Strona 1 z 7 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 66
  1. #1
    Obserwator
    Dołączył
    April 05
    Postów
    362
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Czy Chrzescijaństwo smierdzi stechlizną?

    "Samotność i pycha- dwa atrybuty człowieka, który po to własnie się błąka po ziemi, by je wydac na swiat. Lecz oto pojawia sie Religia: ten system remediów zatruwajacy istnienie. Dlaczego została stworzona? Skąd wydziela sie tyle trucizny?
    Chciałem odnalezć zbawienie. Lecz wszystkie wierzenia śmiertelnych nakłaniały mnie, bym sie zaparł samego siebie. Od Wed po Buddę i Chrystusa- znajdowałem jedynie wrogów mojej koniecznosci. Oferowały mi odkupienie, jesli stane sie nieobecny: wszystkie nakazywały mi, bym Wyrzekł sie samego siebie, bym anonimowo pływał w niczym- podczas gdy moja duma domagała się Imienia nawet w nicosci.
    MIAŁBYM TRWONIC MOJE CIERPIENIE NA INNYCH? ZAJMOWAC SIĘ WCIĄŻ, BEZ USTANKU, BLIZNIMI? ZNAJDOWAC SZCZESCIE W GRACOWANIU ICH GŁUPOTY, W UPRAWIANIU ICH PROSTACTWA - I W TYM JESZCZE, ZE POZWOLE UWIĘDNAC MOJEJ POGARDZIE DLA NICH?"
    "JA" JESTEM DZIEŁEM SZTUKI, KTÓRE ŻYWI SIE CIERPIENIEM. ZAŚ RELIGIA CHCE TO CIERPIENIE UKOIC. A PRZECIEZ JEDYNYM SZLACHECTWEM CZŁOWIEKA JEST BYCIE ESTETĄ. W BÓLU WZNOSI SIE PIEKNO ZE SWEJ MAŁOSCI NADAJE PIEKNY KSZTAŁT SUBSTANCJI, NISZCZAC PRZY TYM SAMEGO SIEBIE.

    Chrzescijaństwo smierdzi stechlizną. Jego mitologia sie zużyła, jego symbole są puste, obietnice nie spełnione. Dwa tysiace lat ponurego obłakania. Cóz może bardziej nudzic? Kogo jeszcze uwiedzie świat Jezusa?

    Nic wiec dziwnego , że drewno krzyza spróchniało, a sławetne gwozdzie pokryły sie rdza wsród powszechnej obojetnosci.

    Brak mi łez, by je wylewac nad krzyzami i wzgórzami, nie interesuja mnie przelotne zmartwychwstania. Przeciwnie, chce pomóc narodzić się muzyce w nawałnicach świata i dodać śpiew mojej krwi do szalejącego kataklizmu przestrzeni. PO CO POWŚCIĄGAĆ PULS GOTOWY NA BICIE BEBNÓW, PO CO WSTRZYMYWAC CIAŁO CHCIWE OGROMU I PIESNI? " Cioran

    Mędrzec?
    Nie wiem... pod koniec życia głowił się nad dwoma tylko pytaniami, jak znieść życie i jak znosić samego siebie... Zuchwale dążył do mądrosci , ale czy ja znalazł?

    JPII mówił , że są dwie drogi do wolnosci:
    Ta do której Chrystus nas wyzwolił i wolność od Chrystusa...
    Czyje argumenty sa Nam blizsze?

  2. #2
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    March 03
    Postów
    3,115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Temat wybitnie ciekawy i równie niebezpieczny. Szczególnie kiedy rozpatrywany jest w gronie różnych osób. Jesli rozmawiasz z ludźmi sprawdzonymi zawsze wiesz jakich reakcji możesz oczekiwać. Tutaj to igranie z losem. Wystarczy jeden oszołom religijny który będzie ślepy na argumenty, zaślepiony nienawiścią do wszystkiego co inne i zamknięty na dialog. Zostaniesz wtedy zrównana z błotem i tak się to skończy. Ale skoro już zaczęłaś podejmijmy ten temat :-)

    Religia w mojej opinii to jedynie kolejny system wyzysku. Jeśli chodzi o chrześcijaństwo, to jest to mieszanka kilku pomniejszych kultów która została stworzona 2000 lat temu. Początkowo była bardzo idealistyczna (można pokusić się o stwierdzenie, że cielęco). Ale jak to bywa z człowiekiem-idealizm zamienił się w złodziejstwo, wyzysk i ucisk. Krucjaty, święta inkwizycja i inne brudy. Nie istnieje i nigdy nie będzie istniała religia doskonała, a już napewno nie zostanie nią chrześcijaństwo.
    Ja w przeciwieństwie do ludzi wierzacych nie przeszkadzam im w ich egzystencji, nie szykanuje, nie wyzywam od bezbożników. Popieram nawet ucieczkę w stronę Boga jeśli ktoś potrzebuje nad sobą wyższości, potrzebuje zwierzchnika, powienika czy sędziego. Jesli ktoś ma ochotę prosze bardzo. Martwi mnie nie to czym jest ta religia, jakie są jej cele ile hipokryzja jej wyznawców. Mówię to o tej bandzie zaślepionych dewotów która zamiast na dobro całej wspólnoty patrzy jedynie na koniec swojego nosa i jak będzie wyglądać w oczach sąsiadów, znajomych. Cioran w moim odczuciu miał rację, jestem podobnego zdania, ale nie używałbym tutaj tak napastliwych stwierdzeń. Istnieją ludzie prawdziwie wierzacy i dla nich to wszystko nie jest puste...
    Kogo jeszcze uwiedzie świat Jezusa?
    Moja lepsza połowa jest chrześcijanką i tak się śmiesznie składa, że trafiła na zadeklarowanego ateistę. Rozmowy na ten temat trwają często do białego rana. :-)


    P.S. Myśle, że pisanie czy moje odczucia są słuszne czy nie jest bez sensu. Niech każdy napisze jak on się na to zapatruje. :-)

  3. #3
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    7
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    hmmm powiadasz "oszolom religijny" :>?? ja osobiscie sie za takiego nie uznaje ale zaszokowalo mnie to co tutaj pisaliscie :||| nie rozumiem tego jak religia moze byc forma wyzysku?? po pierwsze nikt do niczego nikogo nie zmusza to jest dobrowolna wola czlowieka i albo wierzy albo nie i zostaje sam sobie albo zaufa KOmus wiekszemu od siebie a to bardzo czesto przynosi korzysci gdyz wtedy czlowiek nie czuje sie samotny. Zapewne w tej chwili powiecie mi "a od czego sa przyjaciele"?? no tak przyjaciele sa bardzo potrzebni i nie zbedni do zycia ale nie zawsze sa w stanie nam pomoc i wlansie w takim momencie warto jest zaufac komus Wiekszemu od siebie i w NIm pokladac nadzieje.To co teraz napisze moze sie wydac co po niektorym bardzo smieszne, ale wielokrotnie w swoim zyciu mialam ciezkie chwile i kiedy wydawaloby sie ze jest to sytuacja bez wyjscia i bez sensu, to w chwili kiedy powierzalam ja Bogu to ni z tad ni z owad znajdowalo sie wyjscie i to bardzo czesto zupelnie banalne. A jesli chodzi o"jeśli ktoś potrzebuje nad sobą wyższości, potrzebuje zwierzchnika, powienika czy sędziego" to ja bynajmniej BOga tak nie traktuje. Jest ON przedewszystkim moim przyjacielem jedynym ktory mnie nigdy nie zawiedzie, ale oczywiscie odczuwam tez Jego wyzszosc i wladze na demna, bo przeciez w kazdej religi czlowiek poszukuje pewnej stalosci i sily wiekszej od niego samego i ja osobiscie nie widze w tym nic zlego. WEdlug mnie osoba ktora w nic nie wierzy traci bardzo wiele.... "Wierzac nic sie nie traci, nie wierzac mozna stracic bardzo wiele" moj poglad na te sprawe jest taki jak napisalam dziekuje

  4. #4
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    March 03
    Postów
    3,115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    No właśnie. Każdy oczekuje czegoś innego od życia. Jeśli wierzysz prawdziwie, to nikt nie ma prawa nic Ci zarzucać, i Ty nie masz prawa nikogo szykanować za brak wiary. Tylko żeby wszyscy w kościele byli tacy w porządku...

