Strona 4 z 7 PierwszyPierwszy ... 23456 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 66
  1. #31
    Obserwator
    Dołączył
    November 07
    Postów
    8
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał dspi Zobacz post
    Nikt nie zmusza mnie żebym był przykładnym człowiekiem. Jezus mówi, że człowiek MA WOLNĄ WOLĘ i może swobodnie decydować w życiu. Być chrześcijaninem to nie znaczy "popierać wszystko co mówi i roki kler" a tymbardziej nie zobowiązuje do danych zachowań wg. danych, ustalonych reguł. Jak zapewne dobrze wiesz (skoro byłeś chrześcijaninem), to chrześcijaństwo ma wiele odłamów, z czego wierni każdego z nich to chrześcijanie których łączy kilka wspólnych cech - wiara w zmartwychwstanie, sakramenty (chociaż jeden z nich - chrzest), wiara w Ewangelię itp. Nikt nie mówi, ze chrześcijanin MUSI MIEĆ takie a takie zasady moralne. Sposób wiary, odczuwania jej i kultywowania to sprawa indywidualna. Będąc chrześcijaninem nie czuję się ograniczony, mogę żyć miłością do Boga i ta miłość mnie nie ogranicza, a zasady.. dobieram z rozsądkiem, nie myśląc o religijnej poprawności głoszonej przez kościół lecz przez Boga. Nie wyrzekam się wielu rzeczy, co nie znaczy że jestem wykluczony z kościoła, bo mam pełne prawo do indywidualności, układania wszystkiego wg. swojego sumienia. "Moherki", "Rydzyki" i tym podobne to brzydkie przykłady postaw ludzi, którzy z prawdziwym chrześcijaństwem mają naprawdę mało wspólnego choć twierdzą inaczej.
    Tak, tak mówi ze masz wolna wole, to zadaj sobie pytanie, czy on Cię naprawdę kocha? Czy rzeczywiście umarł za Ciebie? Nie zadasz sobie takiego pytania bo sie boisz Natomiast ja mogę. Nie mów, że ta wiara Cię nie ogranicza bo wiesz, że tak nie jest, żyjesz miłością i nakazami Biblii. Powiedz mi czy jeśli nie będziesz się stosował(pomijając nakazy kościoła), do nakazów chrześcijaństwa trafisz do wymarzonego nieba. Pogaństwo daje wolną wolę, sam możesz ułożyć system wartości i hierarchii na podstawie 3 pkt. kodeksu, który jest niezmienny Obrona kraju i wary, zakaz zdrady, reszta jak pisałem należy do Ciebie i czym uzupełnisz kodeks zależy od Ciebie.

    Wiesz co to mistycyzm? Chrześcijaństwo wychodzi na przeciw wszelkim praktykom magicznym, odrzucając mistycyzm w niemal każdej formie(może tylko wtedy gdy chodzi o kontakt z Bogiem), natomiast pogaństwo sie na tym opiera, wędrujesz w głębi swego umysłu,duszy doszukując się odpowiedzi na postawione pytania, co oczywiście w chrześcijaństwie jest zabronione, bo wszystkie odpowiedzi zostały zawarte w Biblii, a każde inne jest herezją.
    Zresztą nie masz co ze mną dyskutować, w pierwszym poście wspomniałem, że to właśnie rozwiązanie siłowe pozwoliło na chrystianizacje i nie trzeba tu sie bać słowa przymusową naszego kraju.
    Kiedyś klecha mi zadał pytanie czemu chrześcijaństwo przetrwało do dziś skoro to jest jakiś pic na wodę. Odpowiedziałem mu tym samym, czemu rodzima wiara przetrwała do dziś skoro to jest jakiś pic na wodę? Ponadto chrześcijaństwo było ochraniane, przez mocarstwa europejskie, (zaś pogaństwo przez te same mocarstwa niszczone, a jednak przetrwało) a pod płaszczem wiary wyżsi urzędnicy kościelni kradli, plądrowali i kradli. Zasłaniali się wiarą, wykorzystywali, strzępy wiedzy, na prostych ludziach, przez co mogli na nich żerować do woli i niech mi ktoś powie że kierowali sie miłością, to nie wiem co mu zrobię.

    Powtórzę to jeszcze raz bo ciężko to do Was dociera; Chrześcijaństwo odrzuca wszelkie rozwiązania siłowe, skoro tak, to ta wiara nie ma racji bytu na naszej ziemi i nie sądzę, że nawet dziś ludzie przyjęliby dobrowolnie tą wiarę jeśli by byli wierni starej(tak jak Ty nie chcesz odrzucić chrześcijaństwa, broniąc go z tym, że i tak tej walki nie możesz wygrać). Jedyne wyjście dla chrześcijaństwa to było siłowe rozwiązanie(nadstaw policzek, pokochaj swych wrogów, nie walcz, żyj miłością), o czym dziś nikt nie mówi. Już nie mogę, słuchać tych wszystkich głupot!

    Mam jednak nadzieję, że nie dacie sobie wmawiać tych bajeczek i wystąpicie przeciwko chrześcijaństwu i kościołowi(co i tak dziś następuje i kościół się strasznie tego obawia). Dziś my, urządzimy im takie "piekło" jakie oni urządzili nam ponad tysiąc lat temu.

  2. #32
    Obserwator
    Dołączył
    December 06
    Postów
    38
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Ad.1 Tak, uważam że Jezus mnie kocha, nie neguję tego bo nie ma do tego podstaw i jestem tego pewien, ponieważ przeżywam to w sposób mistyczny (tak jak niżej wspominasz). Nie czuję strachu, setki razy miałem sposobność dyskutować z księżmi i wielu z nich naprawdę potrafiło rzeczowo odpowiedzieć na moje, nie raz trudne pytania.
    Ad.2
    Nie żyję nakazami Bibli bo: po pierwsze jest to przekaz słowny, który podczas przepisywania z oryginału, doboru ksiąg do Biblii oraz tłumaczeń mógł zostać zakrzywiony i nie mogę go brać dosłownie. Po drugie: Nie przestrzegam wszystkich nakazów/zakazów, tylko te które uważam za moralne/odpowiednie. I nikt mi tego nie zabroni.
    Ad.3
    Mi nikt nie broni praktykowania medytacji, OOBE czy tam Lucid Dreams. Moje sumienie mówi mi że to nic złego, więc to nic złego, obojętne mi co na ten temat mówi kościół, bo to tylko ludzie i mogą się mylić.
    Ad.4
    A czy to tylko chrześcijaństwo działało na takich prawach, plądrując i niszcząc wg. uznania, a zasłaniając się wiarą? To samo jest w islamie - Święta Wojna i zasłanianie się wiarą, to samo w komuniźmie - zasłaniano się wtedy dobrem społeczeństwa. Znajdź, proszę, sytuację w której silniejszy nie wykorzystuje przekrętów i nie oszukuje w walce o swoje sprawy? Przecież to tylko ludzie! Jak sam napisałeś - 3 pkt. kodeksu "Obrona kraju i wary, zakaz zdrady" jest niezmienny, a ciekawe ilu ludzi łamałoby go gdyby pogaństwo było wiarą w takiej skali jak chrześcijaństwo?
    Ad.5
    Mylisz pojęcie herezji. Jeżeli uważam inaczej niż kościół, mam zastrzeżenia do niektórych fragmentów Bibli i nie głoszę tego, to heretykiem nie jestem.
    Ad.6
    "Powtórzę to jeszcze raz bo ciężko to do Was dociera; Chrześcijaństwo odrzuca wszelkie rozwiązania siłowe"
    Do mnie to dotarło wiele lat temu.
    "skoro tak, to ta wiara nie ma racji bytu na naszej ziemi"
    Czemu nie? Człowiek jest na takim poziomie, że potrafi się dogadać, bez rozwiązań siłowych, o ile chce. Problemem jest właśnie to, że niektórzy uważają rozwiązania siłowe jako jedyne słuszne w rozwiązywaniu problemów. Proponuję zapoznać się z tematami relacji międzyludzkich i sposobów rozwiązywania problemów, jeżeli nie miałeś sposobności zapoznać się z tym w szkole średniej.
    Ad.7
    Proponuję znaleźć głębszy, prawdziwy sens "nadstawiania policzka" i "kochania wrogów" w swoich medytacjach, bo traktujesz to jak widzę, bardzo powierzchownie i dosłownie, a to nie o to tu chodzi.
    Ad.8
    "nie trzeba tu sie bać słowa przymusową naszego kraju"
    Tak właśnie, nie trzeba się tego bać. To był błąd, bo nie brano pod uwagę wiary ani poglądów narodu, nie pytano nikogo w co wierzy, tylko narzucano dane poglądy, i to w dodatku nieraz księża zakrzywiali sens wiary chrześcijańskiej aby zniewolić ludzi i ich sobie podporządkować. Ale trzeba też zauważyć, że w tamtych czasach inaczej postrzegano człowieka jako jednostkę i losy ludzi zależały tylko i wyłącznie od władzy. Na szczęście w dzisiejszych czasach takich postępowań już nie widać i każdy człowiek indywidualnie może dobierać sobie wiarę i poglądy.

    PS. Miło mi będzie, gdy odpowiesz na każdy punkt z osobna. "Zresztą nie masz co ze mną dyskutować" - ale czemu? W pierwszym poście stwierdziłeś że nie boisz się pytań i potrafisz swoje odpowiedzi uzasadnić.

  3. #33
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 06
    Postów
    145
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Każdy ma prawo do swojej opinni a już szczególnie w sprawie religii. I jeśli zaczniecie rozmawiać na poważnie nawet z tymi, którzy twierdzą, że są katolikami, to okaże się, że każdy z nich zupełnie inaczej tą wiarę postrzega.
    Jest kilka dogmatów, które powtórzą wszyscy, lecz co do reszty, każdy ma "swoją" percepcję.
    Nie ma nic złego w idei chrześcijaństwa, a powody dla których tak się ta wiara przyjęła na terenach europy są czysto polityczne i tego przecież uczą na lekcjach historii już w podstawówce.
    Nie widzę powodów do zacietrzewienia pomiędzy wierzącymi a niewierzącymi, Ci co je widzą, idą drogą Rydzyka. A jeśli tak, to krzyżyk im na drogę :-P

  4. #34
    Obserwator
    Dołączył
    November 07
    Postów
    8
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał dspi Zobacz post
    Ad.1 Tak, uważam że Jezus mnie kocha, nie neguję tego bo nie ma do tego podstaw i jestem tego pewien, ponieważ przeżywam to w sposób mistyczny (tak jak niżej wspominasz). Nie czuję strachu, setki razy miałem sposobność dyskutować z księżmi i wielu z nich naprawdę potrafiło rzeczowo odpowiedzieć na moje, nie raz trudne pytania.
    Jednak, boisz się to podważyć, tak samo jak wielu innych pytań, np. Czy Bóg rzeczywiście sie mną interesuje? Powiem, tak, podczas gdy byem chrześcijaninem i to nie były żarty, byłem bardzo oddany tej wierze, byłem ministrantem, niemal co dzień starałem się być na mszy i nigdy nie doznałem tego czego doznałem po odrzuceniu tej wiary. Nie wierze porostu w to, że czujesz jego obecność w sposób mistyczny. Czy potrafisz zajrzeć w głąb duszy, nie patrząc na to co do tej pory myślałeś? Odnalazł byś wtedy nową drogę i na pewno nie byłoby to chrześcijaństwo, ponieważ, jest ono sprzeczne z Prawami Natury, jak choćby prawo śmierci które rzekomo Twój zbawiciel obszedł, czy samo umiejscowienie Boskiej Postaci w ciele człowieka, co jest śmieszne i jak o tym pomyśle, to złość i szyderczy śmiech na przemian mnie przenikają.


    Cytat Napisał dspi Zobacz post
    Ad.2
    Nie żyję nakazami Bibli bo: po pierwsze jest to przekaz słowny, który podczas przepisywania z oryginału, doboru ksiąg do Biblii oraz tłumaczeń mógł zostać zakrzywiony i nie mogę go brać dosłownie. Po drugie: Nie przestrzegam wszystkich nakazów/zakazów, tylko te które uważam za moralne/odpowiednie. I nikt mi tego nie zabroni.
    I tym, samym okazujesz słabość wobec siebie, załóżmy że masz 10 przykazań z czego 3 Ci nie odpowiadają więc kwalifikujesz je jako niemoralne/nieodpowiednie i masz spokój.... Po co ci taka wiara wobec, której nie jesteś szczery, nie przestrzegasz jej zasad...


    Cytat Napisał dspi Zobacz post
    Ad.3
    Mi nikt nie broni praktykowania medytacji, OOBE czy tam Lucid Dreams. Moje sumienie mówi mi że to nic złego, więc to nic złego, obojętne mi co na ten temat mówi kościół, bo to tylko ludzie i mogą się mylić.
    Nie mówię tu o OOBE czy LD, ponieważ to są psychofizyczne doznania człowieka i aby osiągnąć ten stan musi wykonać pewne czynności, oraz nie może oczyścić swego umysłu wiedzy którą dotychczas zdobył. Poza tym, LD zniekształca rzeczywistość, pokazując coś co już znasz w nienaturalnej perspektywie, lecz mimo to uważam tą praktykę za ciekawe zjawisko i sam chętnie to ćwiczę. Co do OOBE, jest to trudna sztuka, która nie zawsze może oznaczać wyjście z ciała, lecz wytworzenie przez umysł obrazu rzeczywistości i nie wątpliwie jest to technika zakazana przez kościół i samo chrześcijaństwo.
    Dodam, że jesteś tym kim jesteś, dzięki kościołowi oraz tym którzy przez tyle lat wpajali Ci tą wiarę. Znam się na psychologii i wiem, że małemu dziecku coś co zostanie wmówione, mimo wielu starań, najczęściej pozostanie w podświadomości.

    Cytat Napisał dspi Zobacz post
    Ad.4
    A czy to tylko chrześcijaństwo działało na takich prawach, plądrując i niszcząc wg. uznania, a zasłaniając się wiarą? To samo jest w islamie - Święta Wojna i zasłanianie się wiarą, to samo w komuniźmie - zasłaniano się wtedy dobrem społeczeństwa. Znajdź, proszę, sytuację w której silniejszy nie wykorzystuje przekrętów i nie oszukuje w walce o swoje sprawy? Przecież to tylko ludzie! Jak sam napisałeś - 3 pkt. kodeksu "Obrona kraju i wary, zakaz zdrady" jest niezmienny, a ciekawe ilu ludzi łamałoby go gdyby pogaństwo było wiarą w takiej skali jak chrześcijaństwo?
    Przepraszam bardzo, ja tu o komunizmie nic nie mówiłem tak samo islamistów mam gdzieś. Co do tego ile osób by łamało ten kodeks; zapewne mniej niż kodeks chrześcijański, który jest tysiące razy obszerniejszy, mniej zrozumiały, sprzeczny z Naturą. Każdy kto miałby przed sobą 3 punkty + to co sam wymyśli i zatwierdzi zgodnie ze swoim sumieniem, na 100% odsetek tych którym by się to nie spodobało, byłby niewielki.

    Cytat Napisał dspi Zobacz post
    Ad.5
    Mylisz pojęcie herezji. Jeżeli uważam inaczej niż kościół, mam zastrzeżenia do niektórych fragmentów Bibli i nie głoszę tego, to heretykiem nie jestem.
    Co do herezji, to chyba Ty źle pojmujesz jej definicję. Pojęcie herezji powstało dla potrzeb chrześcijaństwa, określa poglądy sprzeczne z dogmatami i zasadami ustalonymi przez tego, który tą religię stworzył (tu chodzi o Jezus). Czyż, herezją nie będzie dla chrześcijanina, zadanie sobie pytania, Czy Bogów interesuje to, że oddajemy im cześć? Oczywiście, że nie zadasz sobie takiego pytania, ponieważ, już masz na nie odpowiedź zapisane w Biblii; TAK, jeśli odpowiesz sobie NIE, jednoznacznie stajesz sie heretykiem, co więcej popełnisz grzech wobec jak wy to mówicie "ducha świętego", mianowicie odnosi się to do pkt. mówiącego o tym, że niedopuszczalne jest negowanie przyjętej "prawdy" chrześcijańskiej, co za tym idzie nie trafisz do nieba(ponieważ popełniłeś grzech niewybaczalny) Smutne...

    Cytat Napisał dspi Zobacz post
    Ad.6
    "Powtórzę to jeszcze raz bo ciężko to do Was dociera; Chrześcijaństwo odrzuca wszelkie rozwiązania siłowe"
    Do mnie to dotarło wiele lat temu.
    "skoro tak, to ta wiara nie ma racji bytu na naszej ziemi"
    Czemu nie? Człowiek jest na takim poziomie, że potrafi się dogadać, bez rozwiązań siłowych, o ile chce. Problemem jest właśnie to, że niektórzy uważają rozwiązania siłowe jako jedyne słuszne w rozwiązywaniu problemów. Proponuję zapoznać się z tematami relacji międzyludzkich i sposobów rozwiązywania problemów, jeżeli nie miałeś sposobności zapoznać się z tym w szkole średniej.
    Ad.7
    Proponuję znaleźć głębszy, prawdziwy sens "nadstawiania policzka" i "kochania wrogów" w swoich medytacjach, bo traktujesz to jak widzę, bardzo powierzchownie i dosłownie, a to nie o to tu chodzi.
    Ad.8
    "nie trzeba tu sie bać słowa przymusową naszego kraju"
    Tak właśnie, nie trzeba się tego bać. To był błąd, bo nie brano pod uwagę wiary ani poglądów narodu, nie pytano nikogo w co wierzy, tylko narzucano dane poglądy, i to w dodatku nieraz księża zakrzywiali sens wiary chrześcijańskiej aby zniewolić ludzi i ich sobie podporządkować. Ale trzeba też zauważyć, że w tamtych czasach inaczej postrzegano człowieka jako jednostkę i losy ludzi zależały tylko i wyłącznie od władzy. Na szczęście w dzisiejszych czasach takich postępowań już nie widać i każdy człowiek indywidualnie może dobierać sobie wiarę i poglądy.
    Teraz najciekawsze, jakbyś przeczytał dokładnie moją wypowiedź i nie dzielił jej na części to nie musiałbyś zadawać kilku pytań...

    Powtórzę to jeszcze raz bo ciężko to do Was dociera; Chrześcijaństwo odrzuca wszelkie rozwiązania siłowe, skoro tak, to ta wiara nie ma racji bytu na naszej ziemi i nie sądzę, że nawet dziś ludzie przyjęliby dobrowolnie tą wiarę jeśli by byli wierni starej(tak jak Ty nie chcesz odrzucić chrześcijaństwa, broniąc go z tym, że i tak tej walki nie możesz wygrać). Jedyne wyjście dla chrześcijaństwa to było siłowe rozwiązanie(nadstaw policzek, pokochaj swych wrogów, nie walcz, żyj miłością), o czym dziś nikt nie mówi. Już nie mogę, słuchać tych wszystkich głupot!

    "Powtórzę to jeszcze raz bo ciężko to do Was dociera; Chrześcijaństwo odrzuca wszelkie rozwiązania siłowe"
    Do mnie to dotarło wiele lat temu.
    "skoro tak, to ta wiara nie ma racji bytu na naszej ziemi"
    Czemu nie? Człowiek jest na takim poziomie, że potrafi się dogadać, bez rozwiązań siłowych, o ile chce.
    Czytanie ze zrozumieniem, się kłania.... zdanie; "Powtórzę to jeszcze raz bo ciężko to do Was dociera" odnosi się do całej wypowiedzi, a nie tylko do stwierdzenia "Chrześcijaństwo odrzuca wszelkie rozwiązania siłowe"...

    Dalej; kiedyś inaczej patrzono na jednostkę silniejszy wygrywał, dobrze, skoro tak, to niech chrześcijaństwo się do tego przyzna i powie ludziom, że wiara chrześcijańska swoje zasady buduje na tym jaka jest sytuacja polityczna w danym kraju. hahah nic śmieszniejszego, kościół by stracił w ten sposób stały dochód, chociaż kler potrafi również kraść więc nowe źródło dochodowe zaraz by sie znalazło.

    Wiara chrześcijańska ma swoje korzenie w Izraelu. Ziemi ludzi, jak mądrych tak podstępnych, którzy swoją wiedzę wykorzystują niezgodnie z jej przeznaczeniem. Ciągła, pogoń za pieniądzem, wykształciła tą religię. Jest to wiara, obca i niezrozumiała, podstępna i dziwna, zdradliwa, uniwersalna a tym samym oportunistyczna, potrafiąca się przystosować do otaczającej ją sytuacji. Ponadto, kościół ze strachu wyodrębnił własne państwo!, które jest rządzone, pięknym systemem rządów, mianowicie mówię tu o monarchii, zaś w innych krajach, wciąż powtarzają o demokracji, jako przyjaciółce chrześcijaństwa...

    Cytat Napisał dspi Zobacz post
    PS. Miło mi będzie, gdy odpowiesz na każdy punkt z osobna. "Zresztą nie masz co ze mną dyskutować" - ale czemu? W pierwszym poście stwierdziłeś że nie boisz się pytań i potrafisz swoje odpowiedzi uzasadnić.
    Ja się nie boje dialogu, ale chcę porozmawiać z ludźmi o otwartych umysłach, bo co ja mogę Tobie przedstawić? Ty już masz wiarę, której bronisz co jest jednoznacznym dowodem, że z dnia na dzień pod wpływem moich słów nie zmienisz swoich przekonań. Kiedy odważysz sie otworzyć umysł, wtedy za plecami zobaczysz kraty i wtedy ja Ci będę mógł pomóc, abyś znów nie cofnął się do tyłu. A żeby do tego doszło musisz doznać potężnego wstrząsu. Oczywiście, możemy prowadzić dialog, ale nie możemy w swoich wypowiedziach, stosować zbyt dużo odwołań do naszych wiar. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego.

  5. #35
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    826
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    a ja mam pytanie innego typu do Wojmira

    skoro uznałeś, że źle ci być chrześcijaninem, czemu nie zostałeś ateistą czy agnostykiem? uznałeś, że pogaństwo jest "ciekawe" ? czy może z innego powodu?

    argument mówiący, że to jest dobre, bo to wiara przodków, nic a nic do mnie nie przemawia - no i co z tego, że jakiś mój przodek wierzył w cośtam. Skąd mam wiedzieć, że nie był idiotą?

  6. #36
    Obserwator
    Dołączył
    November 07
    Postów
    8
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał stilgar Zobacz post
    a ja mam pytanie innego typu do Wojmira

    skoro uznałeś, że źle ci być chrześcijaninem, czemu nie zostałeś ateistą czy agnostykiem? uznałeś, że pogaństwo jest "ciekawe" ? czy może z innego powodu?

    argument mówiący, że to jest dobre, bo to wiara przodków, nic a nic do mnie nie przemawia - no i co z tego, że jakiś mój przodek wierzył w cośtam. Skąd mam wiedzieć, że nie był idiotą?
    Gdyby był idiotą, to teraz zapewne mówiłbyś po niemiecku, więc podziękuj mu za to, że możesz nazwać sie Polakiem, mówić w tym języku i być z tego dumnym(chyba że się mylę). Po za tym, pogaństwo nie ogranicza intelektualnych poszukiwań człowieka, ponieważ poganie nie uznają żadnych uświęconych dogmatów. Jest najlepszą alternatywą dla ludzi, którzy potrzebują wiary i nie chcą się ograniczać poprzez dopasowywanie siebie i swego życia do tychże dogmatów.
    Ha, jakbyś przeczytał, każde moje zdanie znalazłbyś więcej argumentów przemawiających za pogaństwem, chociaż bardziej mi zależy na tym, żeby każdy przejrzał na oczy i powiedział chrześcijaństwu nie, ponieważ argumenty przemawiające za, są związane z samą wiara i odnoszą się do rzekomych "cudów" itp. czego nie możemy być pewni, natomiast przeciw jest wiele, dużą część wymieniłem.

    Co do ateizmu, to nie ma większej głupoty(mimo, że chrześcijaństwo jest słuszniejsze, to i tak bardziej szanuję ateistę), dlaczego? Odp. jest prosta cofnijmy się kilka mld. lat temu i co Ziemia sama z siebie powstała? Ziemia została umieszczona poza czasem(zresztą Słońce tak samo, i żaden naukowiec nie będzie mi mówił, że Słońce za ileś tam się wypali, bo nic na ten temat nie może wiedzieć), natomiast na Ziemi my zostaliśmy umieszczeni w czasie, co nas ogranicza, ponieważ nie możemy pojąć Boskiej nieskończoności. Jedynym wyjściem w tej sytuacji, jest głęboka medytacja, wędrówka, która nieraz zajmuje kilka godzin, i zapewne nie ma nic wspólnego z tym światem który znamy, podczas takiej wędrówki, nie można postrzegać nic jako niemożliwe, gdyż wszystko co zobaczymy, może być niemożliwe dla nas na świecie, a jednak gdzieś tam będzie się działo.

  7. #37
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    826
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Gdyby był idiotą, to teraz zapewne mówiłbyś po niemiecku, więc podziękuj mu za to, że możesz nazwać sie Polakiem, mówić w tym języku i być z tego dumnym(chyba że się mylę).
    sugerujesz, ze wsrod Polakow nie ma idiotow? naród samych inteligentnych ludzi? odważna teoria. Nie twierdzę, że moi przodkowie byli niespełna rozumu - jeden z nich dowodził obroną zamojszczyzny ( poczytaj o bitwach pod Zaborecznem, Wojdą, Różą...), inny był w Legionach, jeszcze inny wycierpiał wiele w Majdanku. Tylko o czym to świadczy? Mam przyjmować bezkrytycznie wszystkie ich idee i przemyślenia?

    Po za tym, pogaństwo nie ogranicza intelektualnych poszukiwań człowieka, ponieważ poganie nie uznają żadnych uświęconych dogmatów. Jest najlepszą alternatywą dla ludzi, którzy potrzebują wiary i nie chcą się ograniczać poprzez dopasowywanie siebie i swego życia do tychże dogmatów.
    Nie twierdze, że pogaństwo coś ogranicza. Za to twierdzę, że agnostycyzm ogranicza jeszcze mniej.

    jest prosta cofnijmy się kilka mld. lat temu i co Ziemia sama z siebie powstała?
    Słyszałeś kiedyś o grawitacji? Albo o astronomii? Wystarczy popatrzeć w niebo, na mgławice - tam w górze powstają tysiące światów takich jak nasze, na naszych oczach. Wystarczy tylko popatrzeć.

    Ziemia została umieszczona poza czasem(zresztą Słońce tak samo, i żaden naukowiec nie będzie mi mówił, że Słońce za ileś tam się wypali, bo nic na ten temat nie może wiedzieć)
    A to dopiero śmiała teoria. W tych dwóch zdaniach zaprzeczyłeś prawie całej fizyce. Dzięki spektrografii można poznać dokładny skład chemiczny słońca. Ba, hel (od czego pochodzi nazwa tego pierwiastka) został najpierw odkryty na Słońcu, a dopiero potem na Ziemi. Jak to możliwe, skoro nikt nie wylądował na naszej kochanej gwieździe?

    Nie twierdzę i nigdy nie będę twierdził, że teorie fizyczne są jedyną niezaprzeczalną prawdą - bo nie są - zostaną zastąpione przez inne, lepsze, tak samo jak one zastąpiły poprzednie, a wszystko to będzie powoli zmierzało do lepszego poznania tego wszechświata. Czy kiedyś będziemy wiedzieć wszystko? Nie, nigdy. Ale co roku więcej.

    ponieważ nie możemy pojąć Boskiej nieskończoności
    o którym Bogu mówisz?
    Jedynym wyjściem w tej sytuacji, jest głęboka medytacja, wędrówka, która nieraz zajmuje kilka godzin, i zapewne nie ma nic wspólnego z tym światem który znamy, podczas takiej wędrówki, nie można postrzegać nic jako niemożliwe, gdyż wszystko co zobaczymy, może być niemożliwe dla nas na świecie, a jednak gdzieś tam będzie się działo.
    Chyba jestem za głupi - nie zrozumiałem ani słowa z tego zdania.

    Jest najlepszą alternatywą dla ludzi, którzy potrzebują wiary i nie chcą się ograniczać poprzez dopasowywanie siebie i swego życia do tychże dogmatów.
    Do czego ci jest potrzebna wiara? Przestałeś wierzyć w to co głoszą chrześcijanie - ok. Ale kto mówi, że musisz wierzyć w cokolwiek? Nie jest to czasem okłamywanie samego siebie?

    Każde zdanie, które wypowiada naukowiec, ma zawarte w domyśle tezy "w świetle naszej wiedzy". Nikt nic nie wie napewno.

    Co do ateizmu, to nie ma większej głupoty(mimo, że chrześcijaństwo jest słuszniejsze, to i tak bardziej szanuję ateistę), dlaczego? Odp. jest prosta cofnijmy się kilka mld.
    A paradoksy czasowe wynikające z Teorii Względności? Też nie istnieją? A używałeś kiedyś tak przyjaznego dla podróżnych urządzenia zwanego GPS? Bez uwzględnienia dylatacji czasu, nie dałoby się wyznaczyć tak dokładnie pozycji na naszej planecie. Nie wierzysz? Nie musisz. To działa i bez twojej wiary.

  8. #38
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Wojmir, czy my się nie zetknęliśmy czasem na innym forum? Swoją drogą - co za wewnętrznie sprzeczne imię. :>

    skoro uznałeś, że źle ci być chrześcijaninem, czemu nie zostałeś ateistą? uznałeś, że pogaństwo jest "ciekawe" ? czy może z innego powodu?
    Ja odpowiem w swoim imieniu.
    Ateistą zostaje ten, komu w ogóle nie odpowiada koncepcja "boga", "bóstwa", "siły wyższej", etc. Niezgadzanie się z chrześcijańską koncepcją nie oznacza bynajmiej (jak często sugeruje to religijna propaganda) bycia niewierzącym. Człowiek odrzucający pewną, narzucaną, koncepcję szuka innej. Może ją znaleźć w jednej z tysięcy religii, może przychylić się do jednej z koncepcji wiary niezwiązanych z żadną religią, może zostać "własnowiercą", czyli wypracować sobie własną koncepcję. Oczywiście, granice między tymi rozwiązaniami, zwłaszcza dwoma ostatnimi, są płynne.
    Wiara w czystą abstrakcję jest niewygodna, człowiek odczuwa potrzebę konkretu, nawet, jeśli nie traktuje go dogmatycznie, a nawet nie traktuje całkiem serio. Ot, choćby po to, żeby sobie stęknąć "ło boze".
    Dlaczego więc (ogólnie mówiąc) rodzimowierstwo, a w szczególności rodzimowierstwo słowiańskie?
    1) Dla osób interesujących się historią, przeszlością, zwłaszcza swoje nacji/regionu ma ono urok oczywisty. Wielu zauważa, że my, Polacy, dobrze znamy religię dawnych Greków, a kompletnie nie znamy religii własnych przodków! To nie jest normalne... Znam osoby, które zajmują się tym serio, nie porzucając wcale katolicyzmu.
    2) Dla tradycjonalistów jego urok też jest oczywisty - to nasze, rodzime, własne, chociaż zapomniane. W przypadku Słowian dodatkowo jest czymś nieznanym, a więc łączy urok "swojości" i tradycji z urokiem egzotyki.
    3) Religie rodzime, etniczne, naturalne (w odróżnieniu od stworzonych sztucznie, wymyślonych: judaizm (i pochodne), islam, buddyzm) powstawały, ewoluowały w okreśkonych warunkach, w jakich żyły dawne ludy. Odpowiadały na ich własne potrzeby, odnajdywały się w określonych warunkach. Religia powstała na pustyni, przeniesiona w lud lasów i bagien (jakim my, Słowianie, jesteśmy) jest nienaturalna. To jest coś, co tkwi w zbiorowej podświadomości. Przykład: wśród wielu ludów najświętszą liczbą jest (była) czwórka. Jest to naturalne dla ludów żyjących na otwartej przestrzeni (np. na stepach) - mamy tam cztery kierunki świata, rzecz jak nahbardziej naturalna.
    Dla Słowian żyjących wśród lasów i rzek nie jest to naturalne. W lesie nie ma czterech kierunków. W lesie jest ścieżka, która się najwyżej rozwidla (stąd magiczne znaczenie rozstajów), kierunki są trzy, a nie cztery. To samo tyczy się rzek. To się odzwierciedla w religii, w mitach, legendach, w zbiorowej podświadomości. Wiele osób, wyemigrowawszy, czuje się nie na miejscu, chociaż im się nowe miejsce podoba: piękna Szkocja, Italia. Kumpela kocha Włochy (została tam na stałe), ale przyznaje się, że cierpi na brak lasów. TO samo mówi wiele osób, w tym takich, które żyjąc w Polsce do lasu w ogóle nie chodziły. A jednak brakuje (oczywiście nie wszystkim).
    4) Większość religii narzuca sztywny gorset poglądów, dogmatów i obrzędów. Rodzimowierstwo słowiańskie jest pod tym względem znacząco inne - koncentruje się bardziej na warstwie kulturowej. Nie narzuca sztywnych poglądów, wyjąwszy te najbardziej podstawowe (szacunek dla życia, dla innych, dla przyrody). Nawet niektóre formalne kościoły słowiańskie nie wymagają porzucenia dotychczasowego wyznania. Można być rodzimowiercą nie wyrzekając się siebie, nie rezygnując z poszukiwań własnej ścieżki. Kto chce, może potraktować słowiańską mitologię poważnie, kto woli, traktuje tradycyjne obrzędy jako rodzaj dramy, psychicznego odprężenia. Jednocześnie r. daje poczucie pewnej wspólnoty, bo:
    5) Reaktywowane religie etniczne odwołują się do nieco zapomnianych, tradycyjnych wartości: honoru, godności, a trzeba zauważyć, że:
    6) Wszystkie (?) religie przedchrześcijańskie ludów europejskich odwolywały się, mimo różnic, to tego samego kanonu wartości. Łączył je światopogląd, różny i kompletnie niekompatybilny ze światopoglądem, moralnością chrześcijańską. To dlatego współczesny człowiek, choćby miał doktorat z literatury, nie rozumie najczęściej w ogóle przesłania np. dramatów Sofoklesa (takie bzdury nieraz czytam, że płakać, kompletny brak zrozumienia podstawowych pojęć, jak hybris, czy fatum). ALe to temat na co najmniej doktorat, a nie pospiesznego posta.
    Dla mnie ten zapomniany stosunek do świata i jego rozumienie jest naturalne, od dawna szukałem czegoś, co może go wyrazić. Ze zdumieniem odkryłem, że mogę się identyfikować ze starożytnymi. Jestem rodzimowiercą ze względów światopoglądowych. A czemu akurat słowiańskim? Patrz wyżej.

    Często spotyka się zarzut, że współcześni wyznawcy rodzinych religii nie mają nic wspólnego z tymi dawnymi, że to zupełnie co innego. Trafne zwłaszcza w przypadku religii Słowian, z której prawie nic nie zostało. No i co z tego? Chrześcijaństwo też się przez ten czas stało czymś zupełnie innym. Współczesne rodzimowierstwo to rekonstrukcja. I właśnie to jest atut - to tak naprawdę religia współczesna (choć bardzo odwołująca się do tradycji i tradycyjnych wartości) i odpowiada na duchowe potrzeby współczesnego, nowoczesnego człowieka. I może to robić lepiej, bo bez bagażu skostniałych przez tysiące lat obrzędów, dogmatów i wykładni, które trzeba ciągle zmieniać i dopasowywać, bez zawikłanych i zawiłych argumentacji teologicznych, bez gorsetu ustalonych na sztywno - często zbędnych, czy wynaturzonych - zasad.
    Rodzimowierstwo zaspokaja potrzebę tradycyjnych wartości, potrzebę kontaktu z naturą, ale robi to na sposób - a kuku - wyjątkowo nowoczesny. Oczywiście, komu pojęcie "siły wyższej" jest w ogóle obce zostanie po prostu ateistą (acz - jak przedstawiłem powyżej - i ateista może zostać nowoczesnym poganinem), kogo potrzeby są inne - r. stanowi ciekawą, dobrą alternatywę.

    Jest jeszcze kwestia taka, że - moim zdaniem - generalnie politeizm stoi moralnie wyżej niż monoteizm, choćby z tego powodu, że nie dąży (jak ten drugi, z samej swojej natury) do narzucania się innym, traktowania myślących inaczej z wyższością/pogardą/politowaniem, nie uzurpuje sobie posiadania jedynej prawdy, itd.

  9. #39
    Zaawansowany uczestnik moderator
    Dołączył
    May 06
    Postów
    1,460
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    o którym Bogu mówisz?
    może ma namyśli latającego potwora spaghetti

  10. #40
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Ba, Flying Spaghetti Monster rządzi. :mrgreen:

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bezpieczeństwo komputera osobistego
    By bornholm in forum BEZPIECZEŃSTWO
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 26-10-05, 22:01
  2. Bezpieczeństwo dzieci na drodze
    By Krzysiek in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 05-09-04, 21:16

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer