Strona 3 z 9 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 82
  1. #21
    Obserwator
    Dołączył
    July 07
    Postów
    64
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Co do kwesti postawionej przez selene

    A co mnie to obchodzi...

    A rozwijając nieco moja wypowiedz to to czy jestem za czy przeciw nie powinno mieć najmniejszego znaczenia dopóki problem mnie nie dotyczy.
    Jesli ktos chce/lub nie skorzystac z takiej mozliwosci jego sprawa nie moja.
    Ja postąpię tak jak uważam kto inny postąpi tak jak uważa, najważniejsze by miał możliwość wyboru. Nie każdy jest w tym kraju katolikiem i ja to akurat akceptuje choć sam jestem. Ale nie wiem co było by dla mnie ważniejsze w takiej sytuacji wiara czy chęć posiadania dziecka (w przypadku in vitro w odróżnieniu od adopcji jednak mojego). Co więcej w kwestii wiary jest tu pewna sprzeczność u podstaw:
    "nie zabijaj" vs. "idźcie i rozmnażajcie sie"
    "nie zabijaj" vs "czyńcie sobie ziemie poddana" i tak mozna jeszcze długo

    Myślę ze każdy powinien miec możliwość osadzenia tego według własnego uznania. A naczelny singiel IV Rp, główny ekspert w sprawach rodziny. Powinien sie powstrzymać od szukania taniego poklasku w pewnych kręgach, a głos zabierać w kwestach jakie go bezpośrednio dotycza....

  2. #22
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał RomanPiroman Zobacz post
    Co do kwesti postawionej przez selene

    A co mnie to obchodzi...

    Kwestia postawiona przez Selenę to nadprogramowe embriony, ich dalszy los i to czy ewentualne unicestwienie embrionu jest zabójstwem/morderstwem.
    Jesteś kalolikiem, więc mam rozumieć, że zniszczenie embrionu jest morderstwem?

    Temat poszedł na boki i bardzo dobrze, bo poruszone zostały inne nie mniej ważne tematy, ale niejako powiązane z głównym wątkiem.

  3. #23
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Z tego co czytam w tym artykule, to zbędne zarodki jednak są niszczone, biorąc poprawkę na to, że jest to wypowiedź przedstawiciela Kościoła Ks. Dr Piotra H. Kieniewicza.

    Dlatego często jest tak, że po zapłodnieniu część zarodków zamraża się od razu, a tylko części pozwala się rozwijać. Rozwinięte, a niewykorzystane zarodki po prostu się niszczy.
    http://wiadomosci.onet.pl/1460793,240,kioskart.html


    Druga kwestia to premier Tusk, który popiera metodę in vitro, opowiedział się, że nie stać nas na to i w tym roku takich refundacji nie będzie.

  4. #24
    Obserwator
    Dołączył
    February 08
    Postów
    2
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Ja patrzę na to niejako z dwóch stron

    1) jestem kobietą i wiem, że macierzyństwo jest sensem mojego istnienia, po to właśnie jestem kobietą i gdyby nagle okazało się, że nie mogę byc matką, wiem, że cały mój świat ległby w gruzach. Co więcej pewnie próbowałabym zrobic wszystko co w mojej mocy, żeby moje dziecko przyszło na świat

    2) ale jestem też katoliczką i wiem, że decydowanie o tym, który embrion rozmrozimy, który wprowadzimy do dróg rodnych kobiety, (a jeśli nawet się nie uda to mamy przecież "zapasowe") burzy wszelki porządek tego świata. Ludzie zaczynają decydowac o doborze naturalnym, o ludzkich istnieniach- kurcze to zwykła selekcja. A to chyba jest już zabawa w Boga. Czy mamy do tego prawo??? Czy mamy prawo grzebac bezkarnie w ludzkich genach??

    A teraz spójrzmy na stolik z probówkami- w pierwszej może jest śliczna Antosia, w drugiej bardzo wrażliwa Kasia, a w trzeciej zarąbiście inteligentny Kamil. Czy mamy prawo do tego, żeby decydowac kto z nich przeżyje?? Gdzie nas to zaprowadzi?? Może za ileśset lat prawo do istnienia będą miały tylko idealne genotypy?? A człowiek stanie się tylko materiałem genetycznym, numerkiem (Oświęcim??)...

  5. #25
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Alexiss Zobacz post
    Gdzie nas to zaprowadzi?? Może za ileśset lat prawo do istnienia będą miały tylko idealne genotypy?? A człowiek stanie się tylko materiałem genetycznym, numerkiem (Oświęcim??)...

    Nie trzeba czekać "ileśset" lat, czytając poniższy artykuł mam wrażenie, że doświadczenia na embrionach i tak zaszły chyba za daleko.
    To paranoia by dziecko miało troje biologicznych rodziców.

    http://www.laboratoria.net/pl/module...ticle&sid=3490

  6. #26
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Tego po pani prezydentowej nikt się chyba nie spodziewał.
    Przeciwstawiła się Kościołowi i brawa Jej za to. Jest kobietą i jak każda kobieta rozumie jak silny może być instynkt macieżyński do urodzenia dziecka a wcześniej noszenia go w sobie przez 9 miesięcy.

    http://wiadomosci.onet.pl/1711230,11,item.html

  7. #27
    Obserwator
    Dołączył
    March 08
    Postów
    38
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Co do zapłodnienia to jestem za, ale w przypadku gdy małżonkowie nie mieć dzieci naturalną drogą - z rożnych przyczyn. I to jako ostania deska ratunku czemu nie, w takiej sytuacji to popieram.

    Nie popieram jak zapłodnieniu miała by się poddać lesbijka (bez urazy) bo z drugą chce wychować dziecko czy porostu taka jest moda (ew. naciski rodziny itp "Małgosia już ma dziecko a ty jeszcze nie ??? " ). I poźniej co z takim dzieckiem ? Będzie wychowywane w rozbitej i nic wartościowej rodzinie - wszyscy podkreślają że dla dobrego rozwoju dziecka musi mieć ono kontakt z matka jak i ojcem, a tu 2 matki , a gdzie ojciec ? kto nauczy takie dziecko samodzielności?


    Co do kwestii embrionów to uważam iż od chwili zapłodnienia (naturalnego czy też tego jak metodzie in vitro) to nie są tam jakieś "Embrion nr. kat. 758484039405" tylko to jest żywy człowiek - co z tego ze mikroskopijnej wielkości - ale należy Mu się taki sam szacunek jak każdemu innemu. Wylewanie z probówki do kranu czy ścieku to dla mnie jest równoznaczne z MORDERSTWEM - jeśli przyjmiemy iż zlepki tych komórek są już organizmem ludzkim - a skoro są to trzeba i należy je z szczurkiem i godnością traktowac. Pytanie do przyszłych rodzicow- chcecie by Wasze dlugo oczekiwane dziecko skonczylo w scieku? natury nie trzeba poprawiac jak nie ma takiej potrzeby (zagorzenie życia czy dany zabieg jest naprawdę ważny).
    Co z tego ze wasze dziecko bedzie ladne, inteligentne itp, skoro by to osiagnac bedzie musialo zginac 5- czy 10 innych nie narodzonych bo jakieś wasze widzi mi sie nie podoba - a to kolor oczu, włosów itp ? Skoro tak ma wyglądać to po co zamykać było Auschwitz ?

  8. #28
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    123
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Rouge, podajc twoim tokiem rozumowania..

    Co do kwestii embrionw to uwaam i od chwili zapodnienia (naturalnego czy te tego jak metodzie in vitro) to nie s tam jakie "Embrion nr. kat. 758484039405" tylko to jest ywy czowiek - co z tego ze mikroskopijnej wielkoci - ale naley Mu si taki sam szacunek jak kademu innemu.
    ..powinno mu si okazywa taki sam szacunek jak kademu innemu ?
    Czyli lekarz powinien olewacko na to rzuci okiem, kaza zapaci i jak nie bdzie odpowiedzi to dopiero wtedy do cieku ?

    No dobra. To troch przesada, bo aden lekarz by tak prawdopodobnie nie zrobi a na nieliczne wyjtki, zapewne. Ale i tak. Sdzisz e mona sobie pozwoli na roztaczanie opieki nad takimi 'nadbytkami' ? Nie twierdz e nie, lecz uwaam e nie.

    Nie rozumiem jednak postrzegania embrionu jako ywego czowieka. Dla mnie ywy czowiek to osoba reagujca na bodce, rozumiejca i dostrzegajca otoczenie. Ewentualnie rwnie komunikujca, czy to werbalnie, czy w inny sposb. Embrion ma potencja zostania tak osob, ale ni nie jest. I to go w moich oczach degraduje w tej kwestii. Oczywicie, kady moe sobie mwi co chce i kady ma swoje zdanie. Ja tylko przedstawiam swoje.

    Nie popieram jak zapodnieniu miaa by si podda lesbijka (bez urazy) bo z drug chce wychowa dziecko czy porostu taka jest moda (ew. naciski rodziny itp "Magosia ju ma dziecko a ty jeszcze nie ??? " ). I poniej co z takim dzieckiem ? Bdzie wychowywane w rozbitej i nic wartociowej rodzinie - wszyscy podkrelaj e dla dobrego rozwoju dziecka musi mie ono kontakt z matka jak i ojcem, a tu 2 matki , a gdzie ojciec ? kto nauczy takie dziecko samodzielnoci?
    Upierasz kobiecie moliwo bycia zarwno dobr matk, i dobr dzierycielk roli ojca ? Wic samotne matki winny mie przydzielonych 'ojcw' eby dziecko miao dobry rozwj ? A skoro samotna matka moe zaistnie, to czemu nie lesbijka ? Jakby nie patrze, nie ma to od siebie tak daleko, w wypadku dziecka.

    To wywouje inny problem. Kto powie e samotna matka miaa ma/przyjaciela/chopaka i tak byo naturalnie. Wic jeeli bezpodna kobieta chce mie dziecko, i ma kogo kto zgodzi si odda nasienie, to bdzie w porzdku, a w wypadku lesbijki ju to nie bdzie w porzdku ? Bez sensu troch, moim zdaniem.

    Pytanie do przyszych rodzicow- chcecie by Wasze dlugo oczekiwane dziecko skonczylo w scieku? natury nie trzeba poprawiac jak nie ma takiej potrzeby (zagorzenie ycia czy dany zabieg jest naprawd wany).
    Co z tego ze wasze dziecko bedzie ladne, inteligentne itp, skoro by to osiagnac bedzie musialo zginac 5- czy 10 innych nie narodzonych bo jakie wasze widzi mi sie nie podoba - a to kolor oczu, wosw itp ? Skoro tak ma wyglda to po co zamyka byo Auschwitz ?
    Czemu by *ich* dugo oczekiwane dziecko miao skoczy w cieku ? *Ich* dugo oczekiwane dziecko bdzie *ich* jak si urodzi/zagniedzi si.

    I zdaje mi si e nie do koca rozumiem co ma inteligencja, wygld fizyczny i tak dalej do iloci nieudanych prb ?

  9. #29
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    rouge
    zgadzam się z Toba, też jestem przeciwna zapłodnieniu in vitro lesbijek, podobnie jak nie popieram adopcji dzieci przez ludzi kochających inaczej.

    Idealnie by było, gdyby klinika leczenia bezpłodności dla jedej pary przygotowała jeden tylko zarodek, nie uda się to próbę można ponowić, nie będzie problemów z przechowywaniem czy niszczeniem zarodków.

    Unicestwianie embrionów jeśli to już konieczne, to w jakiś humanitarny sposób, może potrafiłabym zaakceptować, ale wylewanie embrionów do zlewu potępiam.

  10. #30
    Obserwator
    Dołączył
    February 06
    Postów
    210
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Pozwólcie, że wtrące swoje skromne zdanie. A więc po pierwsze- embrion nie jest człowiekiem i nie można go tak traktować. Jest tylko potencjalnym człowiekiem i jako takiemu nie przysługują mu pełne prawa. Tak samo w mojej potencji tkwi zostać prezydentem. Lecz póki moja potencja nie przejdzie w stan aktualizacji nie należą mi się prawa i przywileje, jakie ma prezydent. Proste, prawda? Poza tym, że przytoczę jeszcze jeden argument za Peterem Singerem z książki "Etyka praktyczna"; wyobraźmy sobie, że mamy embrion i jako pełnowartościowemu człowiekowi nadajemy imię, np. Marysia. Embrion dzieli się naturalnie i zamiast jednej komórki mamy już dwie. W takim razie co z Marysią? Czy już nie żyje, czy może powinniśmy już nosić po niej żałobę? A może z Marysi powstał też Krzysio i mamy teraz ich oboje? Jak widzicie traktowanie embrionu jako pełnowartościowego człowieka prowadzi do absurdów.

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer