Strona 2 z 7 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 62
  1. #11
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    August 05
    Postów
    474
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał selena Zobacz post
    a ja wcale nie wstydliwie przytoczę osiągnięcia naszych studentów, nie są tacy najgorsi jak ci sie wydaje, sądzę że trzy przyklady wystarczą.
    Na tyle tysięcy absolwentów kilkudziesięciu darmowych uczelni ? To dla Ciebie argument za bezpłatnymi studiami??? Przecież oni i tak mieliby za darmo . A gdzie reszta absolwentów tych szlachetnych alma mater?
    Ilu wśród nich jest marketingowców? Ilu filologów?
    A kto zajął drugie, piate, dwudzieste? Też Polacy?
    Cieszę się, że mamy zdolnych studentów i gratuluje im z całego serca. Ale co z tego? Na ile wynalazków sie to przelicza? Na ile Nobli? Ile społeczeństwo z tego ma?
    Jaki jest wkład polskiej nauki w rozwój kraju ?
    ILE POLSKICH RZECZY MASZ W DOMU???
    A jesli jakies masz, poza chlebem, to ILE POWSTAŁO Z POLSKIEJ DARMOWEJ MYŚLI TECHNICZNEJ ?
    Czy wszyscy ludzie muszą się składać na szkolenie studentów, którzy nigdy nic nie wniosą do dalszego rozwoju?
    A przepraszam, że spytam, ale po jaką cholerę?

    I może wreszcie zamiast snuć swoje akademickie dywagacje o zdolnych studentach, przyłączysz się w końcu do dyskusji?
    A więc: płatne (z refundacją dla zdolnych studentów) czy darmowe dla wszystkich?
    A może jakiś inny pomysł?

  2. #12
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał osiaq Zobacz post
    I może wreszcie zamiast snuć swoje akademickie dywagacje o zdolnych studentach, przyłączysz się w końcu do dyskusji?
    A więc: płatne (z refundacją dla zdolnych studentów) czy darmowe dla wszystkich?

    Według Ciebie to niby o czym mówia moje wpisy? o pupie Maryni czy o studiach? nie egzaltuj sie tak i nie bądź zlośliwy, bo w takim tonie nie będę cię komentować.

    Stypendia przyznałabym socjalne dla najbiedniejszych i druga grupa stypendia naukowe dla wyróżniających się w nauce, zależne od średniej ocen.

    Czy uważasz że absolwent płatnych studiów będzie lepiej wykształcony jak po państwowych?
    To dlaczego bogaci rodzice, ktorych stać na najlepsze uczelnie prywatne w kraju i za granicą dążą do tego by ich dzieci uczyły sią na Uczelniach państwowych, cieszacych sie wiekszym prestiżem jak prywatne? to chyba o czymś świadczy.

  3. #13
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    August 05
    Postów
    474
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Słucham??? W Polsce może i państwowe cieszą się większym prestiżem, pewnie.
    Ale o polskiej nauce i jej osiągnięciach już rozmawialiśmy.

    http://www.topuniversities.com/world..._universities/



    Masz ranking uniwersytetów , pierwsze 400. Polska: 331, 345, 371(to sa naprawdę dobre wyniki).
    Oczywiście dla Ciebie kolejny argument nic nie znaczy, Ty wiesz swoje, mimo że reszta tych wspaniałych darmowych polskich uczelni pewnie występuje gdzies koło 800...

    Mało która z tych uczelni jest darmowa ("państwowe" nie znaczy "darmowe" w EU) a raczej wszystkie mają granty dla zdolnych studentów.

    Państwowe się w Polsce bardziej liczą? A co ma sie innego liczyć, która prywatna uczelnia, skoro wszystko działało w tym pogietym socjalsystemie i prywatnych uczelni nie było? Skąd się teraz mają wziąć?

    Absolwent płatnych studiów bedzie O WIELE LEPIEJ wykształcony od państwowego. Wiesz dlaczego? Bo uczelnia ma wtedy dość kasy, żeby przypominała uczelnię. W kampusach nie ma grzybów na ścianach, nie mieszka sie po 4 w jednym pokoju, bo uczelnia po prostu ma kasę. I to ma jej sporo. Np. moja ma 1600 studentów w kampusie, płacę 4200 euro za rok zaocznie a dzienne kosztują tyle samo ( w tej szkole (klik, klik)) co daje 6.7 MILIONA EURO ROCZNIE dla uczelni. I każda polska uczelnia może sobie pomarzyć o tym, żeby mieć chociaż 10% tego wyposażenia i tych warunków. I jest z czego dawać zdolnym.

    O najbiedniejszych rodzinach nie wspominam nawet, bo to jest socjalistyczne pieprzenie o niczym. Bo co mnie obchodzi, czy student jest z bogatej czy biednej rodziny? No kurde, CO MNIE TO OBCHODZI???
    Ma kampus, ma mieszkanie, żarcie, super warunki (klik, klik) I CO MNIE OBCHODZI jego rodzina? Jest zdolny - ma za darmo, jest leniem - płaci.
    Co za zakręcona teoria, że biedny, to musi mieć za darmo. A z jakiej racji w ogóle? Od tego jest Caritas!
    Ale jeśli JEST ZDOLNY - MA ZA DARMO.
    A system grantów obejmuje ponad 30% (na kierunkach medycznych: do 50%, bo to trudne kierunki) studentów. Biedaków z Bangladeszu i nadziane panny z UK czy Kanady.
    I to jest właśnie SPRAWIEDLIWE. Wyobraź sobie, o dziwo...
    Mojej uczelni nie ma na liście, nie podlega jeszcze rankingowi, bo jest za młoda (15 lat).

  4. #14


    Twoja ocena: Yes No

    Wprowadzenie odpłatności za studia sprawi, że tylko Ci bogatsi będą w stanie "zrobić" magistra, potem dostać lepiej płatną pracę i, w dłuższym okresie, posłać dzieci na studia.
    1. Zależy jaka jest to kwota za miesiąc. Jeżeli 500 złotych miesięcznie, to owszem, tylko elyta będzie się mogła kształcić, ale jeśli będzie to 100 czy 50 złotych? Toż to raptem jakieś 10-20% kosztów utrzymania się w mieście, a dla popularnych uczelni dość przyzwoity zastrzyk pieniędzy.
    2. Można wprowadzić system odpłatności po studiach i preferencyjnych kredytów na czas studiów spłacanych po ich ukończeniu.
    3. Można rozbudować system stypendialny tak, że jeśli masz średnią powyżej... to nie płacisz czesnego i jeszcze dostajesz tyle a tyle złotych.

    Wiadomo też, że stypendia i podobne rozwiązania wcale nie działają skutecznie - zwykle są za małe, przychodzą z opóźnieniem i nieraz trafiają do tych, którzy ich tak bardzo nie potrzebują...
    Jaki wniosek? Biednych i tak nie stać na studia...

    Konstytucja gwarantuje wszystkim bezpłatny dostep do wiedzy w publicznej szkole wyższej i jestem jak najbardziej za tym, bo każdy ma dostęp do nauki i bogaty, i biedny.
    Jakby w konstytucji był jeszcze zapis że uczelnia ma utrzymać tego studenta, to może wtedy można by było nazwać tę edukację "bezpłatną", pomijając fakt że za studia (w podatkach) mogą płacić osoby niezainteresowane nimi, a czerpać z bezpłatnych mogą osoby które nie zwrócą wydatków za kształcenie, ponieważ wyemigrują.

    a przeciez nie każdego na nie stać, a niektórzy naprawdę mają potencjał...
    Nie każdego stać na utrzymanie. A ci zdolniejsi dostaną stypendia, problem jest z tym, że naukowe dopiero na drugim roku.

    a myślisz, że ta pomoc będzie na tyle wysoka aby człowiek studiujący był w stanie opłacić, studia, mieszkanie i życie? bądzmy realistami, a nie pozostawajmy w świecie marzeń
    A czy teraz mogą? U mnie na uczelni przy dochodzie przy maksymalnym stypendium (socjal przy 0 dochodu + żywieniowe + mieszkaniowe) wynosi 460 złotych...

    Czy uważasz że absolwent płatnych studiów będzie lepiej wykształcony jak po państwowych?
    Ja nie twierdzę że "płatne" jest lepsze od "bezpłatnego", ale chodzi o zastrzyk pieniędzy który dostaną uczelnie w takim przypadku. Uczelnia będzie się starać o studenta żeby mieć dodatkowe fundusze, a to już może mieć pozytywne przełożenie na jakość kształcenia (mniejsze grupy, lepiej wyposażone sale i biblioteki, inne podejście wykładowców i ćwiczeniowców...).

  5. #15
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    589
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Jeśli płatne to obniżka podatków. Co to za układ odbierać bezpłatną edukację a my dalej będziemy zostawiać państwu 80% zdolności nabywczej do rozdysponowania. Co zrobią z nadwyżką? Kolejne "dodatki" dla nierobów i dzieciorobów? Może za chwilę najlepszą perspektywą życiową będzie wpaść w podstawówce a resztę "dorosłego" życia przesiedzieć na garnuszku państwa z 8-ma dzieciakami w roli kwok znoszących złote jaja bo takie durne społeczeństwo bez żadnych perspektyw i głosy kupowane za 100zł becikowego to największa pokusa dla władzy.

  6. #16
    Zaawansowany uczestnik redaktor DI
    moderator

    Dołączył
    July 06
    Postów
    342
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Ja powiem tak:

    Miałem okazję studiować zarówno na uczelni państwowej, jak i niepublicznej. Musze powiedzieć jedno - jeśli student płaci, to wie za co płaci. Uczelnia starając się o jego pieniądze znacznie podnosi poziom swoich usług. Przykładowo wizyty w dziekanacie uczelni niepublicznej to całkiem inna bajka niż na publicznej.

    Z drugiej strony bądźmy realistami - studia w Polsce są już teraz potwornie drogie. Podniesienie ich kosztów o 300-400 zł miesiecznie (a czasem więcej) spowoduje po prostu całkowite wykluczenie pewnych grup społecznych z procesu kształcenia wyższego.

    Jesli już mowa o stypendiach to ok, rozumiem, ale najpierw trzeba posiadać dobry system stypendialny, a potem wprowadzać płatne studia. Jak znam życie - u nas będzie odwrotnie.

    Jeszcze coś - ja jestem za nieco innym rozwiązaniem. Moim zdaniem powinno się rozdzielić na uczelni usługi edukacyjne od administracyjnych. Student powinien IMHO wnosić pewną opłatę za te drugie. To byłoby całkiem niezłe.

    Inna sprawa, że uczelniom publicznym należałoby dać więcej swobody w dysponowaniu środkami. Obecnie one mają pieniądze, ale mają tez sporo ograniczeń co do ich wydawania.

  7. #17
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    August 05
    Postów
    474
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Oto głos rozsądku zagościł w moim domu Fakt, bez reformy systemu stypendialnego nie ma w ogóle o czym rozmawiać Inna sprawa to kredyty spłacane po studiach, ale te z kolei nie są dostepne dla obcokrajowców.

  8. #18
    Zaawansowany uczestnik redaktor DI
    moderator

    Dołączył
    July 06
    Postów
    342
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał r-mi Zobacz post
    Co zrobią z nadwyżką?
    W sumie jest to ciekawe pytanie.

  9. #19
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    chodzi o zastrzyk pieniędzy który dostaną uczelnie w takim przypadku. Uczelnia będzie się starać o studenta żeby mieć dodatkowe fundusze
    Niewielka odpłatność za studia, szczególnie za kierunki najbardziej oblegane jak medycyna czy prawo, może i ma rację bytu, można tę kasę przeznaczyć na wyposażenie sal czy bibliotek jak piszesz, niewątpliwie student tylko na tym skorzysta.
    Poza tym studenci wnosząc tę niewielką opłatę nie będą "studiować" jak to zwykło się mówić, tylko faktycznie zaczną uczyć się by zdobyć wiedzę, wysoką średnią bo to daje mu szanse na stypendium naukowe.

    Każdy ma prawo do nauki a odpłatność za studia (mam na myśli wysokie czesne) niejako narzuca prawo do nauki dla tych, którzy mają zasobną kieszeń. Nasuwa mi się przykład "Janka Muzykanta", takich Janków może być masa a odpłatność odetnie im drogę do wykształcenia.

    Janków Muzykantów obecnie jest wielu, którzy po maturze idą do pracy, by zarobić na studnia zaoczne, bo rodziców nie stać na utrzymanie dziecka na studiach dziennych, nie mówiąc już o czesnym, pomocach naukowych itp.

    Być może szkolnictwo wyższe wymaga reform, więc reformujmy, ale nie kosztem młodzieży z biedniejszych rodzin i zamykanie im drogi do wykształcenia.


    CO MNIE TO OBCHODZI???

    Oczywiście dla Ciebie kolejny argument nic nie znaczy, Ty wiesz swoje
    ale innych to obchodzi, nie każdy jest samolubem.

    Dokładnie tak, ja wiem swoje, Ty wiesz swoje, z tym że ja nie neguję i nie szyderuję z opinii innych, bo również mogą mieć racje.

  10. #20
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    826
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Co za zakręcona teoria, że biedny, to musi mieć za darmo. A z jakiej racji w ogóle? Od tego jest Caritas!
    Ale jeśli JEST ZDOLNY - MA ZA DARMO.
    Jak dla mnie to najlepszy argument w tej całej dyskusji. To nie rodzina studiuje, tylko student.

    Na mojej uczelni stypendia socjalne są kilkakrotnie większe od naukowych.

    Biedny i zdolny student dostaje dosc kasy, by sie bezproblemowo utrzymać. Nic tylko studiować.


    A pytanie można prowokacyjnie zadać z drugiej strony - jakim prawem ktoś ma dostawać pieniądze tylko dlatego, że jest biedny? To jest antywychowawcze - jak zarobisz, to zapłacisz, jak nie zarobisz, to my ci damy.

    ale innych to obchodzi, nie każdy jest samolubem.
    A moim zdaniem każdy jest egoistą. I to bardzo dobrze! Co jest złego w tym, że chciałoby się, aby było ci jak najlepiej?

    Ja pomagam ludziom, ponieważ sprawia mi to przyjemność, kiedy widzę, że komuś pomogłem i ten ktoś jest wdzięczny. Ale kluczowe słowa w tym zdaniu to "sprawia mi to przyjemność" - czysty egoizm!

    Nie wspominając już o: jak możesz troszczyć się o innych, kiedy nie potrafisz zadbać o siebie?

    Tak, wiem, jestem zły. Z góry za to przepraszam

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Co sądzisz o płatnościach za studia?
    By dom in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 26
    Ostatni post / autor: 12-10-12, 10:55
  2. Studia w Hiszpanii
    By gandzia19 in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 19-05-06, 00:57
  3. Zupełnie z innej beczki... STUDIA
    By Nimitz in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 19-01-05, 00:24

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer