Strona 3 z 11 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 108

Temat: Wegetarianizm

  1. #21
    Obserwator
    Dołączył
    May 08
    Postów
    2
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał selena Zobacz post
    Elbow
    Podziwiam wytrwałość ludzi na diecie wegetariańskiej, ja jem wszystko co jadalne, mięso również a ja bez przysłowiowego kotleta nie widzę obiadu.[...]
    Dieta wegatariańska jest ponoć uboga w żelazo, witaminy grupy B12, cholinę, witaminę D, kreatynę i inne, dlatego wskazane jest wzbogacenie tej diety sztucznie, więc jeśli mają być jakieś dodatki to czy wegetarianizm ma sens?
    Nie trzeba być wytrwałym, żeby być wegetarianinem. Są różne powody takiego wyboru. Dla mnie np. mięso w większości jest niejadalne, jak choćby drewno korkowe. Jeśli nie lubisz szpinaku, to niejadanie go raczej nie nazwiesz wytrwałością. Co do niedoborów, typowy człowiek po odstawieniu "kotleta" ma w spiżarce chleb z serem i ziemniaki z surówką. Jest wiele różnych rodzajów jedzenia (poza mięsem), więcej niż gatunków mięsa i jego przetworów. Wielu ludzi ma niedobory także jedząc mięso, więc to normalne, że po odstawieniu go ma nieco większe.
    Jeśli ktoś nie jada nabiału, jest narażony na niedobory wapnia i witaminy D3, więc zapewne powinien wzbogacać tę dietę "sztucznie". Czy niejadanie nabiału ma sens?
    A dla tych, którym brakuje brązowych krągłości na talerzu, wymyślono "kotlety" sojowe. Mój chłopak lubił smak mięsa (!), ale przeszedł na wegetarianizm ze względów zdrowotnych (!) i uważa, że soja jest dobrym zastępnikiem.
    Generalnie dziwi mnie podejście "zastępowania". Mięso to trucizna i nie trzeba jej niczym zastępować, a soja jest pożywna do jedzenia nawet i przy mięsie. Przyznaję, że mięso jest najlepszym źródłem żelaza w najlepszej dla ludzi postaci (hemowej), ale dlatego, że są to zwłoki istot tak podobnych do nas.
    Jakkolwiek, nie zjadłabym tynku ze ścian tylko dlatego, że zawiera dużo wapnia.

    Pozdrawiam.

  2. #22
    Obserwator
    Dołączył
    May 08
    Postów
    2
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał selena Zobacz post
    Jestem też przeciwnikiem zabijania zwierząt przezaczonych np na futra, bo można bez tego się obejść, ale zwierzęta przeznaczone do uboju zabijane są humanitarnie, bez znęcania się nad nimi.
    Zabijanie humanitarne... Humanitarne... zabijanie...
    Czy tylko ja tu uważam, że to brzmi jak oksymoron?

    Czyli komory gazowe też były humanitarne, bo w sumie nikt się tu nad nikim nie znęcał...

    Cytat Napisał selena Zobacz post
    Natura zaprogramowała człowieka, że jest wszystkożerny, jesteśmy ogniwem tzw łańcucha pokarmowego, więc dlaczego zmieniać to co jest naturalne?
    Wszystkożerne są świnie i szczury. Gratuluję sąsiedztwa. Właściwie to świnie są z natury roślinożerne, mogą się jedynie "przestawić" w warunkach hodowlanych, karmione tak a nie inaczej przez ludzi. Nie wiem jak szczury.
    Jakkolwiek, człowiek ma układ pokarmowy (i nie tylko ten) przystosowany do pożywienia roślinnego (długie jelita, itd.).

  3. #23
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Ankhesenpaaton Zobacz post
    Zabijanie humanitarne... Humanitarne... zabijanie...
    Czy tylko ja tu uważam, że to brzmi jak oksymoron?

    Czyli komory gazowe też były humanitarne, bo w sumie nikt się tu nad nikim nie znęcał...

    Nie stawiaj na równi czlowieka ze zwierzęciem a przykład z komorami gazowymi to tylko przykład zezwierzęcenia ludzi.
    "To ludzie ludziom zgotowali taki los".
    Tak, zabijanie zwierząt może być humanitarne, gdy są ku temu przesłanki np sfora zdziczałych psów, czy wściekłych lisów, czy wataha wilków pożerająca zwierzęta domowe jest koniecznością.
    Zabijanie zwierząt w specjalnych bojniach z pewnością może być bardziej humanitarne niż podżynanie gardła świniakowi na podwórku rolnika.

    Człowiek który od małego jest wegetarianinem, może nawet nie znać smaku mięsa nie ma problemu z wytrwałościa, ale ktoś wszystkożerny jeśli przestawi się na dietę wegetariańską musi być wytrwałym w swoim postanowieniu, by nie powrócić do mięsa.
    Wątpię czy mnie by się to udało, mięso i wędliny smakują mi bardzo. Kotlety sojowe kupuję gotowe, przyrządzam ala schabowe, dla mnie nie jest to pełnowartościowe jedzenie, bo po godzinie, dwóch czuję głód.



    Elbow
    Zabijanie zwierząt dla skór czy futra jest nie jest humanitarne i tu się zgadzamy, zabijanie zwierząt na pokarm dla ludzi, tu mamy swoje za i przeciw.
    Jeśli ludzie przestaną zabijać zwierzęta do jedzenia, to czy naturalna selekcja wśród zwierząt wystarczy, nie rozmnożą się jak przysłowiowe króliki i nie będą zagrażać człowiekowi? wystarczy roślin dla zwierząt i dla ludzi?

  4. #24
    Obserwator
    Dołączył
    June 07
    Postów
    31
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Ludzie mają już za sobą okres prawie powszechnego wegetarianizmu i stąd mamy "przednówek". Na Ziemi brak terenów uprawnych przy tej liczbie ludzi. Więc najpierw katolicy musieliby zastosować kontrolę urodzin.

  5. #25
    Obserwator
    Dołączył
    February 06
    Postów
    210
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał selena Zobacz post
    Elbow
    Zabijanie zwierząt dla skór czy futra jest nie jest humanitarne i tu się zgadzamy, zabijanie zwierząt na pokarm dla ludzi, tu mamy swoje za i przeciw.
    Jeśli ludzie przestaną zabijać zwierzęta do jedzenia, to czy naturalna selekcja wśród zwierząt wystarczy, nie rozmnożą się jak przysłowiowe króliki i nie będą zagrażać człowiekowi? wystarczy roślin dla zwierząt i dla ludzi?
    W takim razie chciałbym się dowiedzieć jakie jest Twoje "za" bo wydaje mi się, że już je obaliłem dość silnymi argumentami.
    Jak już pisałem, inną kwestią jest zabijanie zwierząt z konieczności czy w obronie a czym innym, niczym nieuzasadnione zabijanie dla przyjemności jaką jest posiłek. Kwestię futer pominę bo szkoda mi na to klawiatury- sprawa jest oczywista.
    Czy by wystarczyło roślin dla zwierząt i ludzi? Nie wiem, nie sądze aby dla wszystkich bo mamy przeludnienie, ale teraz tym bardziej nie starcza skoro sadzi się rośliny, z których robi się paszę dla zwierząt hodowlanych. Za http://www.wegetarianie.pl/Article1663.html :"Zwierzęta hodowlane konsumują ogromne ilości pokarmu: to kolejny problem wywołany przez produkcję mięsa. Pastwiska zajmują 30 proc. ziemi uprawnej, a ponad 40 proc. zbieranych zbóż służy za pożywienie nie dla człowieka, lecz dla bydła. Dostępne obszary Ziemi mogą okazać się niewystarczające, co może prowadzić do wyrębu lasów. Hodowla bydła wymaga też dużych nakładów surowców i wody. Krótko mówiąc, produkcja zwierzęca staje się bardzo problematyczna. Tym bardziej, że w 2050 roku Matka Ziemia będzie musiała wyżywić 9 miliardów gąb."

  6. #26
    Obserwator
    Dołączył
    February 07
    Postów
    1,343
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał elbow Zobacz post
    W takim razie chciałbym się dowiedzieć jakie jest Twoje "za" bo wydaje mi się, że już je obaliłem dość silnymi argumentami.

    Moje "za" pokrywa się z Twoim "przeciw" tzn zabijanie zwierząt na pokarm dla ludzi.
    Kwestia zabijania i cierpienia, cierpienie jest wkalkulowane w życie każdej istoty i jeśli ktoś ma cierpieć to chyba lepiej, że będą to zwierzęta jak ludzie.

    Obecnie pastwiska i areały ziemi są przeznaczone na paszę dla zwierząt, ale jeśli nie będzie hodowli, nie będzie mięsa, ale ludzie muszą coś jeść, trzeba więc zasadzić inne rośliny by stały się pokarmem dla ludzi. Ziemia nie będzie latami rodzić "za darmo", musi być nawożona bo nienawożona w końcu się wyjalowi i nie będzie nic rodzić, nawet przy systemie płodozmianowym. Hodowle maja też to znaczenie, że dostarczają nawozu naturalnego potrzebnego ziemi.

  7. #27
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    August 05
    Postów
    474
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał maciolek1 Zobacz post
    Ludzie mają już za sobą okres prawie powszechnego wegetarianizmu i stąd mamy "przednówek". Na Ziemi brak terenów uprawnych przy tej liczbie ludzi. Więc najpierw katolicy musieliby zastosować kontrolę urodzin.
    Katolików? Przecież ich jest może 1% ludności

    Pastwiska zajmują 30 proc. ziemi uprawnej, a ponad 40 proc. zbieranych zbóż służy za pożywienie nie dla człowieka, lecz dla bydła.
    Panie kochany, Pan porównujesz koszenie trawy z uprawą zbóż i przetwarzaniem na żywność dla ludzi?
    No to są jakieś jaja...

    A ów demagogiczny artykuł z powyższego linka, który z niesmakiem przeczytałem, nie tylko nie podaje żadnych dokładnych danych, ale omija najważniejsze: całkowite koszty upraw.
    Hodowle są o wiele tańsze od upraw i pozwalają przeżyć dużym skupiskom ludzkim. A to te skupiska są budulcem cywilizacji, a nie szopy z blachy falistej (na nic innego nie byłoby Cię stać, gdyby hodowle zwierzęce nie trzymały w miarę niskiego poziomu cen żywności)

    Spróbujcie sobie policzyć kiedyś, ile ropy, zużycia maszyn i płatnej pracy kosztuje bochenek chleba.

    Wtedy pojmiecie w swej nieskończonej mądrości, dlaczego kraje bez ubojni i hodowli zdychają z głodu lub jedzą mielony karton (Korea). Także modlącym się do krów Hindusom się nie przelewa.
    Dajcie spokój, jest to nieludzkie, ale bardziej nieludzki jest widok tłumu zabijającego się o puszkę sardynek.

    A cytaty z jakichś doktorków już przerabialiśmy, jak udowadniano wyższość margaryny nad masłem.
    Nieprzekonanych zapraszam do oglądnięcia katalizatora niklowego do produkcji tego świństwa. Wyziewy i sam widok linii produkcyjnej wyleczą najtwardszego zwolennika "naturalnej" żywności. Przepraszam, ale wolę galaretowatą szynkę z wody, niż jogurcik barwiony odwłokami specjalnie hodowanych pająków (śliczny, truskawkowy kolor) albo estry kwasów karboksylowych (niefizjologicznych, trudno przyswajalnych) z pysznej margarynki (a tfu!)

    Eeeeee, jade na Wieśmaka.

  8. #28
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Talking

    Wizyta w pekiskiej restauracji "Goulizhuang" nie jest przygod dla osb zbyt wraliwych. Tutejszy jadospis skada si bowiem wycznie z penisw i jder przernych zwierzt - jeleni, jakw, koni, fok i kaczek.

    Potrawy te maj wyjtkowo czarujce nazwy: "Esencja zotego Buddy", "Odrodzenie Feniksa z popiow", "Kwiat jaminu o tysicu patkw" czy "Poszukiwanie skarbu w piaskach pustyni". Czy te magiczne epitety maj powstrzyma goci przed przedwczesn ucieczk od talerza? To bardzo prawdopodobne, bo zamawiajc "Kwiat jaminu" dostaniemy pokrojony w plasterki czonek osa, a "Skarb pustyni" skada si bdzie z baranich jder w zalewie curry.
    Zhaoran, studentka ekonomii na Uniwersytecie Pekiskim, kadzie swojemu towarzyszowi na talerzu kawaek beowej cewki moczowej byka i zachca go, eby sprbowa. Mczyzna natomiast walczy wanie z psim prciem, ktre niestety okazao si dosy twarde i ylaste.

    Kelner w czarnym garniturze stawia naczynie z bulionem na elektrycznym podgrzewaczu, a Lucy podaje do stou pmisek z surowymi genitaliami bykw i psw, przybranymi limi zielonej saaty. Czonki bykw s natomiast rozcite z boku i uformowane w gwiazdy. Lucy chwyta je po kolei paeczkami i zanurza w podgrzewanym naczyniu z bulionem drobiowym, w ktrym pywaj ju daktyle i owoce liczi. Ugotowane miso je si z sosem sojowym lub pieprzowym. Jego konsystencja i smak troch przypominaj zbyt mocno podsmaone kalmary. Druga potrawa ma za to delikatny, sodki smak i nazywa si "Bicz Henry'ego". S to rolady z baranich czonkw w majonezie, pozawijane w plasterki sodkiego, tego sera i nabite na drewnian wykaaczk.

    - Chiczycy jedz wszystko, co ma cztery nogi i nie jest stoem oraz wszystko, co lata, a nie jest samolotem - studentka Zhaoran cytuje sawne przysowie.
    (rdo: gazeta.pl)

    Bon Apetit! :P



  9. #29
    Obserwator
    Dołączył
    April 07
    Postów
    336
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał osiaq Zobacz post
    Przepraszam, ale wolę galaretowatą szynkę z wody, niż jogurcik barwiony odwłokami specjalnie hodowanych pająków (śliczny, truskawkowy kolor)
    A gdzie tam! Truskawki (przede wszystkim kolor, ale też i smak) robi się z buraków!

  10. #30
    Obserwator
    Dołączył
    February 06
    Postów
    210
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał selena
    Moje "za" pokrywa się z Twoim "przeciw" tzn zabijanie zwierząt na pokarm dla ludzi.
    Kwestia zabijania i cierpienia, cierpienie jest wkalkulowane w życie każdej istoty i jeśli ktoś ma cierpieć to chyba lepiej, że będą to zwierzęta jak ludzie.
    Jak to się pokrywa? Wcale się nie pokrywa. Piszesz, że "cierpienie jest wkalkulowane w życie każdej istoty"- bardzo śmiałe twierdzenie ontologiczne, mogłabyś je jakoś uzasadnić? Według mnie, co już wykazałem, w kwestii pożywienia nikt nie musi cierpieć, ani ludzie, ani zwierzęta.

    Cytat Napisał osiaq Zobacz post
    Katolików? Przecież ich jest może 1% ludności



    Panie kochany, Pan porównujesz koszenie trawy z uprawą zbóż i przetwarzaniem na żywność dla ludzi?
    No to są jakieś jaja...

    A ów demagogiczny artykuł z powyższego linka, który z niesmakiem przeczytałem, nie tylko nie podaje żadnych dokładnych danych, ale omija najważniejsze: całkowite koszty upraw.
    Hodowle są o wiele tańsze od upraw i pozwalają przeżyć dużym skupiskom ludzkim. A to te skupiska są budulcem cywilizacji, a nie szopy z blachy falistej (na nic innego nie byłoby Cię stać, gdyby hodowle zwierzęce nie trzymały w miarę niskiego poziomu cen żywności)

    Spróbujcie sobie policzyć kiedyś, ile ropy, zużycia maszyn i płatnej pracy kosztuje bochenek chleba.

    Wtedy pojmiecie w swej nieskończonej mądrości, dlaczego kraje bez ubojni i hodowli zdychają z głodu lub jedzą mielony karton (Korea). Także modlącym się do krów Hindusom się nie przelewa.
    Dajcie spokój, jest to nieludzkie, ale bardziej nieludzki jest widok tłumu zabijającego się o puszkę sardynek.

    A cytaty z jakichś doktorków już przerabialiśmy, jak udowadniano wyższość margaryny nad masłem.
    Nieprzekonanych zapraszam do oglądnięcia katalizatora niklowego do produkcji tego świństwa. Wyziewy i sam widok linii produkcyjnej wyleczą najtwardszego zwolennika "naturalnej" żywności. Przepraszam, ale wolę galaretowatą szynkę z wody, niż jogurcik barwiony odwłokami specjalnie hodowanych pająków (śliczny, truskawkowy kolor) albo estry kwasów karboksylowych (niefizjologicznych, trudno przyswajalnych) z pysznej margarynki (a tfu!)

    Eeeeee, jade na Wieśmaka.
    Możesz swój wywód poprzeć jakimiś danymi czy uprawiasz czystą demagogię? Zwróc uwagę na to, że po pierwsze, nie jest konieczna uprawa jedynie zbóż, są też inne rośliny, poza tym nie samym chlebem żyje człowiek. Sztuczne dodatki pojawiają się zarówno w mięsie jak i w potrawach wegetariańskich nad czym boleję, ale to kwestia na osobny temat.

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer