Strona 8 z 10 PierwszyPierwszy ... 678910 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 97
  1. #71
    Początkujący
    Dołączył
    December 11
    Postów
    9
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał rebecca2001 Zobacz post
    www.autopolki.pl

    podpisuję się ...
    Także się podpisuję
    Fajna stronka

  2. #72
    Początkujący
    Dołączył
    January 11
    Postów
    17
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Kobietę na drodze rozprasza więcej rzeczy a często też się malują za kierownica. Ale czy są gorsze to nie raczej

  3. #73
    Początkujący
    Dołączył
    January 12
    Postów
    3
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Generalnie mózg kobiet jest inaczej zbudowany, choć nie każda kobieta jest gorszym kierowcą.

  4. #74
    karola_28
    Gość


    Twoja ocena: Yes No

    Ja miałam więcej niebezpiecznych sytuacji z udziałem mężczyzn. Zwłaszcza młodzi, którzy przed chwilą zdali prawo jazdy są zagrożeniem na drodze. Ostatnio czekałam na światłach, stał przede mną facet i zjechał do tyłu tak że jego auto stuknęło w moje. Z kobietą nigdy nie miałam takiej sytuacji.

  5. #75
    Uczestnik Forum
    Dołączył
    August 09
    Postów
    69
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Z doświadczenia, więcej niebezpiecznych sytuacji notują u mnie 4 grupy kierowców: początkujący, "laleczki", staruszkowie i niedzielni kierowcy. Czemu te typy? Po zachowaniu widać kto zdał prawko niedawno. Te osoby często albo jadą super przepisowo, albo uważają, że są już panami drogi. Ale wciąż mają poważne braki i mają problemy z objęciem wszystkiego na drodze. Ja już kilkukrotnie miałem niebezpieczne sytuacje z czymś/kimś wyskakującym mi na drogę lub nagłe hamowanie, bo coś mi zamigotało na drodze i nie wiadomo było co to (nieoświetlone miejsce, pora nocna i ktoś w kompletnie czarnym stroju bez odblasków to raczej norma niż sporadyczność).

    Inną sprawą są ludzie, którzy mnie osobiście wkurzają, czyli "siedzący na zderzaku". Pytanie więc do karoli_28... Może to Ty na światłach nie zachowałaś bezpiecznej odległości? Dla mnie metr na światłach to minimum, właśnie by takich sytuacji uniknąć. A część osób dosłownie 10-20cm staje z tyłu za innymi i potem płaczą, że ktoś im "zjechał".

    Kolejny typ - laleczki - miałem z żoną ostatnio... Częściej chyba używają lusterek do makijażu niż kontroli tego co na drodze :/ Kobieta dojeżdżała do skrzyżowania na 4 pasmówce i chciała skręcić w prawo... z najbardziej wewnętrznego pasa, próbując wjechać na prawy bez patrzenia w lusterko, włączając kierunek już w trakcie manewru i bez sprawdzenia czy ma pas wolny. Musiała żona wcisnąć hamulec na maksa i wjechać na wysoki chodnik tak, że aż zachrobotało podwozie, a bok tamtego samochodu "złożył" nam lewe lusterko. Pojechaliśmy za kobietą, to jak się okazało, ona nawet nie widziała nas! O całej sytuacji powiedział jej syn siedzący na miejscu pasażera, cytując: "Mamo, właśnie o mało nie uderzyliśmy w inny samochód". Śpieszyła się odebrać męża i dziecko z basenu. Tylko refleks żony uratował nas od tego by kobieta nie skasowała nam boku, a na chodniku nie było nikogo i nawet słupków, bo albo bok, albo przód byłby zmasakrowany. Dodam, że warunki widocznościowe były dobre i jedynie drobniutki deszczyk mżył. Nawet wycieraczek nie trzeba było włączać.

    Staruszkowie - jadą, jakby auto za którego kierownicą siedzą chciało ich zabić i są zwyczajnie zawalidrogami. Limity jakiekolwiek są dla nich niebezpieczne i dzielą je przez mniej więcej dwa. Limit 50 na prostej drodze? Spodziewaj się jazdy 30... Jazda jakby walczył z kierownicą, bo auto "pływa" lekko pomiędzy liniami ograniczającymi pas.

    Niedzielni kierowcy to już klasa sama w sobie - siadają raz w tygodniu za kółkiem góra i jadą na zakupy. Mają X lat prawko i myślą, że jeżdżą świetnie przez to. Zazwyczaj jednak się mylą w samoocenie. Ja sam mam prawko niecały rok. Kurs miałem w miesiącach jesienno-zimowych. Także w okresie największych zeszłorocznych śnieżyc. Egzamin zdawałem w zimie i tylko to mnie na drogach obecnie ratuje, bo zwyczajnie uczyłem się w warunkach, przy których większość niedzielnych kierowców woli siedzieć w domu.

    Widziałem co się wczoraj działo na ulicach, gdy nagle śnieg sypnął, bo siadłem także za kółko - i za głowę się łapałem. Ludzie jeździli tak, jakby mieli opony letnie wciąż na felgach. Ja sam nie widząc piaskarek czy pługów (wczoraj widziałem raptem jeden pług... z podniesionym lepmieszem :/ ) do skrzyżowań na 2 biegu z prędkością 20-30 podjeżdżałem (normalnie nie schodzę z 3 i o 10km więcej mam na liczniku) i lekko hamując, czułem odbijanie ABS na pedale, a mam w tym sezonie nowiutkie opony zimowe Dunlop Winter Sport, więc to nie była wina starych opon czy nadużywania pedału gazu. Po prostu było trudno i niektórzy nie byli na to przygotowani. Dobrze, że chociaż większość tych słabych widząc co jest grane, zrezygnowała z siadania za kierownicą. I tak słyszałem syreny po drodze kilkukrotnie, więc niektórzy widać przecenili swoje umiejętności w tych warunkach.

    Jednak to co widziałem na drogach osiedlowych, nie odśnieżonych, to był horror. Autami po prostu rzucało na wszystkie strony. W zakrętach ludzie "nie wyrabiali" jadąc 20 i mniej na godzinę... Widząc takich nawet nie ryzykowałem wyprzedzania. Po prostu stawałem, zaciągałem ręczny i czekałem aż koleś jakoś przejedzie te 15-20 metrów, bo cały tył nieraz chodził. Jeden koleś to był po prostu "mistrz". Jakieś 5-10 minut czekałem, aż spróbuje wjechać z ulicy na parking, a gdy mu się to nie udało, to przy cofaniu całość auta na drodze mu "tańczyła". Gdy przejechał w końcu te 20-25m z wjazdu na parking do skrzyżowania i chciał skręcać w lewo, auto mu znów tak zatańczyło, że zrezygnował i skręcił w prawo, bo tak mu się samochód ustawił z poślizgu. Koleś nie panował niemal kompletnie nad samochodem. Miałem jechać tą drogą co on, ale widząc co się dzieje, nie miałem ochoty w tych warunkach próbować go wyprzedzać. Nie jestem samobójcą widząc kto jedzie przede mną. Pojechałem w drugą stronę, okrężną drogą. Ja naprawdę nie zdziwiłbym się, gdyby koleś to był (nomen omen) bałwan, wciąż na letnich lub łysych. Bo jak samochód pokroju jeepa może mieć problemy aż takie to nie wiem...

  6. #76
    Miro
    Gość


    Twoja ocena: Yes No

    Kobieta jeżeli nie jeżdzi dobrze to pokaże to na drodze. Facet jeżeli nie jeździ dobrze to na drodze próbuje to ukryć.

  7. #77
    Początkujący
    Dołączył
    April 12
    Postów
    2
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Dla mnie kobieta za kierownicą nie stanowi problemu. We Wrocławiu z 40% tramwajarzy to kobiety

  8. #78
    simian raticus
    Gość


    Twoja ocena: Yes No

    Samochody straszliwie powierze psują! Zamiast gratem smrodzić to rowerem się udać w potrzebne miejsce! Albo na piechotę dla zdrowotności! Jak w aucie czuć spalinami to macie większe szanse na raka! Auta niszczą środowisko naturalne i ludzkie zdrowie!

  9. #79
    Miro
    Gość


    Twoja ocena: Yes No

    Kobiety dają radę, ale pilotami samolotów nie są.

  10. #80
    Początkujący
    Dołączył
    April 12
    Postów
    26
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Z doświadczenia dodam - duża część kobiet nie powinna mieć prawa jazdy przykro mi ale tak jest i to widać choć sam nie wiem kto jest gorszy porównując "niedzielnych kierowców" ...pooostrach

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Rafalala-kobieta z penisem
    By Durden in forum FILM, MUZYKA, KSIĄŻKI
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 05-09-07, 10:56
  2. Kobieta ma swą cenę...
    By Morfeusz in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 45
    Ostatni post / autor: 29-08-06, 13:45
  3. Pijany Oseł za kierownicą...
    By Anonymous in forum PIENIĄDZE, POLITYKA, WŁADZA
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 05-01-06, 12:49
  4. Kopernik nie była kobietą ? :))
    By Aneta (Wiosna) in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 07-11-05, 17:36
  5. Kobieta przy barze
    By Krzysiek in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 29-11-04, 16:31

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer