A tak jeszcze w ramach uzupełnienia ostatniego posta, przerwanego z powodu zmęczenia i braku wcześniejszej możliwości dopisania... Chciałbym dodać, że wierzeniami różnych narodów przez długi czas się interesowałem. Nie tylko chrześcijańskimi. Także wierzenia żydowskie, hinduskie, staroegipskie, kultura przedkolumbijska, mitologia germańska, skandynawska. Przez prawie dwa lata mieszkałem i pracowałem także za granicą, gdzie utrzymywałem kontakty z osobami różnych wyznań, począwszy od protestantów, poprzez żydów (synagogę miałem mniej niż 100m od mieszkania) do hindusów i muzułmanów. Ja miałem z nimi codzienny kontakt niemal, a nie tylko "literacki". Poznałem więc także kulturę czy mentalność. Także mniej lub bardziej ortodoksyjne odłamy. Na szczęście nie były to bojówki muzułmańskie, bo bym pewnie miał w plecach puginał lub dotarł do domu z zapewne kilkoma ubytkami Chociaż w mojej biblioteczce mam w sumie między innymi Koran, to jakoś nie miałem jeszcze czasu mocno się zagłębić w niego.