarłych chodziło
    tysiące żywych wśród których
    rozpoznawaliśmy znane nam twarze
    groby bieliły się i czerwieniły
    niemą mową kwiatów
    przy alejkach siedzieli
    wtopieni w groby ludzie
    zamyśleni cisi
    w płomieniach grobowego światła



    z cyklu „Samotność gwiazd”





    *
    * *


    tak wiele interesów spraw
    uliczek krętych naszych godzin
    Panie oczyść nas i spraw
    by zachwyt Tobą miłość rodził

    w zmęczeniu minut w pocie dni
    które jak chmury przemijają
    oczyść nas Panie i spraw by
    deszczem spadały w ziemię czasu

    tak wiele interesów spraw
    i słów i słów zbyt wiele pada
    oczyść nas Panie z kłamstwa prawd
    miłością swoją wyspowiadaj ...












    z cyklu „Słoneczny sen”

    *
    * *

    za Tobą podążam jak ślepiec
    wleczony czasem snów wiatrem
    gdzie jestem nie wiem
    podtrzymaj moje ręce bym przypadkiem
    nie przewrócił się o nierównych chodników
    krawędzie nie zbrudził nóg
    błotem ulic idę za Tobą
    jak ślepiec pomóż mi
    bym mógł nauczyć się odczytywać
    Twoją obecność Twoje słowa
    na chropowatych wypukłościach
    dni



    z cyklu „Słońce i miłość”
    *
    * *

    kapie kapie czas
    jak wosk świecy
    Twój czas i mój
    wolno wolno się
    wypala
    spływa wosk jak ból
    płomień większy
    coraz większy
    pnie się ciągle wzwyż
    im gorętszy tym jaśniejszy
    czas płonie
    jak krzyż ...


    z cyklu „Słońce i Ty”



    MODLITWA O DESZCZ

    Wznoszę ku Tobie dłonie
    swe serce spieczone ciszą
    deszczu ożywcze strugi daj
    Panie mej ziemi
    już pękającej od skwaru
    nieba rozlej strugi
    życia płaszczem ulżyj trawom
    naszym oczom proszącym
    o deszcz








    z cyklu „Słońce w alei dębów”


    NA MSZĘ ŚWIĘTĄ

    przynoszę Ci
    najlepsze chęci
    i to co uznasz
    za dobre
    resztę spal
    w ogniu swego
    przebaczenia


    z cyklu „Sny słońca”



    *
    * *

    wiem że jesteś przy mnie
    gdy szaleją strugi deszczu
    po szybach dni
    kiedy nocą otwierają się oczy
    zbudzone bólem
    wiem że jesteś przy mnie
    kiedy płonie ściana ciszy
    gdy z wyschniętej rzeki słów
    nie ma już co pić
    kiedy nogi plączą się wśród
    kamieni krzywd
    wiem że wtedy jesteś przy mnie ...




    z cyklu „Tańczący pegaz”


    UPOMNISZ SIĘ

    upomnisz się o swoje
    miny srebra
    o procent w bankach
    naszych serc

    o każde słowo
    każdą myśl
    o światło stawiane
    pod korcem

    upomnisz się o kalek
    tłum zgony niewinnych
    krwawe rany o wyciśnięte
    ludziom łzy ...



    z cyklu „Tulipany w słońcu”




    *
    * *

    nie pytaj co słychać
    za oknami wiatr
    chmury w niebo pędzi
    właśnie deszcz już spadł
    obmył drzew konary
    napoił i znikł
    nie pytaj co słychać
    jest już noc jest cisza
    i daleko świt ...



    z cyklu „Uroda światła”



    *
    * *
    cierpienie to powódź słów
    pomylonych spotkań
    gruz
    rany od szkieł materialnych
    bóstw
    wyrzucone jak śmieci godziny
    i dni





    z cyklu „Uśmiechy dni”

    *
    * *

    zaczniemy siebie szukać
    gdy ciemność ulic przesłoni widzenie
    gdy z terminarza spraw zardzewiałe
    godziny jak koła wypadną z łoskotem
    gdy nogi przykują na zawsze
    ziemską pychę i zatrzymają zbytni pośpiech
    ku sobie – od siebie
    zaczniemy szukać wystraszonych dat
    wypędzonych oczu i zranionych serc








    z cyklu „W nurcie godzin”



    *
    * *
    W obręczach Twojej łaski
    ciągnę swój życia wóz
    przede mną cienie i blaski
    za mną czas jak gruz

    idę znużony drogą
    w ciszę w nieznany świat
    ciągnę noga za nogą
    mój wóz z kołami lat ...




    z cyklu „Wodospady miłości”


    *
    * *

    są słowa jak namioty
    i są słowa jak pustynie
    w Twoich rękach wiosna i zima
    życie i śmierć

    są słowa jak deszczu krople
    i są słowa jak kamienie
    w Twoich rękach dzień i noc
    życie i śmierć ...


    z cyklu „Wodospady pamięci”




    *
    * *

    splątane są gałęzie naszej pamięci
    na jej rozłożystych konarach
    wiszą owoce uśmiechy i smutki
    powroty i odejścia

    splątane są pamięci naszej grona
    jak włosy wierzb płaczących
    a na niebie ostre szkła gwiazd
    a na ziemi rozbite puchary rozczarowań

    splątany jest czas życia
    z czasem śmierci gdzie bezdomni
    i głodni niosą trumny obojętności
    a z oczu spływają im łzy ...











    ZIEMIA ŚWIĘTA

    I

    - nawet gdy tak nie myślisz
    gdy życie płynie ci tylko
    wokół stołu łóżka
    i sklepu

    II

    ty też stań się
    świętą ziemią Boga
    duchową ziemią
    na której On będzie obecny
    w twojej codziennej miłości ...

    Izrael, 2002.01.27
















    z cyklu „Z Tobą wśród fal”


    *
    * *

    jeszcze jedno wołanie o szczęśćie
    jeszcze jedno milczenie
    i Twój Krzyż wciąż ten sam
    ten sam

    jeszcze jeden obrót wokół Słońca
    jeszcze jedna ciemność
    i Twój Krzyż jaśniejący w mroku
    Twój Krzyż

    jeszcze jedno spojrzenie przed siebie
    jeszcze jedno bicie w piersi
    przed Twym Krzyżem co leczy jak skalpel
    mój ból



    z cyklu „Z Tobą”


    *
    * *

    potykamy się o własne słowa
    zbyt szybkie
    zbyt wolne

    spóźnieni na pociągi szczęścia
    dotykamy twarzą
    zimnych szyn

    zmęczeni przed nocą
    posilamy się okruchami miłości
    znalezionymi wśród dróg ...

  2. #2
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Wiersze rymowane nie są w modzie, ani poważaniu. Nie bez przyczyny - pokolenia poetów i setki lat wytarły większość rymów do cna, trudno coś oryginalnego, a dobrego tu wynaleźć. Wiersze rymowane są zwykle domeną młodych, początkujących poetów (może z tej przyczyny też kojarzą się z poezją nienajwyższych lotów). Osoby takie, o ile kontynuują pisanie, zwykle rezygnują z rymu i rytmu, przestawiając się na wiersze białe/wolne. Nieliczni z upływem czasu i nabieraniem doświadczenia przekuwają formę w ten sposób, że ona im służy, zamiast się narzucać, przestają dostosowywać się do rymów, a dostosowują rymy do siebie.
    Te tu wiersze widać wyzwoliły się już z narzucanej formy. Kwestia zapewne doświadczenia, również doświadczenia życiowego, które widać w treści.
    Podobają mi się. Nie jest to żadna awangarda, nie ma tu popisów warsztatowych, błyskotliwych point, zaskakiwania odbiorcy. Rzekłbym - poezja wyjątkowo spokojna, stonowana, mądra życiowo, pisana z perspektywy życiowego doświadczenia (doświadczenie życiowe jest w poezji ważne! - trzeba mieć coś do powiedzenia, nieważne, czy to coś wynika z geniuszu, oczytania, czy codziennego życiowego doświadczenia, tu - jak sądzę - wynika z tego ostatniego).
    Sam piszę poezję inną, bardziej warsztatową, precyzyjnie obrabianą, celującą w błyskotliwe chwyty i pointy. Cóż, jestem poetą-teoretykiem raczej i pisanie mam bardziej z wyuczenia niż z talentu i bardziej z umysłu niż z serca. Ale - jak podkreślam - podoba mi się ta poezja, jest nieagresywna, ale dojrzała emocjonalnie (moja chyba nie, albo może jeszcze nie).

    O, na potrzeby prowadzonych przez siebie warsztatów poetyckich ukułem takie porównanie: rymy w wierszu są dla młodego poety jak poręcze - bez nich trudno mu stać, a tym bardziej iść. Ale te poręcze prowadzą młodego poetę tam, gdzie one prowadzą, a nie tam, gdzie on chciałby iść (o le w ogóle wie, gdzie chciałby iść). Z upływem czasu nabiera taki poeta doświadczenia i tężyzny i już ich nie potrzebuje i nie chce, idzie samodzielnie w samodzielnie wybranym kierunku. Niektórzy doświadczeni jednak potrafią zmusić te poręcze by się wyginały podług ich woli. Wtedy mogą stanowić oparcie (a czasem przeszkodę) dla drugiej strony - odbiorcy.
    Tutaj te "poręcze" są czymś jeszcze innym, są nienachalną ozdobą, oznaczają miejsca, gdzie można przystanąć wygodnie i rozejrzeć się i pomyśleć nad tym, co nam autor zakomunikował.

  3. #3
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Jurgi ocenił już Twoje wiersze z pozycji znawcy, ja nie znam sie na poezji, nie przepadam za poezją, ale ogólnie mówiąc Twoje wiersze podobaja mi się.

  4. #4
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Tak, jestem znawiec.

  5. #5
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Jurgi Zobacz post
    Tak, jestem znawiec.

    Jestem w kropce, bo nie wiem czy mam Ci zazdrościć "znawiectwa" czy zacząć czytać poezję, podszkolić się w ocenie wierszy i też tak pięknie się wypowiadać ja Ty? :?


    Wracając do wierszy to bardziej podobają mi się te rymowanki, może dlatego że sama lubię pisać.
    Dodam że nie wstawię swojej "twórczości" na Forum pod fachową ocenę Jurgi.

  6. #6
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Oj, jakimś tam wielkim znawcem nie jestem. Pisałem kiedyś sporo, pisuję nadal, jestem po polonistyce i prowadziłem warsztaty literackie - ot, czegoś się człowiek musiał nauczyć (choćby, żeby się nie zbłaźnić ).
    Generanie, jak mówiłem, poezję można podzielić na taką z serca i taką z głowy. Do tej pierwszej nie potrzeba być żadnym znawcą (choćby Szymborska). Do drugiej trzeba się zwykle nieco wysilić. Przykład: Herbert, jego poezja jest hermetyczna i wydaje się nieatrakcyjna. Ale po zaznajomieniu się z jego życiową filozofią, inspiracjami, przypomnieniu sobie informacji o starożytnych filozofach zaczyna fascynować. I - naprawdę - dużo w sobie niesie, wiele daje odbiorcy.

  7. #7
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Jurgi Zobacz post
    Oj, jakimś tam wielkim znawcem nie jestem. Pisałem kiedyś sporo, pisuję nadal, jestem po polonistyce i prowadziłem warsztaty literackie - ot, czegoś się człowiek musiał nauczyć (choćby, żeby się nie zbłaźnić ).
    a jednak Ci zazdroszczę a tak bardziej serio to od podstawówki nie przepadałam za wierszami, głównie jak trzeba go było wykuć na pamięć, bądź przeprowadzic analizę wiersza, nie szło mi to najlepiej.


    Wiersze Szymborskiej nie przypadły mi do gustu, wstyd sie przyznać, ale tworczości Herberta nie znam, płytko siedzę w poezji i chyba dlatego najbardziej przemawiaja do mnie rymowanki poetów-amatorow.

  8. #8
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Analizować i interpretować wierszy też nigdy nie lubiłem, przynajmniej do czasu, kiedy mi zaczęto za to płacić.

  9. #9
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Jurgi Zobacz post
    Analizować i interpretować wierszy też nigdy nie lubiłem, przynajmniej do czasu, kiedy mi zaczęto za to płacić.
    Za pieniądze też tego nie zrobię, bo nie potrafię to raz a druga sprawa jak można przeprowadzić analizę wiersza jak sie go nie rozumie? niestety tak ze mną jest.

  10. #10
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Ależ jest odwrotnie. Analizę przeprowadza się po to, żeby go zrozumieć.

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. lektury nadobowiązkowe ;-)
    By Anna in forum FILM, MUZYKA, KSIĄŻKI
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 20-08-07, 22:33
  2. Zapraszam do mojej książki - Jak zostać czarodziejem
    By mklin in forum FILM, MUZYKA, KSIĄŻKI
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 23-07-06, 09:50

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer