Zobacz najwyżej oceniony post w tym temacie. Kliknij tutaj

Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 32

Temat: Cukier i..?

  1. #21
    Uczestnik Forum
    Dołączył
    December 08
    Postów
    87
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Witam,

    Wiem, narażę się Wam, ale dziś od rana dręczą mnie te myśli... Przez dwa lata mieliśmy cyrk - pamiętam - dziwne słowa, trybun ludowy pędzony na burakach wicepremierem, rżenie w szkołach, ale... dolar był tani, złotówka mocna, ludze masowo kupowali nowe auta, brali kredyty we frankach na mieszkania, w sklepach ceny trwały nieruchomo, elektronika taniała błyskawicznie, ubrania też.
    Chcieliśmy mieć "nasz" rząd zamiast tamtej dwuletniej żałosnej operetki.
    Co mamy? Kłamiącego bezkarnie (u Olejnik wczoraj) Premiera? Lawinowo powracające drożyznę i biedę? Butę nowobogackich Sobiesiaków?

    Może jednak jest tak, że Nasz, Polski interes musi być dla nas najważniejszy jednak?

    P.S. Rano sprawdziłem - cena cukru w moim sklepie 5.10 zł za kilogram. Jest na półkach, ale dla ilu z nas - Polek i Polaków, nie Niemców czy Rosjan - będzie to cena zaporowa?
    Po co pozwolilismy pozamykać krajowe cukrownie?...

  2. #22
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    February 11
    Postów
    169
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Peterek, nie wiem czy narazisz się na śmieszność, tym bardziej że uważam, iż należy opinie konfrontować ze sobą.

    Jeśli dobrze wyczytałem z Twojego posta mowa jest o koalicji "PiS-Samoobrona-LPR". Warunki bytowe rzeczywiście zmieniły się od tej pory, nie wiem ile w tym jest 'działań' rządów, a ile obecna sytuacja jest echem tego co dzieje się na rynkach światowych psutych przez amerykańskie bańki finansowe oraz bankructwa krajów UE (nie miejmy złudzeń - sytuacja w Polsce czy w Irlandii jest tylko niewiele lepsza niż w Grecji, i to nie na dlugo). Do tego dochodzi 'wiosna ludów' w Arabowie, trzęsienie ziemi w Japonii (wszyscy za to i tak zapłacimy), podwyżki podatków krajowych oraz brak pomysłu na rządzenie ze strony obecnej koalicji.
    Chodzisz po tym świecie dłużej niż ja, więcej widziałes i napewno masz swój pogląd na to co się dzieje.
    Ja wyciągam z obecnej sytuacji następujące wnioski (niedawno skończyłem studia politologiczne, nie to żebym uważał się za eksperta, ale na pewno jest to mocno przemyślana refleksja):

    - USA nie jest w stanie dłużej prowadzić jednobiegunowej polityki dyktanda gospodarczego gdziekolwiek na świecie. Dolar jest wart już mało co, FED ładuje w banki miliardy dolarów niemal bezzwrotnych pozyczek, a te pragnąc utrzymać płynność finansową udzielają kredytów których obywatele już nie są w stanie spłacać. Porażka w Iraku, porażka w Afganistanie, pat w Korei Płn, niezdolność do kontroli sytuacji w Europie środkowo-wschodniej i brak realnej alternatywy gospodarczej dla Chin - gospodarka amerykańska chyli się ku upadkowi i tylko nowe wojny i "pożyczki" udzielane krajom trzeciego świata mogą utrzymać USA przy życiu.

    - UE nie zdała egzaminu z solidarności i wydajności. Płaci się rolnikom za nie-hodowanie zwierząt i nie-uprawianie pól aby utrzymać ceny na stosunkowo wysokim pułapie. Wydatki na politykę rolną są najwyższe w historii, pieniądze są przejadane, a małe gospodarstwa rolne to flagowe przykłady zerowej wydajności. Mamy najdroższą żywność w historii, bo ceny są sztucznie stymulowane na poziomie wewnętrznym, a import "spoza Unii" obarczony jest ogromnymi cłami. Gdyby uwolnić ceny żywności połowa gospodarstw, przede wszystkim małych - zwyczajnie by zbankrutowała. Ale zamiast restrukturyzacji i modernizacji produkcji UE woli utrzymywac beznadziejnie chory system.
    O tym jak Euro pomimo szczytnej idei i dobrego pomysłu zostało największą porażka w historii, jak przebiega "standaryzacja" unijna czy planowana "wspólna polityka energetyczna (patrz - gazociąg północny), jak państwa UE są niewydolne gospodarczo czy czym zaoowocowała polityka globalnej wioski (wpuszczanie Arabów, Turków, Czeczeńców, Afrykańczyków i innych Azjatów) nie będę się rozpisywać

    - skandaliczna polityka wewnętrzna i zagraniczna nie tylko Tuska, ale i poprzedzających go rządów. Nie potrafiły zadbać o swoje interesy, dotuje się niedochodowe gałęzie przemysłu i poszczególne przedsiębiorstwa... Ech, tego nie będę za bardzo rozgrzebywać bo oddzielny temat powinien być ;p
    Ale z cukrem właśnie tak było - sprzedano cukrownie niemieckim korporacjom, które je natychmiast pozamykały aby nie robić konkurencji własnym, droższym produktom. Za najgorszy błąd w polityce zagraniczej uważam utrzymywanie skandalicznie złych relacji z Ukrainą i Rosją.

    Uff, rozpisałem się ;p Ale oczywiscie debatujemy dalej

  3. #23
    Uczestnik Forum
    Dołączył
    December 08
    Postów
    87
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Piszesz ciekawie, przyznaję. Nie pomyśl, że ja "maryjkowy" ale globalne unijne argumenty nie trafiają do mnie, choć głosowałem za naszą akcesją, dlatego pewnie, że dorastałem niedaleko sowieckich koszar, i nie widziałem i nie widzę alternatywy.
    Nie żebym nie doceniał "europejskich" argumentów - Schengen itd. - ale w moich realiach nie mają one żadnego znaczenia, stać mnie materialnie i duchowo obecnie na co najwyżej jedno przekroczenie granicy III RP - w jedną stronę, i już na zawsze. Nie dorobiłem się tu niczego, zatem wyjechać będzie lekko, i nie będzie ciągnęło do powrotu. Trzy języki obce użytkowo znam, w dwóch pooczytam nawet literaturę.
    Co zaś do smutnych myśli, nie jestem bynajmniej polityczny, za co tu zebrałem w swoim czasie sporo minusów, nie lubię czerwonych - fakt, ale to mi zostało po PZPR-ze, a przecież świat, Polska i polityka się zmieniają. Naprawdę wolałbym żyć w spokojnym, zamożnym i bezpiecznym kraju, z sutą rentą, bez trosk i zmartwień, może nawet przy boku kochanej i kochającej Kobiety?

    Dlaczego w Polsce nie da się tak żyć?..

    P.S. Przepraszam za laicki poziom swych argumentów, nie studiowałem politologii, jestem elektronikiem - dziś zbędny fach - i trudno mi pisać w oderwaniiu od swej codziennej rzeczywistości.

  4. #24
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    February 11
    Postów
    169
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Peterek Zobacz post
    P.S. Przepraszam za laicki poziom swych argumentów, nie studiowałem politologii, jestem elektronikiem - dziś zbędny fach - i trudno mi pisać w oderwaniiu od swej codziennej rzeczywistości.
    Mam nadzieję, że nie było to złośliwe? :> Bo jak najbardziej uważam, że twoje argumenty nie są laickie, ale bardzo rzeczowe, z dala od próżnej akademickiej dyskusji - jałowej i tak naprawdę mocno teoretyzującej.
    Bo w polityce najważniejsi są ludzie - co z tego, że każdy 'podziwia' sposób w jaki Polska poradziła sobie z ostatnim kryzysem? Na uniwersytetach może zostanie to uznane za modelowy przykład zaradności ekonomicznej, ktoś zrobi na tym doktorat, ktoś inny habilitację. Ale nie ma to żadnego przełożenia na moje czy twoje życie.
    Nie dziwię ci się, że myslałeś już o wyjezdzie za granicę. Wiąże się to z bardzo prostą zależnością - ty pracujesz, ktoś płaci. I to dobrze. Z uwagi na twoje doświadczenie i znajomość jezyków zgaduję, że mógłbyś w swoim fachu zarabiać naprawdę świetne pieniądze. Niestety, nie tutaj.

    A potem nagonka w mediach, że w Polakach nie ma patriotyzmu, że polskie firmy chylą się ku upadkowi, masowa emigracja i zerwanie więzi rodzinnych. Ale do tego zmusza nas sytuacja w której się znaleźliśmy. Będąc magistrem po studiach humanistycznych w Polsce w ciągu 7-8 lat nie mam co liczyć na pensję przekraczającą 5 tys złotych. Jadąc do pracy do Norwegii na budowę miałbym już po niedługim czasie 2 razy tyle. Nie pytaj za ile obecnie pracuję, bo wstyd nawet pisać ;p

  5. #25
    Uczestnik Forum
    Dołączył
    December 08
    Postów
    87
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Nie jestem ani nie byłem wobec Ciebie, ani nikogo złośliwy, sarkastyczny i to bardzo bywam jedynie wobec swojej osoby.
    Jeśli piszemy ogólniej - pamiętam jeszcze swój entuzjazm z lat 1989-90, nadzieję ogromną że wreszcie bedzie lepiej, okres bycia yuppie w bawełnianych koszuli i spodniach, kręcącego firmę autostopem po całej Polsce, bo przecież "kapitalizm trzeba zbudować". Zrezygnowałem, gdy okazało się, że zyski ledwo pokrywają nakłady, a chińskie wyroby rugują z rynku wszystko, co jest bardziej skomplikowane niż siekiera czy zapałki.
    Zresztą zapałki też Chińczycy szybko robić zaczęli, teren po CEMI, Omigu zaorano, ale nadal słyszałem Leszka Balcerowicza - któremu wtedy ufałem - że "trzeba zacisnąć pasa, będzie niedługo lepiej". Niestety, minęło 21 lat, prawie moje całe dorosłe życie, a lepiej nie jest, i być nie chce. Jedynie mi coraz trudniej utrzymać wagę, kondycję i dobry humor.
    Około pięciu lat temu pojawiła się iskierka nadziei, w portfelu było troszkę więcej pieniędzy, wiele rzeczy stało się jakby "bliższe" moim możliwościom finansowym.
    Teraz obserwuję - choćby poprzez cukier, który podobnie jak tytoń, alkohole, jest mi zbędny - ponowny "odjazd" i czuję, że tego "lepiej" już nie dożyję, niestety...
    Chyba że stąd wyjadę na zawsze, ale to też rodzaj śmierci, bo... psiakość - kocham jednak swój wymęczony Kraj.

  6. #26
    zimny
    Gość


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał caduceus Zobacz post
    ...Bo w polityce najważniejsi są ludzie...
    Powinni być, a nie są, no chyba, że chodzi o tych przy korycie i ich rodziny, ale chyba nie o tych ludzi chodzi

  7. #27
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    May 07
    Postów
    173
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Aktualnie w Polsce mamy 4 liczące się partie.
    Jedna grupa to rolnicy chcący jak najwięcej dla siebie ugrać.
    Druga postkomuniści którzy z socjalizmem nie mają wiele wspólnego tylko głównie chcą zarobić dużo gotówki.
    Trzecia to grupa "niewyżyta heroicznie" czyli ludzie, którzy za PRL'u na ogół siedzieli cicho i grzecznie bo się bali wychylić, a teraz słuchają Radia Maryja i "walczą o niepodległość Polski" zupełnie jakby było o co... Ta grupa ma kompleksy z powodu mieszkania w PRL, wszelka praca w naszym kraju to coś w rodzaju zdrady, a "prawdziwy patriota" powinien według nich od 1944 roku wyłącznie strajkować...

    No i czwarta, która aktualnie rządzi. - Ci też mają kompleksy, ale inne. Oni najchętniej by zrównali z ziemią cały nasz kraj, po czym odbudowali go na "właściwej zachodniej licencji". Wszystko co polskie ich mierzi. Ich "pani prezydent" Warszawy np sprzedała teren Muzeum Techniki pod jakieś centrum rozrywki/handlu, bo uważa że historia polskiej myśli technicznej to coś całkowicie nieistotnego i niepotrzebnego.

    Żadna z tych grup nie jest w ogóle zainteresowana normalnym rządzeniem krajem i tak naprawdę zmiany na lepsze nastąpią dopiero jak władzę przejmą młodzi ludzie, którzy wychowali się w normalnym w miarę środowisku i np są fanami polskiej motoryzacji czyli Polonezów czy Syrenek. (Zamiast widzieć w nich coś co trzeba natychmiast wyrzucić i kupić zachodnie).

  8. #28
    Początkujący
    Dołączył
    March 11
    Postów
    7
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    "Mam wrażenie, że takie "psychozy" są sztucznie nakręcane przez producentów cukru, którzy rozdmuchując takie afery sprzedają cukier po znacznie zawyżonej cenie - wietrząc magazyny na przyszły sezon i przy okazji zarabiając niemało."

    zdadzam sie stuprocentowo

  9. #29
    Uczestnik Forum
    Dołączył
    November 10
    Postów
    42
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    rada jest tlyko jedna-trzeba oszczędząć i odzwyczaić się od słodzenia herbaty.

  10. #30
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    February 11
    Postów
    169
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał kalarepka Zobacz post
    rada jest tlyko jedna-trzeba oszczędząć i odzwyczaić się od słodzenia herbaty.
    A dlaczego? Jak chleb podrożeje to trzeba będzie odzwyczaić się od jedzenia chleba? ;p W moim domu kilo cukru wystarczy na jakies 2-3 tygodnie, więc te kilka złotych miesięcznie nie stanowią jakiegoś niesamowitego obciążenia budżetu

    Problem przede wszystkim jest taki, że drożeje chyba wszystko. Bez różnicy czy to żywność, paliwo, energia. Gdyby podrożał tylko cukier przeszłoby to bez echa. A jest to jedynie zapowiedź tego, co nas wkrótce czeka.

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer