Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 19

Temat: Dżem

  1. #1
    Obserwator
    Dołączył
    December 07
    Postów
    89
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Dżem

    Przeglądałem to forum i co się okazuje ? Nie ma tematu poświęconego temu wspaniałemu zespołowi i twórczości Ryszarda Riedla. Wiem, że to stary zespół i naprawdę mało młodych ludzi jest tak zafascynowanych Dżemem jak ja. Co sądzicie o Dżemie (jak kto woli może być Jam) ? Co myślicie o Ryśku jako o artyście i jako o człowieku ?

    Może ja zacznę. Od kiedy pamiętam u mnie w domu był puszczany Dżem. Zresztą słuchanie tego zespołu jest już taką naszą rodzinną tradycją. Ryśka szanuje, za jego teksty i jego muzykę jaką tworzył. Ale jedno trzeba o nim powiedzieć... Był słabym człowiekiem, jak każdy z nas, wpadł w narkotyki i nie mógł z nich wyjść. Niestety zmarł w młodym wieku, jakby nie patrząc z własnej winy.

  2. #2
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    August 05
    Postów
    474
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    A co aż tak Cię ujęło w twórczości śp. Pana Ryszarda, żeby określać to mianem wspaniałego ?
    Ja osobiście nie przychylałbym sie do gloryfikacji i puszczania "od zawsze" dziecku utworów, z których przebija kac, brak wódy, ciężkie zycie ćpuna, uzależnienie od hazardu (w tym wypadku karty), wyprzedawanie wszystkiego z domu, żeby mieć na flaszkę czy pokera, życie za kratami, lub juz zupełnie pozbawione sensu wizje typu "Paw".

    A całość okraszona nieciekawym głosem i niezbyt odkrywczą melodią.
    W sam raz żeby się zaćpać lub powiesić. Klimat całej twórczości jest mroczny, deszczowy i w ogóle jak Łódź Fabryczna w październiku o 21:30 kiedy leje jak z cebra.

    To już lepiej dziecku raczej Britney Spears

  3. #3
    Obserwator
    Dołączył
    December 07
    Postów
    89
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Jednak to dzięki jego utworom i znajomości jego historii, która pokazała mi negatywne skutki brania narkotyków (kilka razy mnie ktoś namawial do zapalenia marychy, a jak wiadomo od marychy przez haszysz do LSD) oparłem się i alkoholowi, który mnie nie pociąga, i hazardowi, którego nie rozumiem. Szczerze wolę sporty eXtremalne, choć zdrowi mi nie pozwala na uprawianie ich, ale czego oczy nie widzą temu sercu nie żal.

    O gustach się nie dyskutuje, to że jego głos Ci się nie podobał to nie znaczy, że inni nie mogą go lubić. Jak byłem mały to nie rozumiałem słów tych utworów i jakoś mi nie przeszkadzało, że ktoś śpiewał: "Whisky moja żono(...)".

    A co aż tak Cię ujęło w twórczości śp. Pana Ryszarda, żeby określać to mianem wspaniałego ?
    Ależ ja nie powiedziałem (choć rzeczywiście można to tak odebrać), że twórczość Ryśka jest wspaniała, ale zespół Dżem, który składał się nie tylko z Riedla, ale i np. z braci Otrębów, Dewódzkiego, a teraz i Balcara. Chodziło mi raczej o wszystkie ich utwory zaczynając od "Czewony jak cegła", przez "Małą Aleję Róż" do "Do Kołyski".

    To już lepiej dziecku raczej Britney Spears
    To ja już wolę Boysów

  4. #4
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Nie przepadam za twórczością Ryśka Riedela, ale z tego co wiem to w swoich utworach propagował pełną wolność, śpiewał o tym co czuje. o swoim podejściu do życia i o tym co przeżył.
    Nawiązując do wypowiedzi osiaq, taki styl życia z pewnością nie jest to wzór do naśladowania, dla Arudil jest to nawet przestroga by go nie "małpować". Ale jak to mówią, dobrego karczma nie zepsuje, a złego to i kościół nie naprawi, więc nie każdy fan pójdzie w ślady Ryśka Riedla.

  5. #5
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    August 05
    Postów
    474
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Właściwie Selena napisała juz wszystko na temat tej twórczości. Warto tylko dodać, że śpiewając "o tym co czuje, o swoim podejściu do życia i o tym co przeżył" należy się zastanowić, co czuł, jakie miał podejście do życia i co przeżywał. To był udręczony człowiek. Ale tak czy inaczej - raczej nie wzór.

    Nawiązując do tego, że lepiej Boysów - wiesz, Arudil - chyba lepiej Boysów. Coś pogodnego. Ja tam co prawda wolę Iron Maiden, ale niech będa Boysi dla dziecka, jak najbardziej A dorośli - no cóż, na nich magia Ryska juz nie działa w takim stopniu

    Moja znajoma leczyła się w Monarze i tam Dżem był po prostu zabroniony a za zanucenie któregoś kawałka latało sie potem przez tydzień ze słoiczkiem po powidłach zawieszonym na szyi Ten zespół miał okreslony "target" i nie były to wyżyny społeczne.

  6. #6
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał osiaq Zobacz post
    Właściwie Selena napisała juz wszystko na temat tej twórczości. Warto tylko dodać, że śpiewając "o tym co czuje, o swoim podejściu do życia i o tym co przeżył" należy się zastanowić, co czuł, jakie miał podejście do życia i co przeżywał.

    Czuł to o czym śpiewał, większość tekstów miały wymiar autotematycznych. Wydaje mi sie że doskonale wiedział, że narkotyki doprowadzają jego organizm do ruiny, ale nie miał na tyle silnej woli by skończyć z tym, odwyki też nic nie dały. Być może jego teksty były buntem przeciw niemocy wyjścia z narkotykowego życia i temu wszystkiemu co się z nim dzieje.

    Boys przed kilkunastu laty był moim ulubionym zespołem, mogłam ich słuchać na okrągło, pochodzą z Podlasia tak jak ja, kilka koncertów mieli w moim mieście, przy ich muzyce można się świetnie bawić. Nowych utworów nie znam.

  7. #7
    Zaawansowany uczestnik redaktor DI
    admin
    Avatar Krzysiek
    Dołączył
    September 02
    Postów
    1,191
    Siła Reputacji
    10


    Twoja ocena: Yes No

    No nie, totalnie się nie zgodzę z Osiaqiem i Seleną. Zakłamani boysi bzykający w hotelowych pokojach panienki-fanki, a śpiewający o miłości, czy puszczalska narkomanka britnej, która nie potrafi wziąć sie w garść, by swoim dzieciom dać przykład, czy totalnie arogancka i chamska doda, śpiewający tzw. "pogodne" piosenki, z których nic sensownego nie można wynieść, to na 1000% IMHO znacznie gorszy wzór dla wszystkich niż Rysiek, Iron Maiden, etc. Ci ostatni (Iron, Dżem) tworzą to, co czują, muza płynie z ich serca, ich buntu wobec niesprawiedliwości świata, ich marzeń, czy problemów, z którymi się borykali, borykają, które obserwują, etc. a nie przede wszystkim dla kasy - jak w przypadku tych pierwszych przykładów - potrafi nawet dzieciakom otworzyć oczy (fajnie, jeśli przy pomocy rodziców), nie emanując i piorąc dzieciakom mózgi totalną hipokryzją.
    W sprawach forum uderzajcie do moderatorów, proszę. W sprawach DI korzystajcie z formularza na stronie Hidden Content . Dzięki.

  8. #8
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    August 05
    Postów
    474
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Krzysiek, założę się, że słuchając piosenek małej Kukulskiej zwracałeś uwagę na treść i muzykę piosenki a nie na jej ekscesy w przedszkolu i to, że nie chciała szpinaku? My patrzymy na puszczalską Brit i bzykających Boysów (przykłady sa ironiczne, nie wiem czy zauważyłeś), ale dziecko słuchając muzyki i słów nie zastanawia się raczej nad życiem "artystów". Doda to już Twój dodatek, zupełnie nie pasujący do spiewania o rzeczkach i jagódkach (Boys) lub o niczym (Brit).
    Lepsze neutralne niż złe.
    Nie wiem, czy zwróciłes uwagę na pioseneczki dla małych dzieci, zamieszczę fragmenty:
    "Uciekaj myszko do dziury bo cię kot bury obedrze ze skóry" (jakoś tak, liczy się sens)
    "Idzie lisek koło drogi nie ma reki ani nogi"
    I myślę, ze wiele innych by się znalazło.
    Dżem do nich pasuje jak ulał.

    Ale ja juz naprawdę wolę tych Boysów (nie dla mnie )

  9. #9
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Tak jak wspomniałam słuchałam Boysów kilkanaście lat temu, gdy disco polo było na topie. "Wolność" to piosenka, do której mam szczególny sentyment do dziś, bo kojarzy mi się ze wspaniałym przeżyciem.
    W małym miasteczku, w której mieszkam Boysy na swoich koncertach potrafili rozbawić publiczność. Pewien ich koncert był zaplanowany na 2 godziny a przeciągnął się do 4, zmęczeni, spoceni bisowali, bo publiczność o to prosiła.
    Nie interesuje mnie ich życie prywatne i z kim sie bzykali, na scenie zachowywali się przyzwoicie. W hotelu nie rozbijali kibelków, nie bili luster a na scenę nie wychodzili naćpani czy pijani, nie wypinali tyłka przed publicznością.

  10. #10
    Obserwator
    Dołączył
    December 07
    Postów
    89
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cała uwaga skupiła się na Ryśku, ale co sądzicie o Dżemie bez niego ? Dewódzki nie ćpał (choć może i pił), a Balcar jak dla mnie próbuje podrobić Riedla... I nie wszystkie piosenki są o desperacji, choćby taki "Harley mój"...

    Choć sam wątpie aby spodobali mi się boysi (nie lubie disco polo, ani techno),
    jak osiaq słucham Iron Maiden. Nie skupiłem się tylko na Dżemie. Są i inne zespoły takie jak T-Love, Hammerfall, Blach Sabath czy Ozzy Osbourne (wiem, wiem on też być ćpunem, alkoholikiem i w ogóle miał schizy, choćby odgyzienie głowy żywemu nietoperzowi na koncercie), a i Scorpionsów z chęcią słucham.

    Wracając jednak do tematu, czy mi osobie 16 letniej powinno się zabronić słuchania takiej muzyki, jak Dżem ? I nie mówie tu tylko o Ryśku, ale o całej historii Dżemu.

    Pozdrawiam, Arudil

    P.S Dlaczego skupiliście się tylko na czarnej owcy ?

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer