Prowadziłem kanał na youtubie, z recenzjami i pokazami sprzętu typu aparaty, telewizory, komputery. Zawsze starałem się aby materiały w nich zawarte były moje lub za zgodą producentów, lub z wyszukiwarki grafiki google oznaczone licencją do swobodnego użytkowania lub udostępniania również komercyjnego. Nawet podkład muzyczny był mojego autorstwa.
W piątek wieczorem zablokowali mi kanał na youtube, dostałem 3 ostrzeżenia na raz... Wcześniej nigdy żadnych problemów. Nie wiem, czy ktoś się uwziął, czy to może jakiś błąd...

Ten kanał to było pół mojego życia, i poświęcałem mu naprawdę duuużo czasu. A zostałem potraktowany jak najgorszy pirat internetowy, i dostałem od razu 3 ostrzeżenia, nie mając możliwości szybkiej interwencji naprawy błędu. Ktoś powie, że to prawa autorskie. Ale przecież z tych zgłoszonych 3 filmów, 2 to były testy kamery sony, i to nawet nie było widać tej kamery, był to test zoomu. Nie mogę sobie niczego zarzucić. Ok może gdzieś jednak rzeczywiście złamałem regulamin skoro tak twierdzą. Ale do dziś nie udało mi się tego wyjaśnić, zero kontaktu, na forum google tez nic niewiedzą. Dzwoniłem nawet do google, to powiedzieli, że się tym nie zajmują. Jakaś tragedia. Firma która otacza z każdej strony i generuje przychód 50 miliardów dolarów rocznie, traktuję nas tylko jak towar do zarabiania, i nie mają nawet adresu e-milowego z którym mógł bym takie żale wysłać. Nie wiem co robić, może coś doradzicie? Zależy mi na przywróceniu kanału a przynajmniej odzyskaniu moich filmów (miałem tam też sporo oznaczonych jako prywatne)