    P.S. Wyzysk - zobacz tych oszołomionych religią prostych ludzi dla których ksiądz jest prawie półbogiem. Zobacz, jak często ich największy autorytet okazuje się tylko człowiekiem bo ulega pokusom i pławi się w kasie. Przecież on miał służyć tylko bogu. Nawet celibat po to wprowadzili ;-)

  5. #5
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    7
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    no dobra w jednym przyznam Wam racje, ze ksiadz to takze czlowiek i popelnia bledyi oczywiscie zdarza sie ze nagle zaslepia ich pieniadz i nic wiecej po za nim nie widza, ale to przeciez moze spotakc rowniez i zwyklego czlowieka... wiec moim zdaniem nie ma co tuttaj wyszczegolniac . A tak naprawde to na tym swiecie jest zbyt wiele niewiadomych i nie starczy nam czasu i zycia aby je wszytskie ogarnac wiec moze czasami warto zostawic czyjes zycie w spokoju i nie wyrzucac komus bledy ktorych mogl nie popelnic, a zastanowic sie nad swoja codziennoscia. Prawda jest taka, ze kady odpowiada tylko i wylacznie za siebie samego a nie za kogos innego.


    A odnosnie tego namawiania do wiaray jestem zdania, ze nic na sile. MOzna jedeynie wskazac komus droge ale nalegajac zeby nia poszedl mozna wiele zniszczyc gdyz On wtedy pojdzie zupelnie inna trasa. Jedynym co mozna w takiej sytuacji zrobic to dawac przyklad swoim zyciem i do niczego nie zmuszac

  6. #6
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    March 03
    Postów
    3,115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Buuuu, gdyby wszyscy podchodzili do tego tak racjonalnie jak Ty ;-)

  7. #7
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    7
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    no a co nie podchodza :>?? jestem pewna ze podchodza tak racjonalnie tylko trzeba to dostrzec

  8. #8
    Obserwator
    Dołączył
    April 05
    Postów
    362
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Tylko "Anioły ze złamanymi skrzydłami" bluznią w ten sposób Bogu. Zbyt dumni aby przyznac sie do Tęsknoty za Rajem, którego nie mogą dosięgnąć...zbyt ambitni, afirmujący jedynie Potężne doznania, emocje, wartosci...
    Zbyt długo składałem dłonie modlac sie do pustego nieba - czy nie nadeszła chwila, by wrócic do słodko-gorzkiej nieskończonosci czasu? Do ekstazy gliny, badajacej psychikę, do ziemi chorej na narcyzm...


    Wszechmocny zamknął przed nami swoje drogi? Posadzimy wiec inne dzrzewo tutaj , gdzie nie ma On swoich straży, swoich mieczy i swojego ognia. Potrzebny nam tyllko żarliwy umysł - wtedy złe cherubiny, zmeczone pielegnowaniem broni i szaleństwa, roztopia sie w żarze naszych dusz.

    Nie, to nie widok gwiazd mnie oślepił. Dość straciłem światłości błagając o pogardliwą jałmużnę. Wszystkie nieba juz mnie zbrzydziły, niech moja dusza zginie posród błyskotek tego świata

    Wy - aniołowie, święci, sklepienia - tylko męczyliscie mój wzrok. Odtąd chcę nauczyc się szanowac każdą grudke ziemi.
    Posiadając FASCYNUJĄCE umysły chcą , niczym byty równe Bogom, tworzyć własne Raje tu na ziemi
    Człowiek jest sztuką przez swoja dume i samotnosc. A ziemia daje mu wiecej powodów niz niebo, by wychwalał swoje istnienie.

    Nie znoszę zadnego absolutu, z wyjatkiem tego jednego przypadku: mnie samego.
    Rozczarowani własną Niemocą...
    Ubóstwiac ludzi tak, by ich uczynic wiecznymi, nadmiarem miłosci wyniesć ich ponad naturalna śmierc- jedynie to wydawało mi sie zadaniem godnym wysiłku. Nie potrafiłem kochac niczego, nie nienawidzac tego zarazem, gdyż cały żar mojej duszy nie potrafił tego obronic przed nieuchronnym unicestwieniem.Świat mi umykał. Przełkniete łzy nie zastygały w ukryciu dlatego, że ten tu swiat jest tak nedzny; umierały we mnie , rozczarowane bezowocnościa ekstazy.
    ...stają się " Ruiną dawnych nasyceń"
    Poniewaz moje dzieje sa odliczaniem światyń, w których przyklękłem na chwilę, wiec zostawiłem swój slad w ich zgliszczach i zachowałem tylko duszę- ruinę dawnych nasyceń
    Dlaczego serce nie zdoła zbawic swiata?
    Ja, rozpustnik pełen bezużytecznych namiętnosci; wystepny gorliwiec któremu odmówiona została łaska natchnień
    Dlatego Pytania króre zadaje Cioran sa dla mnie jedynie smutnym świadectwem upadku WIELKIEGO CZŁOWIEKA

    Ps:
    Tylko "Anioły ze złamanymi skrzydłami" bluznią w ten sposób Bogu.
    Nimitz -"Aniele" :lol:
    Twoja lepsza połowka musi miec z Toba niezłe piekiełko skoro
    Rozmowy na ten temat trwają często do białego rana.
    :lol:
    Pozdrawiam :wink:

  9. #9
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 05
    Mieszka w
    bydgoszcz
    Postów
    212
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    "Temat wybitnie ciekawy i równie niebezpieczny. Szczególnie kiedy rozpatrywany jest w gronie różnych osób. Jesli rozmawiasz z ludźmi sprawdzonymi zawsze wiesz jakich reakcji możesz oczekiwać. Tutaj to igranie z losem. Wystarczy jeden oszołom religijny który będzie ślepy na argumenty, zaślepiony nienawiścią do wszystkiego co inne i zamknięty na dialog. Zostaniesz wtedy zrównana z błotem i tak się to skończy." napisał upierdliwy mistrz, przepraszam Nimitz. On wie wszystko, on przewidzi wszystkie reakcje. Czy Ty Mimitz jesteś nad Bogem?
    Słuchaj, jak nie podoba się Tobie, że ludzie więrzą w Boga i chodzą do kościoła to wyjdz z niego. Jesteś członkiem tego kościoła i srasz na jego środku we własne gniazdo. Rozumie, jesteś wyznawcą innej religii. Nie posiadasz sakramentów świętych ale jesteś członkiem tej wspólnoty jak i inni a śrają we własne gniazdo. Czy Tobie przeciążyły te studia na umyśle? Jeszcze nie rozpoczełeś tak naprawdę studiować a już wszędzie srasz. Sobie na środku pokoju nasraj i przyklep abu dobrze śmierdziało.
    Wyrzeknij się Boga i kościoła i wtedy narzekaj.
    Nimitz, z Twoim podejściem to Tobie wszędzie będzie zle. Ty wszędzie będziesz rościł jakieś protenje do wszystkiego. Jeżeli Tobie i innym nie podoba coś to pierwsze co powinniście zrobić to wyjść z tego.
    Przepraszam, zapędziłem się ale to może być malkontent.
    W chrześcijaństwie czuć nie tylko porządek ale i dobroć.

  10. #10
    Obserwator
    Dołączył
    April 05
    Postów
    362
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Nimitz nie karm zwierzątka :lol:
    Jak Troll głodny to zawsze kąsa "diamenty" :wink:

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bezpieczeństwo komputera osobistego
    By bornholm in forum BEZPIECZEŃSTWO
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 26-10-05, 21:01
  2. Bezpieczeństwo dzieci na drodze
    By Krzysiek in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 05-09-04, 20:16

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer