Nie tylko kontrolować ale i pomagać

Sejm na koniec swojej kadencji
głosował legislacyjne poprawki Senatu do Ustawy o transporcie drogowym .

Do podpisu prezydenta trafi ustawa o transporcie drogowym zakładająca zwiększenie w 2008 roku liczby inspektorów kontrolujących kierowców i pojazdy.

Ustawa przewiduje, że Główny Inspektor Transportu Drogowego (GITD) co dwa lata będzie przedstawiał rządowi jednolitą krajową strategię kontroli czasu jazdy, obowiązkowych przerw i czasu odpoczynku kierowców. Przy opracowywaniu strategii GITD ma współpracować z policją, strażą graniczną, służbą celną i inspekcją pracy.

Po wejściu nowelizacji ustawy o transporcie drogowym (Dz.U. z 2004 r. nr 204, poz. 2088 z późn. zm.) będą częstsze kontrole w firmach transportowych.

Od 1 maja 2006 r. kontrole obejmują jeden procent dni
przepracowanych przez kierowców. Zgodnie z ustawą, odsetek ten ma wzrosnąć od 1 stycznia 2008 r. do co najmniej 2 proc., a od 1 stycznia 2010 r. do co najmniej 3 proc. W 2012 roku, po spełnieniu pewnych warunków, odsetek ten ma wzrosnąć do 4 proc.

Nowelizacja zakłada, że od 1 stycznia 2008 r. nie mniej niż 30 proc. z ogólnej liczby skontrolowanych dni roboczych będzie podlegało kontrolom drogowym, a nie mniej niż 50 proc. odbędzie się na terenie przedsiębiorstw. Ponadto firmy transportowe będą musiały przechowywać przez rok protokoły z wyników kontroli przeprowadzonych na ich terenie lub dotyczących ich kierowców.

Przyjęte rozwiązania nie są tylko kolejnym wdrożeniem unijnych dyrektyw ale też konsekwencją głośnych ostatnio wypadków szczególnie w zbiorowym transporcie autobusowym. Oczywiście nikt nie kwestionuje podjęcia skutecznych działań na rzecz ograniczenia wypadków drogowych ale niektóre proponowane szczególnie zakresie wzrostu kosztów administracyjnych w samych przedsiębiorstwach transportu drogowego nie wydają się krokiem w dobrym kierunku.

Państwo zbyt mało robi szczególnie w zakresie systemu edukacyjnego ,który powinien przygotowywać odpowiedniej jakości i ilości kierowców. W skali rynku europejskiego niedostatek kierowców w transporcie drogowym szacuje się na ponad 200 tysięcy a w Polsce już brakuje ponad 20 tysięcy.
W ostatnich latach zniszczono szkolenie zawodowe kierowców w systemie edukacji publicznej a obecne starania przyuczenia do zawodu są nie tylko spóźnione ale nie nadążające za popytem na rynku.

Należy nie tylko zwiększać liczbę kontrolerów i kontroli, uzbrajać Inspekcję Transportu Drogowego odpowiednie techniczne wyposażenie ale też poprzez kształcenie na potrzeby rynku, sprawniejsze funkcjonowanie terminali i odpraw granicznych, lepszą infrastrukturę drogową i okołodrogową wspierać naszych coraz liczniejszych przewoźników w ostrej walce na europejskim rynku przewozów.

Janusz Piechociński Zespół Doradców Gospodarczych TOR

Janusz@piechocinski.pl