Strona 3 z 7 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 66
  1. #21
    Obserwator
    Dołączył
    December 05
    Postów
    709
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał jevii
    idea upada czy ludzie się staczają?
    jest w tym troche prawdy. ludzie sie staczaja, to fakt. ale idea upada rowniez przez zatwardzialy konserwatyzm instytucji koscielnych. wprawdzie caly czas sa wprowadzane jakies zmiany, ale to ciagle malo. nie chodzi mi bynajmniej o liberalizacje kosciola, Boze bron. uwazam ze kosciol powinien byc konserwatywny, ale w mniejszym stopniu (no cuz wszystko jest wzgledne, jak to ktos ladnie powiedzial)
    moze zle to okreslilem i zrobilo sie takie maslo maslane, ale chodzi mi o to aby kosciol "przystosowal sie do ludzi dzisiejszych czasow".
    wiem, wiem wg. wiary to my zyjemy dla Boga, a nie na odwrot, ale ja nie napisalem ze Bog sie ma przystosowac, tylko INSTYTUCJE KOSCIELNE.
    bedzie to trudne zadanie, raczej niewykonalne w obecnym pokoleniu "slug kosciola", gdyz ich mentalnosci juz nic nie zmieni.
    mam tylko nadzieje ze cos drgnie w tej wielowiekowej maszynie.
    mam tez nadzieje ze nie zostanie ten post zle odczytany przez "fanatykow", gdyz nie chce wszczynac zadnych wojen religijnych.

  2. #22
    Obserwator
    Dołączył
    January 06
    Postów
    33
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    cyt.
    (...)mam tylko nadzieje ze cos drgnie w tej wielowiekowej maszynie.
    Wydawało by się, że to ludzie kiedyś nie nadążali za nauką kościoła - cokolwiek to znaczy...A dzisiaj czy aby ludzie nie sa skłonni myśleć iż w obecnych czasach kościół nie nadąża za współczesnym człowiekiem?

    Poza tym to, że kościół stanowi jakąś tam instytucję [czyli w jakiś sposób jego działalność jest legalna] niczego nie tłumaczy -np. rodzina tez jest przecież instytucją. I też cierpi na różne choroby<-- no ale to juz osobny temat :wink:

    --------------------------
    Zdrowy rozsądek jest zbiorem uprzedzeń nabywanych w wieku lat osiemnastu. A.Einstein

  3. #23
    Obserwator
    Dołączył
    December 05
    Postów
    208
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Aneta i inni sa jeszcze na etapie ktory ja przeszedlem. Warto byloby mnie posluchac. Tylko, ze ja nic nie mam niezwyklego do powiedzenia.

    Nastepnym waszym etapem bedzie calkowity spokoj i uwolnienie. Ja juz nie dyskutuje na tematy tej religii i innych, na temat jej obludnych wyznawcow. Religia ta ma pelno luk i jest niepraktyczna.

    Stalem sie wolnym czlowiekiem bez trosk. Zajmuje sie praktycystycznymi sprawami i ideami zawierajacymi w sobie absolutny obiektywizm i logike.

    Ale to nic zlego, musicie to przejsc. I nie mowcie ze jestescie uwolnieni i dyskutujecie. Zobaczycie pozniej czy bedzie wam sie chcialo gdy nastapi to co opisuje

    Te proby wyjasnien i forsowania swoich racji...te klotnie z zaslepionymi katolami itd. Wspolczuje wam. Uwolnijcie sie od tego - olejcie to wszystko.

    Wszelkie argumenty i teorie sa ciasne i zadne wypowiedziane slowo nie ma "racji". Prawda lezy poza umyslem.

  4. #24
    Obserwator
    Dołączył
    January 06
    Postów
    33
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Major Frankel napisał/a:

    twierdzisz:

    Prawda lezy poza umysłem [...]
    okej,
    piszesz, że:
    cyt.:
    [...]Zajmuje sie praktycystycznymi sprawami i ideami zawierajacymi w sobie absolutny obiektywizm i logike.
    poniekąd zaprzeczasz sobie

    człowieka umysł jest ograniczony - czyli nie zawsze logiczna analiza jest wiarygodna.

    Jak ktoś kiedyś powiedział:
    "Rozum i logika przydają się gdy chodzi o pospolitą codzienność;
    są natomiast bezsilne, kiedy stajemy
    przed problemami metafizycznymi i transcendentalnymi"
    (Bodajże słowa Remarque)


    -----------------------
    Zdrowy rozsądek jest zbiorem uprzedzeń nabywanych w wieku lat osiemnastu. A.Einstein

  5. #25
    Obserwator
    Dołączył
    December 05
    Postów
    208
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Jevil opisalem poprostu slowami to w jaki sposob zyje nie mam materialu filmowego zeby to przekazac :lol: Z reszta mowa tu o religii nie rob offtopicu.

    Logout :twisted:

  6. #26
    Obserwator
    Dołączył
    November 07
    Postów
    8
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    To będzie mój pierwszy post, obym nie dostał za niego bana.
    Temat mnie zaciekawił, i chciałem powiedzieć co myślę na ten temat.
    Może odświeżę stary temat, jednak dyskusja na ten temat nie powinna gasnąć, bo niewątpliwie to "gorący" temat.

    Hmm, zacznę może tak; Skąd się wzięło chrześcijaństwo na naszych ziemiach? Oczywiście pierwsi semiccy kapłani nie przyszli do nas nie przywitali się i zaoferowali swojej pomocy. Najpierw doszło do opętania nową religią silniejszych mocarstw(jeśli chodzi o nas to dominującą rolę w całej tej sprawie brali Niemcy i to o nich będę mówił), następnie postanowiono "nawracać" na nową religię tych którzy nie chcieli się schrystianizować. Oczywiste jest, że trzeba było zagrozić nam a jeśli się nie poddamy woli obcych to wtedy obce siły militarne wkroczą na teren naszego państwa(tak tak, państwa, to nie chrześcijaństwo zjednoczyło niektóre plemiona słowiańskie pod polskim sztandarem, już ojciec mieszka Siemomysł połączył kilka plemion i taką formę można było nazwać państwem). Mieszko I postanowił, że przyjmie chrzest(tą historię chyba już znamy), jednak jak sądzą historycy nadal pozostawał wierny dawnym Bogom. Jednak wiele grup nie chciało się podporządkować, nowej religii. Odolan i Przybywój przeciwstawili sie po śmierci Mieszka I objęciu tronu przez Bolesława Chrobrego, jednak bunt został stłumiony, a Bolesław umacniał swoją władzę przez co jego poddani byli obciążeni jego polityką. Po jego śmierci Mieszko II odziedziczył tron po ojcu, jednak postanowił, że nie przyjmie dogmatów nowej religii co sprawiło zadowolenie ludności i w ten sposób zyskał nowego sojusznika - Luciców i wyruszyli zbrojnie przeciwko królowi Konradowi II, wyprawa dała duże plony, książęta ruscy z rozkazu Bezpryma postanowili dołączyć do Mieszka II aby ten mógł się bronić przed wyprawą Konrada II. Jednak Mieszko uległ naciskom cesarstwa i złożył hołd Konradowi II. Mniej więcej na tym się skończyło, oczywiście jeszcze kilka ośrodków pozostawało wiernych dawnej wierze, choćby Mazowsze pod panowaniem Masława, który ogłosił przymierze z pomorzem, jednak i to nie mogło sie równać z siła cesarstwa i Masława zginął podczas bitwy. Ostatnim zas bastionem dumnie broniącym dawnej wiary został gród Arkona na Rugii, mimo wielu ataków Rugianom udało sie przetrwać aż do 1168r. I wtedy chrześcijaństwo odetchnęło z ulgą, jednak pewne ośrodki(nie wiadomo które)po kryjomu oddawały cześć dawnym Bogom(w ten sposób nasza rodzima wiara przetrwała do dziś). Nie muszę wspominać o krzyżakach, których kościół dziś tak bardzo się boi. Nagłaśniane jest prześladowanie chrześcijan natomiast, każdy boi się wspomnieć o prześladowaniu pogan. Kościół wypuścił bajeczkę o tym, że w magicznym roku 966 nagle nas olśniło, staliśmy sie mądrzejsi i wszyscy byli szczęśliwi... Niech każdy się zastanowi nad tym i wyciągnie odpowiednie wnioski.
    Wrócę może do historii, mianowicie renesans - wiadomo oświecenie powrót do starożytności. A na naszych ziemiach, wydążyło się coś co zostało zatuszowane. Mówiłem , że po zniszczeniu Arkony chrześcijaństwo odetchnęło z ulgą. Otóż, chrześcijaństwo istniało tylko w głównych ośrodkach państwa, natomiast z dala od "cywilizacji" lud nadal kontynuował praktyki rodzimowiercze. Ha co więcej, kościół chcąc sprawdzić czy rzeczywiście udało mu sie "wyplenić" pogaństwo, wysłał swoich ludzi do wiosek oddalonych od tzw. "cywilizacji" i co sie okazało, że ludzi nie wiedza kto to Jezus nie potrafia się przeżegnać. Wielu z nich zginęło. Jednak Polska w owym okresie była tolerancyjna wobec religii, i ten moment wykorzystał pewien ksiądz(to nie żart), postanowił odbudować praktykowanie dawnych obrzędów oraz samą wiarę. Przekonał miejscowa szlachtę i z ich pomocą zbudował kupisztę(świątynia) z posagiem Świętowita. I w ten sposób ta wiara przetrwała po dziś dzień i co więcej odradza się.
    Chrześcijaństwo dziś; przepiękny obraz miłości, mówiący o tym jak nadstawić drugi policzek, jak pokochać swych wrogów, jak brzydzić się zemstą wszystko ładnie pięknie, ale rzekomo jesteśmy wolni. Dlaczego mamy byc bezwzglednie posłuszni chrześcijańskim doktrynom oraz wielu różnym zakazom i nakazom. Mało tego, któż z nas jest wierny tym nakazom/zakazom? Mocherki Giertych i Kaczyński i kilku innych fanatyków. Po co ta wiara, skoro nie jest się wobec niej w porządku, po co całe to przedstawienie? Pytam się kolesia czy postępuje wg. dekalogu, on że ma to w dupie. A jeśli spytam czy jest w stanie obrazić jezusa, niestety przez gardło mu nie przechodzi. Oj można tak pisać i pisać. Chrześcijaństwo ma spisane wszystkie pytania i odpowiedzi, każda inna odpowiedź jest herezją, każde inne pytanie jest herezją. Ja jako poganin - rodzimowierca nie boję się pytań; np. Czy Bogowie interesują się moim życiem? Czy oddawanie hołdu Bogom sprawia, że zyskuje ich łaskę i przychylność? Czy może ich to w ogóle nie interesuje. itd. dla mnie żadne pytanie nie jest trudne, nad wypowiedzeniem żadnego sie nie zawaham, bowiem nie uznaje jakiś bzdurnych uświęconych dogmatów, który mogłyby ograniczyć mnie samego. Czyż rodzima wiara nie powinna być tym czym będzie się szczycił każdy Polak Słowianin? Co daje chrześcijaństwo zwykłemu człowiekowi? Nic, ciągły strach, obawa przed grzechem, człowiek marnuje życie aby wyglądało ono tak jak chce Kościół. W Nawii - to jest to czym dla chrześcijan jest niebo(raj), lecz i również tzw. piekło, ponieważ tam swoje miejsce znajdzie każdy, za swe czyny na Ziemi nie będzie odpowiadał w Nawii. Oczywiście możliwe jest, że będzie musiał zaznać tam to czego nie zaznał na ziemi, jednak to co tam się znajduje i co tam będziemy robić, zależy od tego co sami wymyślimy podczas przemyśleń, bo w dzisiejszych czasach w tej wierze to jest najważniejsze. Sami decydujemy o własnym losie i nie słuchamy bzdurnych nakazów.

    Zapomniałem jeszcze o tym, że chrześcijaństwo nie mogąc zniszczyć pewnych symboli/obrzędów/powiedzeń nadawało im zupełnie inne znaczenie; obrzędy(malowanie jajek), symbole(Pentagram niegdysiejszy symbol walki ze złymi mocami stał się symbolem szatana, Swastyka - Solarny Symbol, najpierw starano mu sie nadać semickie znaczenie, próbowano zniechęcić ludzo do tego symbolu, ale, Hitler wyręczył ich w tym), powiedzenia(spejoratyzowane Pierun Jasny co kiedyś oznaczało dzisiejsze Dobry/Jasny/Wielki Boże)

    Ojciec Święty Jan Paweł II powiada: "Kto zatraca swoje korzenie - zatraca swoją tożsamość". To my Polacy musimy wrócić do Pól Lechickich i tam, na nowo uczyć się naszej historii, gdzie Mieszko I przyjął chrzest święty.
    W połowie prawda, tak kto zatraca swoje korzenie zatraca swoją tożsamość, najprawdziwsza prawda. Natomiast mówi to osoba, która sama takowych czynów się dopuszcza mało tego nakłania od nich. O słuszności moje stwierdzenia nie muszę mówić, ponieważ odpowiedź znajduje sie wyżej.

    Podoba mi się również jeden z jego tekstów; "Z WIARĄ OJCÓW NASZYCH W TRZECIM TYSIĄCLECIU"
    Muszę przyznać, że ten człowiek mnie zadziwia. I to jest kolejny dowód na to, że bajka o wielkim olśnieniu w roku 966 istnieje na ustach kościelnych hierarchów.

    Rozpisałem się, tak, że nie chce mi sie czytać ponownie:P
    Zróbcie z tym tekstem co chcecie, liczę jednak na to że przemyślicie to wszystko. Nie chciałem atakować atakować za bardzo chrześcijaństwa, bo wiem, że mimo wolności słowa, napotkałbym sie z dezaprobata większej części tego forum co mogłoby skutkować wymienionym w pierwszym zdaniu banem


    "Pragniemy zasad,
    a nie zwykłych przyzwyczajeń,
    obowiązku,
    a nie tylko czczej przyzwoitości
    władzy rozumu
    a nie krzyża!"

  7. #27
    Obserwator
    Dołączył
    December 06
    Postów
    38
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Zaintrygowało mnie jedno - jeżeli będąc chrześcijaninem mam narzucone zasady i nakazy, to będąc poganinem nie mam żadnych zasad? Czy będąc poganinem nie masz pewnych nakazów i zakazów? Czy te nakazy/zakazy mnie nie ograniczają i tak, jak w chrześcijaństwie? Jak rozumiesz wolność skoro wg. Ciebie wolność opiera się to na wierzeniach za czasów przed Mieszkiem I?
    PS. Jak dobrze wiesz, każda religia polega na narzuceniu bez dyskusji zasad moralnych itp więc nie dziw się że jest tak w chrześcijaństwie, bo to samo jest w buddyzmie, islamie itp.

  8. #28
    Obserwator
    Dołączył
    November 07
    Postów
    8
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał dspi Zobacz post
    Zaintrygowało mnie jedno - jeżeli będąc chrześcijaninem mam narzucone zasady i nakazy, to będąc poganinem nie mam żadnych zasad? Czy będąc poganinem nie masz pewnych nakazów i zakazów? Czy te nakazy/zakazy mnie nie ograniczają i tak, jak w chrześcijaństwie? Jak rozumiesz wolność skoro wg. Ciebie wolność opiera się to na wierzeniach za czasów przed Mieszkiem I?
    PS. Jak dobrze wiesz, każda religia polega na narzuceniu bez dyskusji zasad moralnych itp więc nie dziw się że jest tak w chrześcijaństwie, bo to samo jest w buddyzmie, islamie itp.
    oczywiście, ale zasady chrześcijańskie ograniczają wolność, zniechęcają do podejmowania pewnych działań, zniechęcają do obrony niekoniecznie odwołują sie do wewnętrznych odczuć człowieka, ograniczają go, zwykle człowiek musi z wielu rzeczy zrezygnować aby być przykładnym chrześcijaninem. Natomiast co do pogaństwa, to tak wymaga ono ode mnie obrony wiary i kraju. Zakazuje zdrady(każdy człowiek, po tym jak zdradzi coś co kochał, lub coś co było dla niego ważne chcąc nie chcąc czuję wewnętrzna niechęć do siebie). Inne zasady człowiek układa wg. własnego sumienia, czy mniej czy więcej i jakie one będą zależy od Ciebie. I to właśnie przemawia, za tym, że pogaństwo jest wiarą dla tego, który jej potrzebuje, a przy tym pragnie wolności umysłu, czego niestety chrześcijaństwo nie może zapewnić. Sam kiedyś byłem chrześcijaninem i wiem co piszę. Dlaczego od tej wiary odszedłem? Ponieważ zniewalała mnie samego, szukałem czegoś co mnie wzmocni, podniesie, a jednocześnie da mi pełną wolność i znalazłem.

  9. #29
    Obserwator
    Dołączył
    November 05
    Postów
    230
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Wojmir Zobacz post
    Oj można tak pisać i pisać.
    A później ktoś musi to czytać. :roll:

  10. #30
    Obserwator
    Dołączył
    December 06
    Postów
    38
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Wojmir Zobacz post
    oczywiście, ale zasady chrześcijańskie ograniczają wolność, zniechęcają do podejmowania pewnych działań, zniechęcają do obrony niekoniecznie odwołują sie do wewnętrznych odczuć człowieka, ograniczają go, zwykle człowiek musi z wielu rzeczy zrezygnować aby być przykładnym chrześcijaninem (...) Inne zasady człowiek układa wg. własnego sumienia
    Nikt nie zmusza mnie żebym był przykładnym człowiekiem. Jezus mówi, że człowiek MA WOLNĄ WOLĘ i może swobodnie decydować w życiu. Być chrześcijaninem to nie znaczy "popierać wszystko co mówi i roki kler" a tymbardziej nie zobowiązuje do danych zachowań wg. danych, ustalonych reguł. Jak zapewne dobrze wiesz (skoro byłeś chrześcijaninem), to chrześcijaństwo ma wiele odłamów, z czego wierni każdego z nich to chrześcijanie których łączy kilka wspólnych cech - wiara w zmartwychwstanie, sakramenty (chociaż jeden z nich - chrzest), wiara w Ewangelię itp. Nikt nie mówi, ze chrześcijanin MUSI MIEĆ takie a takie zasady moralne. Sposób wiary, odczuwania jej i kultywowania to sprawa indywidualna. Będąc chrześcijaninem nie czuję się ograniczony, mogę żyć miłością do Boga i ta miłość mnie nie ogranicza, a zasady.. dobieram z rozsądkiem, nie myśląc o religijnej poprawności głoszonej przez kościół lecz przez Boga. Nie wyrzekam się wielu rzeczy, co nie znaczy że jestem wykluczony z kościoła, bo mam pełne prawo do indywidualności, układania wszystkiego wg. swojego sumienia. "Moherki", "Rydzyki" i tym podobne to brzydkie przykłady postaw ludzi, którzy z prawdziwym chrześcijaństwem mają naprawdę mało wspólnego choć twierdzą inaczej.

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bezpieczeństwo komputera osobistego
    By bornholm in forum BEZPIECZEŃSTWO
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 26-10-05, 21:01
  2. Bezpieczeństwo dzieci na drodze
    By Krzysiek in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 05-09-04, 20:16

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer